Klątwa wciąż trwa... Lechia - Wisła 2-0

Mimo że Wisła dość długo była stroną przeważającą w meczu z Lechią, to swoich okazji nie potrafiła wykończyć, a że przypadkowe zagranie ręką przez Davida Mawutora dało Lechii rzut karny, który wykorzystał Flávio Paixão, więc to gospodarze wyszli w 64. minucie na prowadzenie. Wisła nie znalała niestety od tego momentu sposobu na dobrze broniącą się Lechię, a ta w doliczonym czasie gry zdobyła drugiego gola, więc klątwa naszych występów w Gdańsku wciąż trwa. Przegrywamy bowiem ostatecznie 0-2, choć można zadać sobie pytanie, czy na pewno na tę porażkę zasłużyliśmy?
Wisła pojechała na mecz do Gdańska, aby przełamać swoją niemoc na stadionie Lechii, na którym po raz ostatni wygraliśmy w... 2012 roku. I choć radzić musieliśmy sobie bez pauzującego za kartki Felicio Brown Forbesa, to od początku graliśmy ofensywnie i już w 7. minucie przed swoją pierwszą szansą stanął zastępujący w naszym ataku Kostarykanina Žan Medved, ale po dobrym podaniu od Macieja Sadloka - uderzył nieznacznie niecelnie. W bramkę trafił za to po indywidualnej akcji z 11. minuty Patryk Plewka, ale Dušan Kuciak nie dał się zaskoczyć.
Oczywiście swoje okazje zaczęła mieć też Lechia, ale w 18. minucie świetne dośrodkowanie Macieja Gajosa na rzut rożny przeniósł grający po raz pierwszy w naszym wyjściowym składzie Uroš Radaković. Niemalże za to w odpowiedzi dobrze w polu karnym gości Stefana Savicia podaniem odnalazł aktywny Jean Carlos Silva, ale Austriaka w ostatniej chwili ubiegł wracający za akcją rywal i mieliśmy tylko rzut rożny. Nawet tego nie przyniosły nam kolejne nasze próby, bo strzały Medveda i Łukasza Burligi były niecelne. Lepiej zachował się z dystansu Sadlok, ale Kuciak jego próbę złapał.
W 26. minucie mieliśmy natomiast pierwszą kontrowersję, bo grający już z żółtą kartką Rafał Pietrzak zaliczył klasyczny stempel na stopie Burligi, ale sędzia Jarosław Przybył "oszczędził" byłego wiślaka, bo Lechia śmiało mogła grać od tego momentu w "dziesiątkę".
Wisła ruszyła za to do kolejnego ataku i po dośrodkowaniu od Jeana Carlosa przed dobrą okazją stanął w 28. minucie Savić, ale pomylił się nieznacznie, bo piłka tylko otarła się o boczną siatkę.
Lechia odpowiedziała na to bardzo groźnie, bo po dograniu Pietrzaka do Flávio Paixão ten w 29. minucie celnie uderzył głową, ale kapitalnie spisał się Mateusz Lis. Nasz bramkarz nie musiał za to interweniować dwie minuty później, kiedy trochę szczęśliwie znalazł się przed nim Łukasz Zwoliński, ale ten uderzył bez przyjęcia i niecelnie. Dwie groźne akcje gospodarzy zostały więc niewykorzystane.
Nie wykorzystała też swojej kolejnej szansy Wisła, bo choć w 40. minucie dobrze przed bramkę Lechii dogrywał Savić, to do piłki nie doszedł jak należy Medved - stąd też do przerwy było 0-0.
Na drugą połowę Lechia wyszła już bez Pietrzaka, w sumie trudno się dziwić, który został zmieniony, a jako pierwszy sygnał do ataku w 47. minucie dał David Mawutor, który huknął nieznacznie niecelnie z dystansu. Pomylił się też trzy minuty później Paixão, który spróbował strzelić gola przewrotką, ale piłka nie znalazła światła bramki.
Znalazł go za to w 55. minucie Savić, ale jego celny strzał Kuciak zdołał odbić, bo też futbolówka poleciała prosto w bramkarza gospodarzy. Nie zmienia to jednak faktu, że początek drugiej połowy to zdecydowana przewaga Wisły.
Nic więc dziwnego, że to... Lechia przeprowadziła akcję, po której od 60. minuty powinna prowadzić. Strzał Kenny'ego Saiefa odbił bowiem Lis, ale do dobitki już dochodził Conrado, tyle że tego w niesamowity sposób ubiegł wracający Yaw Yeboah - wybijając piłkę na rzut rożny. Po nim blokowanie strzału Bartosza Kopacza ręką przez Mawutora sędzia Przybył zakwalifikował jako rzut karny, a że z niego Paixão się nie pomylił, więc od 64. minuty Lechia prowadziła 1-0...
Po stracie gola Wisła długo nie mogła się z tej sytuacji otrząsnąć i w 70. minucie to znów groźniejsza była Lechia, ale dobrze strzał Zwolińskiego z dystansu wyłapał Lis. "Biała Gwiazda" zagroziła zresztą Lechii po raz pierwszy od zmiany wyniku dopiero w 77. minucie, ale choć futbolówka kotłowała się pod bramką gospodarzy, to ostatecznie skończyło się na zablokowanym strzale Medveda. Po chwili z dystansu spróbował jeszcze Yeboah, ale ten strzał nie mógł zaskoczyć Kuciaka. Mógł za to zrobić to Jean Carlos w 86. minucie, ale jego uderzenie po rykoszecie dało nam tylko rzut rożny.
Ogólnie jednak ostatnie minuty tego meczu nie mogły się już nikomu podobać. Lechia dobrze się bowiem broniła i "kradła" kolejne minuty, a Wisła nie potrafiła znaleźć sposobu na to, aby odczarować bramkę gospodarzy. Ci zresztą w doliczonym czasie gry skutecznie wyszli z kontrą, wykorzystując fakt, że Wisła nie zabezpieczyła tyłów, gola zdobył więc Žarko Udovičić i przegraliśmy w Gdańsku 0-2...
2 Lechia Gdańsk
0 Wisła Kraków
1-0 Flávio Paixão (64. k.)
2-0 Žarko Udovičić (90.)
Lechia Gdańsk:
Dušan KuciakBartosz Kopacz
Mario Maloča
Kristers Tobers

(46. Kenny Saief)
Łukasz Zwoliński

Jan Biegański
Jarosław Kubicki
Maciej Gajos
(90. Tomasz Makowski)
Conrado

Wisła Kraków:
Mateusz LisŁukasz Burliga

Uroš Radaković
Maciej Sadlok
Yaw Yeboah
(84. Piotr Starzyński)

(68. Rafał Boguski)
Patryk Plewka
Stefan Savić

Žan Medved
Żółtą kartką ukarany został także trener Peter Hyballa.
Kartka, którą otrzymał Michal Frydrych, została anulowana przez Komisję Ligi.
Stadion Energa Gdańsk.
Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Mecz bez udziału widowni.
Pogoda: 7°.
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Transmisja meczu koszykarzy: Wisła Chemart - TBS Śląsk II
- « Skład Wisły Kraków w meczu z Lechią Gdańsk
- « Wisła kontra Lechia! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Pierwsza bramka Michała Maka dla Górnika Łęczna
- Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu z Lechią Gdańsk »
- Koszykarze: Wisła Chemart Kraków - TBS Śląsk II Wrocław 62-74 »
- Dwieście meczów Macieja Sadloka dla Wisły Kraków »
- Statystyki meczu: Lechia - Wisła »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!