Przerwana seria zwycięstw. Wisła - Górnik 0-0

Piłkarze krakowskiej Wisły nie podtrzymali serii zwycięstw i po dwóch kolejnych tym razem do swojego dorobku dopisali tylko punkt. Zremisowaliśmy bowiem po bez wątpienia słabszym w naszym wykonaniu występie 0-0 z Górnikiem Zabrze.
Po dwóch zwycięstwach z rzędu mecz z Górnikiem miał dać nam odpowiedź na to, czy wiślacy będą w stanie wskoczyć do górnej połówki ligowej tabeli... I zwłaszcza pierwsza połowa zdecydowanie nie dała jej dobrej dla nas, bo to zabrzanie byli bliżej zdobycia gola. Już zresztą w 5. minucie źle piłkę wybijał Łukasz Burliga, bo mógł zaliczyć asystę do Jesúsa Jiméneza, ale Hiszpan uderzył z piętnastego metra obok słupka. Wisła mogła jednak dobrze na to od razu odpowiedzieć, bo świetnie na skrzydle Piotra Starzyńskiego wypatrzył Yaw Yeboah, ale nasz młodzieżowiec najpierw "wyrzucił się" złym przyjęciem piłki, a potem źle dogrywał i dobrze zapowiadająca się akcja - przepadła. Tak jak i nasza kolejna szansa, gdy po rzucie rożnym z 21. minuty - doszło w polu karnym Górnika do ogromnego zamieszania.
Od 26. minuty to jednak Górnik mógł w Krakowie prowadzić. Po rzucie rożnym najwyżej wyskoczył bowiem Krzysztof Kubica, ale jego strzał nad poprzeczkę przeniósł Mateusz Lis. Zaraz zaś potem nasz bramkarz dobrze wyłapał świetne dogranie do środka w wykonaniu Giánnisa Massoúrasa. Górnik mocno jednak przycisnął i po chwili wykazać musiał się z kolei Michal Frydrych, blokując strzał Richmonda Boakye.
Zabrzanie mieli przewagę, ale w końcówce pierwszej połowy to nasze akcje były jednak groźniejsze. W 34. minucie z rzutu wolnego piłkę wrzucił Maciej Sadlok i możemy żałować, bo choć Frydrych wyprzedził obrońcę, to nie zdołał oddać celnego strzału. Po kolejnych trzech minutach w swoim stylu sprzed pola karnego strzelał Felicio Brown Forbes, ale po rykoszecie dało nam to tylko rzut rożny. I choć gra w tym meczu zdecydowanie nie układała się wiślakom, to jednak mogliśmy zejść do szatni prowadząc! Przejętą piłkę prostopadle do Stefana Savicia zagrał Forbes, Austriak dobrze przymierzył, ale Martin Chudý nie dał się zaskoczyć, a że z dobitką nie zdążył Starzyński, stąd też obydwa zespoły zeszły do szatni z wynikiem 0-0. Co nie zmienia jednak i mimo wszystko faktu, że pierwsza połowa rozgrywana była z przewagą zabrzan!
Na drugą połowę trener Peter Hyballa w szatni zostawił Serafina Szotę, a warto podkreślić, że jeszcze w I połowie z boiska zszedł Chuca. W ich miejsce oglądaliśmy Gieorgija Żukowa oraz Davida Mawutora. Nasz trener dokonał zresztą przetasowań w naszym składzie, bo na prawą obronę z lewej przeszedł Burliga, a Żukow pełnił funkcję lewego defensora.
Bez względu jednak na to - w 55. minucie to Górnik miał tzw. "setkę"! Massoúras idealnie dograł bowiem przed bramkę do osamotnionego Alexa Sobczyka, a ten... nie dość, że nie zdołał oddać strzału, to jeszcze zagrał ręką i więcej niż idealna okazja gościom przepadła... Wisła starała się odpowiedzieć na to w 62. minucie, ale po dobrze wyprowadzonym kontrataku przez Patryka Plewkę strzał Savicia został zablokowany i mieliśmy tylko rzut rożny. Po chwili celnie strzelał Yeboah, ale Chudý nie dał się zaskoczyć. W 67. minucie blisko zaskoczenia zabrzan znów mogła być Wisła, bo celny i odbity przez bramkarza zabrzan strzał Yeboaha skutecznie wykończył wprawdzie Forbes, ale był jednak na spalonym. Po kolejnych pięciu minutach pokazał się z kolei Jiménez, ale kapitalnie jego strzał zablokował Frydrych i wciąż było 0-0.
W 81. minucie dobrze w pole karne gości wrzucił z kolei Jean Carlos Silva, ale strzał głową Forbesa trafił w blokującego go Stéfanosa Evangélou. Po chwili Silva sam zdecydował się na uderzenie, ale futbolówka przeleciała ponad poprzeczką.
I choć w końcówce meczu to Wisła miała już przewagę, to nie zdołaliśmy przeprowadzić już żadnej skutecznej akcji, tym bardziej, że zarówno jedni, jak i drudzy - grali zdecydowanie za bardzo niedokładnie. Swoją szansę miał bowiem Burliga, gdy po jego dośrodkowaniu mógł paść gol samobójczy, ale miał ją też Savić - tyle że strzelał niecelnie... Celnie w doliczonym już czasie gry uderzył jeszcze Jiménez, ale dobrze spisał się Lis i całość kończy się ostatecznie bez bramek.
0 Wisła Kraków
0 Górnik Zabrze
Wisła Kraków:
Mateusz Lis
(46. David Mawutor)
Michal Frydrych
Maciej Sadlok
Łukasz Burliga
Yaw Yeboah
(87. Rafał Boguski)
Patryk Plewka

(31. Gieorgij Żukow)
Stefan Savić
Piotr Starzyński
(62. Jean Carlos Silva)

Górnik Zabrze:
Martin ChudýGiánnis Massoúras
Przemysław Wiśniewski
Aleksander Paluszek

(68. Stéfanos Evangélou)

Krzysztof Kubica
Jesús Jiménez
Roman Procházka
(76. Alasana Manneh)
Alex Sobczyk
(59. Piotr Krawczyk)
Richmond Boakye
(76. Bartosz Nowak)
Stadion Miejski im. Henryka Reymana, Kraków.
Sędzia: Mariusz Złotek (Gorzyce).
Mecz bez udziału widowni.
Pogoda: -1°.
Foto: Krzysztof Porębski
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Wisła kontra Górnik! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Skład Wisły Kraków w meczu z Górnikiem Zabrze
- « Podtrzymać zwycięską serię. Wisła gra dziś z Górnikiem!
- « Zapowiedź 20. kolejki PKO Ekstraklasy
- Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu z Górnikiem Zabrze »
- Z Lechią Gdańsk bez Felicio Brown Forbesa »
- Peter Hyballa: - Był to ogólnie słaby mecz »
- Marcin Brosz: - Nastawiliśmy się na trzy punkty »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Najważniejsze są punkty. Warta - Wisła 0-1
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Wartą! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Podsumowanie 26. kolejki Betclic I Ligi