Niedziela, 7 listopada 2021 r.

Adrián Guľa: - Zawsze musimy tak pracować

- Oczywiście cieszymy się ze zwycięstwa, bo jest ono dla naszych fanów i dla drużyny. W pierwszej połowie można było odczuć, że Cracovia miała na początku większą pewność siebie, ale utrzymał nas Biegański, wspólnie z defensywą - Maciuś z Hanim, Gruchą i z Fridą - mówił po swoich pierwszych wygranych derbach Krakowa, trener zespołu "Białej Gwiazdy", Adrián Guľa.

- W przerwie poważnie porozmawialiśmy o tym co należy zmienić i cieszę się, że drużyna dobrze na to zareagowała, ale ten mecz to była walka aż do samego końca. I dlatego jest fajnie, że drużyna zrobiła bardzo potrzebne dla nas zwycięstwo i dlatego jeszcze raz im gratuluję oraz dziękuję kibicom - dodał trener wiślaków, który został zapytany o dwóch nieobecnych zawodników, a więc o Alana Urygę i Gieorgija Żukowa, których zabrakło w kadrze meczowej. - Mamy nadzieję, że "Żuki" i oczywiście Alan będą gotowi po przerwie na kadrze, ale na ten moment jeszcze nie możemy tego powiedzieć na 100 procent - przyznał szkoleniowiec.

Kolejne pytanie dotyczyło jego pierwszych derbów i tego jak je odebrał. Zapytano go także o zaangażowanie zespołu, które było jeszcze większe od tego w innym prestiżowym spotkaniu, a więc z Legią.

- Potrzebne jest, aby to kontynuować. Jest to ważny mecz, ale za trzy punkty. To jest Wisła Kraków i mentalnie zrobiliśmy bardzo ważne zwycięstwo. Kontynuujemy serię po meczu w Tychach, gdzie też nie było łatwo, ale sami doszliśmy do takiej sytuacji. I to jest dla nas dobre doświadczenie. Drużyna chce myśleć inaczej i myśleć do przodu. A co do derbów? Było naprawdę ekstra! Nasi kibice są fantastyczni! Zrobili z tego meczu coś naprawdę ekstra! A co do samego spotkania, to z Legią zagraliśmy jednak lepiej piłkarsko, bo tutaj była głównie walka. My zawsze musimy tak pracować, żeby zawsze pokazać swoje umiejętności, jakość i wspólnie właśnie takie zaangażowanie, które czuliśmy w tym momencie. Wierzę, że jest to ważny punkt dla budowania tej jeszcze silniejszej drużyny Wisły Kraków - dodał Guľa.

Opiekuna zespołu Wisły zapytano czy po ostatnich niepowodzeniach w lidze po tym zwycięstwie spadł mu "kamień z serca", bo na pewno gdyby drużyna dziś przegrała, mogło to zwiastować solidne problemy.

- Oczywiście cieszę się, że ta nasza praca przyniosła w końcu ważny wynik, ale ja ufam tym wszystkim sprawom, nad którymi pracujemy już dłuższy czas. Jest potrzebne to oczywiście potwierdzać wynikami oraz tym, że drużyna zrobi progres w tych elementach, nad którymi chcemy i mamy chęć pracować. Bardzo cieszę się "w środku", ale jeszcze bardziej cieszę się z tego, że kibice są zadowoleni po tym zwycięstwie. Ono jest dla nich, bo mają cierpliwość dla tej drużyny. Nie była to łatwa sytuacja ani dla nich, ani dla naszego zespołu, ale wierzę w to, że razem będziemy jeszcze silniejsi, bo wciąż jest przed nami dużo pracy - stwierdził trener krakowskiej Wisły.

Guľa został także zapytany o zmianę Jana Klimenta, który wyraźnie o nią poprosił.

- Wiemy co Jan miał za sobą i to jak fizycznie wyglądał w tym meczu, to jest top. Tak samo Aschraf, który wyszedł na boisko po dwunastu dniach gorączki i po niełatwej sytuacji ze zdrowiem. Oni zrobili dziś coś ekstra. Jan zapytał jak z rezerwowymi, bo fizycznie był już zmęczony, więc nie jest tam nic poważnego. Liczę na to, że teraz przerwa na kadrę jest nam bardzo potrzebna w ich powrocie. I nie tylko ich, ale i Pawła oraz "Niko", a także reszty zawodników - przyznał otwarcie szkoleniowiec.

- Ważne jest to, że jest też dziś "zero z tyłu". W takich meczach jest to ważne, także w kontekście tego, jak wyglądało nasze poprzednie spotkanie w domu. Poważnie było więc zrobić z tyłu "na zero". Wierzę w to, że ta drużyna będzie się rozwijać także w ofensywie, ale też można było na początku meczu odczuć, że potrzebujemy zrobić wynik i kontynuować budowę jeszcze większej pewności siebie. Cieszymy się bardzo z tego jak wyglądaliśmy w pracy defensywnej. Oczywiście są to super mecze, ten był "o Kraków" i chłopaki zwyciężyli. Ja im gratuluję i będziemy kontynuować naszą pracę - zakończył Adrian Guľa.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


8    Komentarze:

~~~Diogenes2 2
Dziekujemy!
Bezcenna wygrana, a Gula na 95% zapewnil sobie prace na wiosne. Mecz rwany, szarpany, ale wygrany. Kliment dla mnie duzy plus, nie chodzi zawsze o bramy, ale o wychodzenie do pily, otwieranie pozycji kolegom, odciazanie tylow.

115            -6
~~~Jazda
Jazda
Nawet mi się nie chce tego czytać. Jaka praca? Tu nie widać żadnej myśli, żadnego kierunku. O wyniku decyduje indywidualna dyspozycja danego kopacza. Nie wiem gdzie byśmy byli bez tego Yeboah'a. Goście nawet nie potrafią grać z pierwszej piłki. Tragedia. Dobrze że icki były słabe bo by nie było wesoło. Najsłabsze derby jakie pamiętam - gra obu klubów jak i dopingi.

42            -195
~~~goal
Trenerze, zrób coś, ...
aby zawsze tak walczyli, jak dziś, bo bez tej walki, to nie będzie wyników, a już na pewno w ekstraklasie.

86            -7
~~~Prezes
Miły Panie Trenerze ZAPAMIĘTAĆ - Na ZERO z tyłu
Jednego się Pan musi nauczyć. W tej lidze musi się najpierw zabezpieczyć tyły - a potem myśleć, że uda się coś strzelić. Tak, że w obronie musi grać Maciek SADLOK, tylko jemu nie wolno pozwolić na hulanie w przodzie, bo nie zdąży wrócić !! Wczoraj już nieźle to wyglądało, ale Cracovia zagrała wyjątkowo słabo. Do wymiany ma pan jeszcze Mehremića i Urygę. Trzeba na obronie tworzyc MONOLIT !! Inaczej będziemy bardzo słabi !! Na wyjazdach OBRONA i KONTRATAK, Żadna radosna gra XXXXXXXXX.

12            -22
~~~Darioo
poziom gry
Na zero to duża zasługa Biganskiego, nie obrony, Frydrych niestety jest w słabej formie, przerywa pojedynki, nie kryje, przy strzale głową z 5m, tylko cud Bieganskiego uchronił przed stratą bramki, bo rywal przeskoczył Frydrycha o 3 głowy. W pomocy nadal słabo, ale chyba Skvarka w końcu dostał zadania żeby się cofać do rozegrania a nie stać w lini z napastkiem, ale on i tam nie ma wg mnie umijętności do rozgrywania, on może na skrzydle by się lepiej spisywał a zamiast niego powinni grać Kliment i Forbes razem, skoro i nie ma krakoskiej piłki, to niech lepej dwóch walczy z przodu.

16            -12
~~~Cieć parkingowy
FARMAZONY GONIĄ FARMAZONY
Na razie nie ma się czym podniecać. Wygrana raz na trzy mecze mnie już nie bawi. Jeśli PIŁKARZYKI Białej Gwiazdy wygrają teraz pod rząd ze dwa lub trzy mecze, to będzie można mówić o jakimś progresie, a póki co trenejro niech skończy wygadywać te swoje farmazony i weźmie się za sferę motywacyjną swoich podopiecznych, bo jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne to wygląda ono mniej więcej tak samo jak w każdym innym klubie z Ekstraklapy.

13            -22
~~~Ona
Mieszane uczucia
Z jednej strony cieszy zwycięstwo A z drugiej nadal gramy słabo.Kurcze pomysłu na gre to nie widac za bardzo i gdyby nie Mikołaj byłoby znowu w czapkę.

18            -2
sk04
Przyzwyczaiłem się ...
... do tych wypowiedzi Trenera i zawsze mam po nich bardzo mieszane uczucia. Zwycięstwo w Derbach cieszy po wielokroć i za bardzo nie przywiązywałbym wagi do stylu. Dla mnie liczył się tylko i wyłącznie wynik czyli zwycięstwo! Skoro zaś Trener jest mówi o pracy i zaangażowaniu, to zadaję sobie pytanie, czy to oznacza, że piłkarze nie biorą udziału w treningach na odpowiednim poziomie, czy Trener mówi to w kontekście gry w meczu? Nie wiem, czy po meczu w Zabrzu Trener też nie wspominał o tym, że po tym zwycięstwie będą silniejsi? Bo meczu ze Śląskiem to długo nie zapomnę, Trenerze! Zatem musimy uzbroić się w cierpliwość i w kolejnych meczach Wisełki zobaczymy jak została skonsumowana wiktoria nad Kurtyzaną!

3            -5