Mariusz Jop przed meczem z Wisłą Płock: - Musimy trzymać się wyznaczonej ścieżki

Przed piłkarzami krakowskiej Wisły drugie w bieżącym tygodniu wyjazdowe spotkanie w rozgrywkach I ligi. Po wtorkowej porażce w Łęcznej, tym razem drużyna "Białej Gwiazdy" wybiera się do Płocka na mecz ze swoją imienniczką. Oto co na konferencji prasowej przed tym spotkaniem mówił trener zespołu Wisły Kraków - Mariusz Jop.
Jak wiadomo - w Płocku krakowski zespół zagra bez dwóch podstawowych obrońców, bo za żółte kartki pauzują Rafał Mikulec oraz Alan Uryga. Czy więc przez to skład w obronie "układa się sam"? Czy też może trener Jop planuje czymś zaskoczyć?
- To jest czas dla osób, które ciężko pracowały i czekały na swoją szansę. Tak mogę to skomentować. Na treningach - tak jak mówiłem wcześniej - jest bardzo duża rywalizacja. jest dobra jakość treningów i są takie momenty, na które się czeka, a takimi momentami są na przykład absencje kolegów z drużyny i tak jak powiedziałem, to jest czas dla zawodników, którzy czekali na swoją szansę - przyznał szkoleniowiec.
Kolejne pytanie dotyczyło planu na naszą grę. Czy w związku z wymuszonymi roszadami w obronie "Biała Gwiazda" jeszcze mocniej skupi się na ofensywie?
- Cały czas stawiamy na atak, więc tu się nic nie zmienia - odpowiedział krótko trener.
Co też nie może dziwić - powrócono jeszcze do bardzo słabego w naszym wykonaniu spotkania w Łęcznej i dopytywano - skąd wzięła się tak duża dysproporcja pomiędzy świetnym meczem z Bruk-Betem Termaliką w miniony piątek, a tak słabym cztery dni później na Lubelszczyźnie?
- Trudno jest jednoznacznie powiedzieć, bo czasami jest tak, że mówiliśmy o tych błędach indywidualnych, o tych prostych stratach, które nam się w pierwszej połowie kilkakrotnie zdarzyły. To jest czasami tak, że nawet sam zawodnik nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, skąd to się bierze. Przyczyny są różne. Raz jest to po prostu zwykły ludzki, prosty błąd. Czasami jest to jakieś gapiostwo. Czasami jest to brak komunikacji z partnerem. Czasami jest to jakby pod presją rywala, więc są różne sytuacje, które powodują, że popełnia się błędy. A my też wiemy to, bo kilkakrotnie już mieliśmy taką sytuację, że jeżeli tych błędów jest kilka pod rząd, a my jeszcze szukamy też trudnych rozwiązań w budowaniu akcji, no to jest taki moment, że trochę ucieka pewność siebie zespołowi i gdzieś trudno nam było wrócić do takiego rytmu, do tego sposobu grania, który my chcieliśmy właśnie w pierwszej połowie. A wynikało to bardziej z tego, że szukaliśmy rozwiązań, których nie trenujemy. Dużo na ten temat rozmawialiśmy po tym spotkaniu, żeby być cierpliwym. To co nam wcześniej dawało punkty, właśnie podążanie za sposobem gry, który trenujemy, a nie szukanie rozwiązań, które są przypadkowe. Myślę, że to jest droga dla nas jako dla zespołu, bez względu na to, co się dzieje, bo musimy trzymać się jakby wyznaczonej ścieżki. Ja to tak widzę - mówił trener Jop.
Na pewno ważną też dla kibiców informacją jest ta, że zarówno Ángel Rodado, jak i Ángel Banea - są do dyspozycji szkoleniowca na niedzielne spotkanie, co trener Jop potwierdził.
Tradycyjnie nie mogło też zabraknąć pytania o przeciwnika, bo też płocczanie nie przegrali jeszcze w tym sezonie meczu u siebie, a jedyna porażka przytrafiła się im w Niecieczy, gdzie polegli 2-4.
- Oczywiście z pewnym szacunkiem dla rywala, bo jest to zespół, który jest wysoko w tabeli, który wygrywa, który strzela dosyć dużo bramek, sporo też traci. Natomiast dla mnie osobiście nie jest to jakiś wyznacznik, bo podobnie było przed meczem z Termaliką, gdzie też przyjeżdżał do nas lider i jakby to nie było przeszkodą, żebyśmy zagrali dobry mecz i żebyśmy byli skuteczni, więc tutaj również nie jest to dla mnie jakiś wyznacznik, że z zespołem, który jest wysoko w tabeli, my nie jesteśmy w stanie rywalizować i grać o zwycięstwo. Chociaż myślę, że w tym meczu to Płock będzie faworytem - uważa opiekun zespołu z Krakowa.
Trenera Wisły zapytano jeszcze o trenera Mariusza Misiurę, który w poprzednim sezonie pracował w Zniczu Pruszków, a teraz jest w Płocku. Czy widać już po tych kilku miesiącach poważniejszą zmianę w grze "Nafciarzy", którą wpoił nowy szkoleniowiec, a który preferuje ofensywną grę prowadzonych przez siebie zespołów?
- Myślę, że to trochę jest tak, zależy od tego na co rywal pozwala Wiśle, bo na pewno jest to zespół, który jeżeli ma swobodę w rozegraniu, to potrafi te akcje konstruować, tam widać jakby schematy w poruszaniu, widać, że tam są rzeczy powtarzalne. Natomiast to wszystko jest w sytuacji takiej, kiedy rywal ma swobodę, bo tam są piłkarze jakościowi i potrafią wykorzystywać przestrzenie, które tworzą się na boisku. Natomiast zawsze jest trochę trudniej, jak rywal jest jednak agresywny. To jest zespół, który raczej nie chce budować od tyłu, jeżeli chodzi o piąty metr, tylko po zebraniu drugiej piłki stara się te ataki konstruować na połowie przeciwnika. Ja myślę, że najwięcej zależy od nas samych, jak Płock będzie grał. Ja tak do tego podchodzę, że od nas zależy, na ile damy rozwinąć się zespołowi z Płocka - dodał.
Po meczu w Łęcznej sporo było narzekań na "grę na czas" naszego rywala. Trener Misiura ma jednak inną filozofię gry i taką niekoniecznie preferuje.
- No to pewnie zależy od tego, jaki będzie wynik. Natomiast na pewno szybko wznawiają każdy stały fragment gry i to jest coś, co jest powtarzalne. Było to w Zniczu, gdy trener Misiura prowadził ten zespół i jest teraz. Zobaczymy... Czas pokaże, czy faktycznie tak będzie - zakończył Mariusz Jop.
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Betclic 3. liga: Wisła II Kraków - Czarni Połaniec 3-3
- « Sytuacja kadrowa Wisły Kraków przed meczem z Wisłą Płock
- « Transmisja meczu 3. ligi: Wisła II Kraków - Czarni Połaniec
- « CLJ U-19: Wisła Kraków - Arka Gdynia 3-1
- Koszykarze: Wisła - MKS II 88-93 »
- Siatkarki: Wisła - SL Salos 3-1 »
- Koszykarki: Pompax Tęcza - Wisła CanPack 66-78 »
- Którą Wisłę zobaczymy? Dziś zagramy w Płocku »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra o Superpuchar! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Jarosław Królewski: - Kibice potrafią wspierać tę drużynę