Czwartek, 28 lutego 2019 r.

Carlos Peña nie zostanie piłkarzem Wisły Kraków

Jak poinformowała "Gazeta Krakowska", meksykański pomocnik, Carlos Peña, nie zostanie zawodnikiem Wisły Kraków. Działacze "Białej Gwiazdy" ostatecznie nie doszli do porozumienia z przedstawicielami meksykańskiego regionu Puebla, który miał sponsorować naszą drużynę, jednocześnie partycypując w utrzymaniu w naszym klubie pomocnika z Meksyku.

Przypomnijmy, że Peña w przeszłości grał w reprezentacji swojego kraju oraz m.in. w Glasgow Rangers. W Szkocji nie zagrzał jednak zbyt długo miejsca, a powodem miały być sprawy pozasportowe.

Źródło: Gazeta Krakowska


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


14    Komentarze:

~~~ziomek
meksyk
wierze ze to przemyslana decyzja, ufam obecnym wladzom :)

82            -2
~~~~the real thomas
...
miała być kaska a jest dupa, źle to wygląda jak na razie... rozumiem obawy Kuby.

11            -73
~~~Dociekliw y
Transparentność?
Właśnie zakończyła się era transparentności działań władz klubu

9            -69
Szyba
Transfer
Bardzo dobrze zarząd wie co dobre. Nie będziemy już klubem dziwnych nie jasnych umów zobowiązań. My stawiamy warunki tak trzymać Wisełko... Brawo

71            -7
~~~biondi
Pena
Dziękuję zarządzie. To jest dobra decyzja.

31            -9
~~~Janko Buszewski
Mysle ze to sluszny krok
najwidoczniej byly jakies niejasnosci i zdecydowano sie przerwac temat.My ppotrzebujemy solidnego inwestora a nie wydmuszki.A co do samego Peni,sam Wisly by nie zbawil a zbajac jego pozasportowe osiagniecia,moglo byc niewesolo.Samo nazwisko nie zagra,czego przykladem sa dwa "wilekie" transfery Legii.Tam ani Eduardo ani Nacho Novo cudow nie stworzyli a w konsekwencji dostali szpica z klubu.Owszem udal im sie Ljuboja i Ofoe,ale wtop przy innych dealach mieli co niemiara.kasy tez utopili sporo i wciaz sasypuja dziure w budzecie "lewymi" pieniedzmi.My tez tak robilismy za Cupiala a gdy ten odszedl....zostalismy bankrutem.potem pojawiali sie kolejni "dobroczyncy" a to gdzie dzieki nim teraz jestesmy,widzi kazdy, kto choc troche pasjonuje sie nasza Wiselka.Reasumujac,ja nie zaluje.Cos mi ten caly Pana smierdzial o0d poczatku,tak samo jak ci szemrani tequilowi biznesmeni...!

27            -4
Kosmaty
@~~~Dociekliwy
Na jakiej podstawie tak sądzisz? Gdzie tu brak transparentności? niby co w tej sytuacji miałoby wołać o ukazanie się publicznie, a nie zostało podane do wiadomości?

30            -4
~~~markos
Sponsor
Mam nadzieję, że poszukiwania sponsora strategicznego, będą (są) dalej prowadzone.

24            -3
Piter75
Brawo zarząd
Za drugiego Sypniewskiego już dziękuje.

18            -3
~~~goal
Nie wiemy, co to miał być za deal, ...
... ale meksykański sponsor, to trochę podejrzana sprawa. Do tego doszedłby kolejny w drużynie (już trzeci) z nałogiem do upilnowania.

14            -3
~~~biondi
@~~~markos@~~~goal
Zapewniam Cie że są nadal prowadzone.

10            -1
~~~Janko Buszewski
Meksyk to nie jest
bogaty kraj.To kraj mocno skorumpowany,niebezpiecz ny,zadluzony,posiadajacy mocno rozwinieta przestepczosc.Pilka jest tam jednak bardzo popularna i ma ......szosta w swiecie (sic!) publike na stadionach.Nie wierze,ze gdyby znalazl sie tam uczciwy i transparentny "dobroczynca",to miast inwestowac i reklamowac sie u siebie (a to kraj z zaludnieniem zdecydowanie wiekszym niz Polska) wybralby Wisle z malo znanego u nich kraju!?Bo na czym niby maialby ten ktos,opierac swoja kalkulacje?Ani Meksykanie nie zaczeliby masowo latac na mecze Wisly,nawet gdyby gralo tu 5 czy 6 meksow ani Polacy nie zaczeliby traktowac szczegolnie ich kraju.Mysle o turystytce,gospodarce,in westycjach.To moglo sie udac z Kambodzancami (gdyby bylo to wsztystko legalne i uczciwe)sprobujmy poteoretyzowac-,taki Vanna byl zbyt cienki na inwestycje we Francji (mial francuski paszport) a w Kambodzy nie mialby czego szukac,bo to maly,biedny kraj,bez tradycji pilkarskich i mludzie mysla tam co wlozyc do garnka,zamiast pasjonowac sie pilka.Polska to byloby to.Tylko ze ow Vanna Li, wrocil po nieudanym dealu do swego Laosu,Bangldeszu,Kamabod zy (czy skad on tam wogole byl) kasujac prowizje za slupa i nadal pcha riksze czy handluje na bazarze.Z meksami juz tak nie jest.maja mocna lige,niezlych pilkarzy,duze stadiony i publike.Pewnie wielu z was wie,kto to Andre Pierre Gignac/Facet odszedl z Marsylii i zasilil meksykanski Tigre.Zarabia tam kase o jakiej w plskiej lidze nawet nikt nie snil.A sam Pena,tak jak pisalem wczesniej,to jedna wielka niewiadoma.Ludzi na stadion samym nazwiskiem by nie zwabil a co robilby na boiski i poza nim....trudno powiedziec.Ryzyko bylo chyba zbyt duze a i inwestor chyba nie do konca przejrzysty, przynajmniej nie taki,o jakim od dawna marzymy.

14            -5
GrzegorzS
Jednym z problemów braku porozumienia
było gwarantowanie Peni miejsca w podstawowym składzie na to nie mogło być zgody sztabu. Piłkarz poza problemami sportowymi jednak nie grał przez dwa trzy miesiace, zresztą nim rozwiązał kontrakt z Rengers raczej siedział na ławie i trybunach, więc gwarantowanie mu na ten moment czegokolwiek było by dośc problematyczne. Liczy się atmosfera w szatni a nie uprzywilejowanie jednego gracza.

22            -5
~~~daf
I dobrze
Dobra decyzja. Nie ma co rzucać się na druty, bo w najlepszym razie potargamy gacie. Sprawa musiała śmierdzieć, skoro się nie zdecydowali. Nowe standardy w klubie, a jak widzę Niewierny Tomasz i tak się jakiś znalazł...

16            -2