Maciej Stolarczyk przed meczem z Miedzią: - Chcielibyśmy to ostatnie spotkanie zadedykować kibicom

- Przed nami ostatni mecz, w którym chcielibyśmy podziękować wszystkim kibicom, którzy wsparli nas w tym trudnym dla klubu roku, specyficznym roku, z różnymi momentami, ale zawsze z ogromnym wsparciem kibiców. W tym meczu chcielibyśmy swoją postawą podziękować kibicom za to co zrobili dla klubu, dla nas, jak mocno nas wspierali, jak mocno trzymali za nas kciuki i jakie okazywali nam wyrazy sympatii - mówił na konferencji prasowej, przed ostatnim meczem sezonu 2018/2019, w którym zmierzymy się z Miedzią Legnica, trener Maciej Stolarczyk.
- Chcielibyśmy to ostatnie spotkanie zadedykować kibicom i żeby mieli tylko pozytywne wrażenia i emocje, które towarzyszą oglądanym przez nich spotkaniom. Na to liczymy i tak do tego podchodzimy. Miedź musi w jutrzejszym spotkaniu wygrać, dlatego mam nadzieję, że będzie to ciekawe spotkanie, w którym obydwa zespoły będą walczyły tylko i wyłącznie o trzy punkty, a my będziemy świadkami dobrego widowiska, w którym padnie wiele bramek. Serdecznie zapraszam na to spotkanie i do zobaczenia jutro o 15:30 przy Reymonta - dodał Stolarczyk.
Pierwsze pytanie na konferencji dotyczyło "rollercoastera", który towarzyszył Wiśle Kraków w bieżącym sezonie.
- Rzeczywiście patrząc wstecz można zobaczyć momenty, których nie spotyka się na co dzień w klubach, czy w ogóle w miejscach pracy. To co działo się u nas to rzeczywiście duża sinusoida związana z naszym bytem, bo był taki moment, w którym wszyscy już tak naprawdę mówili o tym, że tego klub nie będzie. Ale okazało się, że znaleźli się ludzie oraz rzesza kibiców, która postawiła ten klub na nogi. W tej chwili trwa proces restrukturyzacji. Towarzyszył nam w tym sezonie ogrom wrażeń, nie będę ukrywał, że pierwsze moje wrażenie to delikatny niedosyt, że nie znaleźliśmy się w górnej ósemce, ale patrząc na okoliczności oraz na to, co działo się w tym sezonie, mam wielki szacunek dla tych, którzy są ze mną - dla moich piłkarzy, dla moich współpracowników, bo w tym trudnym okresie pokazali, że przede wszystkim interesuje ich to co dzieje się na boisku i to co jest związane z przygotowanie do meczów. Pomimo tego lekkiego niedosytu, który mam, a który związany jest z wynikiem sportowym, to myślę, że Ci wszyscy, którzy byli wokół mnie zdali egzamin i pokazali naprawdę charakter, który w dzisiejszych czasach powinien być mocno doceniany, bo były to postawy wyjęte poza ramy związane z rzeczami materialnymi. Był to taki ruch społeczny, który był nakręcany przez kibiców i przez ludzi związanych z klubem, a pokazujący, że można zrobić wiele również w takich sytuacjach - mówił trener.
Teraz jednak przed nami ostatni akord bieżącego sezonu i potyczka z będącą już jedną nogą w I lidze Miedzą Legnica.
- Przygotowujemy się żeby tym spotkaniem zamknąć ten sezon tak, aby to ostatnie wrażenie było mocno pozytywne. Tak do tego podchodzimy. Mam nadzieję, że właśnie tak się stanie, że tym meczem pokażemy taką sumę, ale tylko i wyłącznie pozytywnej gry, która występowała w tym sezonie. Na to liczę, choć dla nas jest to inny moment, nie powiem że trudny, bo mam sporo rotacji w składzie, ale też tak się dzieje praktycznie co tydzień, jest to też czas dla zawodników, którzy grali mniej. Nie jest to żadne usprawiedliwienie. Cel dla nas jest tylko i wyłącznie jeden, abyśmy jutro zagrali efektownie i abyśmy zwyciężyli - zapewnia Stolarczyk.
- Jeśli chodzi o przyszły sezon, to jestem raczej realistą, bo zdaję sobie sprawę w jakim jesteśmy miejscu. Musimy dalej budować klub i budować zespół. Wiem jakie są nasze możliwości i wiem, że nie jesteśmy w stanie wydać dużo pieniędzy na piłkarzy. Musimy liczyć na to, co "przyniesie nam rynek" i na nasz "spryt skautingowy". A także na kolejne kroki związane z budową klubu, nad umocnieniem pozycji Akademii, nad elementami związanymi z wprowadzaniem młodszych zawodników no i nad kręgosłupem, jakim są doświadczeni zawodnicy. Takie są nasze realia, zdaję sobie z tego sprawę, ale takie zadanie przyjąłem i w takich ramach będziemy działali. Oczywiście komfortowe dla trenera jest budowanie od pierwszego dnia przygotowań w komplecie, robimy wszystko, aby tak się stało. Cały czas trwają rozmowy i negocjacje i tak jak zdążyliście zauważyć sukcesywnie są podpisywane kontrakty, choćby wczorajsza umowa Marcina Wasilewskiego, tak też chcemy wzmacniać zespół - przemyślanie i sukcesywnie. Oczywiście czasami będziemy musieli skorzystać z sytuacji, które przyniesie nam życie boiskowe, gdy zawodnicy nie są w swoich klubach zadowoleni, czy rozwiążą kontrakty, ale tak musimy jeszcze funkcjonować, zanim ten klub nie stanie stabilnie na nogach i zanim nie będzie to klub, który będzie rentowny i będzie to klub, który będzie mógł myśleć o czymś większym, niż powiedzmy, że pierwsza ósemka - przyznał trener Wisły.
Kolejne pytanie dotyczyło Marcina Wasilewskiego, który jak już oficjalnie wiadomo zostaje w naszych barwach na kolejny sezon.
- Marcin jest dla mnie bardzo ważną postacią w zespole i nigdy tego nie ukrywałem. Wiek nie ma dla mnie znaczenia, to nie jest wyznacznik poziomu sportowego zawodnika. Oczywiście ten medal ma dwie strony, bo to samo mogę powiedzieć o Hoyo-Kowalskim, który niedawni grał i z nim w składzie wygraliśmy dwa spotkania i jest to związane z poziomem sportowym. Marcin jest nie tylko poziomem sportowym dla mnie osobą odpowiednią, ale też jest człowiekiem, który wnosi do szatni pełen profesjonalizm oraz to doświadczenie, które choćby Hoyo-Kowalski nie posiada i dzięki takim piłkarzom to doświadczenie może nabrać szybciej, niż tylko przez grę na boiskach Ekstraklasy. To jest dla mnie bardzo ważny piłkarz, a choćby jego powrót do zdrowia po operacji łąkotki pokazuje jak mocno jest ten zawodnik zdeterminowany do tego, aby być gotowym do gry i aby pomagać zespołowi - mówił Stolarczyk.
W następnym pytaniu powrócono do naszego ostatniego w sezonie 2018/2019 ligowego rywala, którego ostatnie seryjne niepowodzienia doprowadziły do sytuacji, w której nawet wygrana w sobotę przy Reymonta może mu nic nie dać.
- Każdy ma swój moment w sezonie, mogę powiedzieć o sobie i o swoim zespole, że nie zdołałem przygotować go tak, abyśmy się znaleźli w tej górnej ósemce. Nikomu nie życzę smaku spadku, bo domyślam się, że to trudny moment dla klubu, dla zespołu, który jest z nim związany. Nie chcę wchodzić w skórę ludzi pracujących w klubie i będących tam na stałe. To są trudne momenty dla piłkarzy, bo jest to duży ciężar psychicznych, psychologiczny dla zawodników, ale też zdaję sobie sprawę, że aby Miedź liczyła się jeszcze w grze, to jutrzejsze spotkanie musi zwyciężyć. Upatruje w tym pozytywne aspekty, bo Miedź będzie musiała zaryzykować i to jest ten moment, kiedy ten mecz będzie otwarty i myślę, że będzie możliwość zobaczenia wielu akcji i wielu momentów, które będą pozytywne dla kibiców. Mamy na to swój plan, będziemy się go trzymać, ale nie chcę za bardzo wchodzić w skórę Miedzi Legnica, bo chcę trzymać się planu, który my mamy zrealizować - zapowiada trener.
Od przyszłego sezonu Wisła Kraków dysponować będzie dodatkowym zespołem, bo w małopolskiej IV lidze występować będzie nasza drużyna rezerw.
- Wstępny szkielet współpracy i pracy został nakreślony, jeszcze nie ma konkretów jeśli chodzi o personalia, ale na początek będzie to zespół CLJ, który zostanie poszerzony o zawodników, którzy będą brani pod uwagę w zespole rezerw. Będziemy mieli jeden zespół, z powiększonym sztabem szkoleniowym, bo w tej chwili nie jesteśmy jeszcze przygotowani na to, aby stworzyć oddzielny zespół rezerw. Taka konstrukcja będzie na dziś korzystniejsza, będą to zawodnicy trenujący z zespołem CLJ oraz Ci, którzy nie zagrali w weekend w pierwszej drużynie. Taką widzimy konstrukcję i funkcjonowanie tego zespoły w tym pierwszym roku. Zobaczymy jak to będzie wyglądać później, ale będzie to miejsce dla najzdolniejszej młodzieży, nie mieszczącej się już rocznikowo w CLJ, plus Ci, którzy nie mają rytmu meczowego z pierwszego zespołu. Tak w przyszłości ten zespół będzie wyglądać z powiększonym sztabem CLJ - taki jest plan na jego konstrukcję i funkcjonowanie. Zdecydowanie też będzie dedykowany trener do rezerw, bo terminy będą się nakładały i musi być osoba odpowiedzialna za to, musi być to łącznik między zespołami, pierwszym i CLJ, który będzie monitorował obydwa zespoły i w weekend będzie prowadził ten zespół w rozgrywkach ligowych. A kto będzie trenerem? Jest kilka kandydatur na to miejsce, przed nami spotkanie, na którym zapadnie decyzja. Na razie chcieliśmy nakreślić strukturę pionu sportowego, jeśli chodzi o młodzież, a przed nami zajęcie się personaliami. Zdecyduje o tym prezes, a nie ma co ukrywać, że jest to robione w czasie spotkań ze mną, Arkiem Głowackim oraz z koordynatorem. Dobrze byłoby, gdy w sztabie szkoleniowym była osoba, która związana jest z klubem, ale nie ograniczamy się, chodzi też bowiem o merytorykę i o otwartość głowy, a także przygotowanie i spojrzenie. Musi to pasować do koncepcji klubu. Prowadzenie zespołów w Akademii jest czymś innym, niż prowadzenie pierwszego zespołu. Potrzebna jest współpraca na różnych poziomach i to jest wymaganie stawiane kandydatom. To jest kluczowe, aby te osoby były częścią zespołu, jakim jest sztab szkoleniowy Wisły Kraków - mówił o tym projekcie Stolarczyk.
Na zakończenie zapytano jeszcze o inne personalia, a dokładniej te dotyczące zawodników pierwszej drużyny.
- Piłkarze dostają oferty, w szczególności Ci, którym kończą się kontrakty. Na dziś kończy się nam kontrakt i nie zostanie przedłużony z Wojtkiem Słomką, a z pozostałymi to będą kwestie związane z negocjacjami i z tym jak te negocjacje się potoczą. Chciałbym żeby na każdej pozycji była rywalizacja, bo wtedy jest to dla mnie gwarancja podniesienia poziomu zespołu. Jest to dla mnie bardzo istotne. Oczywiście zrobimy to tylko i wyłącznie w ramach tego budżetu, który posiadamy. Zdaję sobie sprawę, że nie mamy możliwości zrobienia dużych transferów, czy kupowania zawodników i podwyższania rywalizacji. Moim życzeniem jest natomiast, aby rywalizacja była jak największa, bo to jest dla mnie bardzo istotne. A na ile mi się to uda, to pokaże okres przygotowań. Wspomniałem o Wojtku Słomce, z którym nie przedłużymy kontraktu, a pozostałe nazwiska to kwestie związane z końcem sezonu i chcę to zostawić do samego końca, będę o tym rozmawiał po sezonie - zakończył trener Maciej Stolarczyk.
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem z Miedzią
- « Wojciech Słomka odejdzie z Wisły
- « Fotogaleria z prezentacji nowych Skyboxów
- « Marcin Wasilewski z nowym kontraktem!
- Rafał Boguski zostanie w Wiśle? »
- Fotogaleria: Wiślacy spotkali się z kibicami na Małym Rynku »
- Radosław Sobolewski na dłużej z Wisłą! »
- Zapowiedź 37. kolejki LOTTO Ekstraklasy »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra o Superpuchar! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Jarosław Królewski: - Kibice potrafią wspierać tę drużynę