Wymagamy od wszystkich, ale nie od siebie?!

Już za trzy dni piłkarzy krakowskiej Wisły czeka kolejne spotkanie ligowe, tym razem zmierzymy się z aktualnym outsiderem tabeli, szczecińską Pogonią. I przyznajemy szczerze, że z niedowierzaniem patrzymy na to, o czym informuje nasz klubu. Wczorajszy komunikat był bowiem więcej niż jasny - na cztery dni przed meczem bilety na niego kupiło... 6021 kibiców! I to w sytuacji, gdy promocyjna cena wejściówki dla studentów wynosi zaledwie 15 złotych! Słuchajcie, czy to się dzieje naprawdę?! Poważnie?!
Musicie chyba wszyscy przyznać, że na przestrzeni roku w naszym klubie poprawiło się wiele. Organizacyjnie, finansowo, ale też sportowo. Oczywiście apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale aby było co na talerz położyć - potrzebna jest też inicjatywa samych zainteresowanych, którzy chcą przy stole zasiąść.
Wisła latem bieżącego roku ustrzeliła prawdziwą transferową perełkę. Mamy oczywiście tutaj na myśli Carlitosa. Facet na każdym ligowym boisku w Polsce robi tzw. "różnicę". Jego grę ogląda się z przyjemnością, na jego grę warto przyjść na stadion. Problem jednak w tym, że w piątkowym meczu z Pogonią Szczecin jego popisy techniczne oraz strzelane bramki... oglądać zamierza "na żywo" jak na razie niewiele ponad... 6 tysięcy kibiców!
Każdy kibic, czy ten na trybunach, czy ten przed telewizorem chciałby, aby Carlitos grał w Wiśle jak najdłużej - ale wypadałoby, aby każdy z nas odpowiedział sam sobie na banalne wydaje się pytanie - jakie argumenty ma lub będzie mieć zarząd naszego klubu w zimowym oknie transferowym, aby zatrzymać Carlitosa przy Reymonta? Już teraz kusić zaczynają go inne kluby wyższym wynagrodzeniem, i na takie - przyznacie sami - niewątpliwie zasługuje. Czy jednak nasz klub będzie mieć argumenty finansowe w ręce, aby przekonać go do podpisania nowej - o wiele dłuższej niż rocznej umowy, gdy sami kibice nie zamierzają w tym pomóc?
Oczywiście, że Wisła może jednostronnie i bez jakichkolwiek dodatkowych ustaleń już teraz przedłużyć kontrakt Carlitosa o kolejny rok, problem w tym, że nie od dziś wiadomo, że umowa to jedno, a rzeczywistość drugie. Z "niewolnika nie ma pracownika", a my kibice sami nie dajemy klubowi zbyt wielu argumentów do tego, aby miał jak przekonywać naprawdę dobrych piłkarzy do pozostania przy Reymonta.
Oczywiście większość z Was być może machnie na ten tekst ręką. Część z Was nawet się oburzy, ale gdy dojdzie do kolejnych transferów ważnych piłkarzy - wypadałoby zacząć od siebie. Zamiast narzekać na to, że klubu nie stać na utrzymanie graczy, którzy "robią różnicę", zapytajcie samych siebie - co zrobiłem, aby do tego nie dopuścić!
Do zobaczenia na meczu z Pogonią Szczecin!
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Marko Kolar w tym roku już nie zagra, ale obejdzie się bez operacji
- « Biało-czerwoni przegrali z Meksykiem
- « Raport medyczny. Dziś badania Marko Kolara
- « Przygotowania do rundy wiosennej w Hiszpanii
- Mateusz Zachara odszedł z CD Tondela »
- 90 minut Jakuba Bartosza, młodzieżówka pokonuje Duńczyków! »
- Futsal wraca na Reymonta! »
- Akcja Aktywacja, czyli wszystkie komórki na pokład! »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Najważniejsze są punkty. Warta - Wisła 0-1
- « Wisła gra z Wartą! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Wisła gra o Superpuchar! Zapraszamy na relację tekstową live!