Jakub Błaszczykowski: - Ostatni okres nie był dla nas łatwy

- Wszystko definiuje wynik i dziś pokazaliśmy na boisku "serducho". Walczyliśmy do samego końca. Mimo wszystko trzeba też bardzo pochwalić Piasta, bo zagrał bardzo dobre spotkanie - powiedział przed kamerami stacji Canal+ Sport, po ostatnim meczu sezonu ligowego 2020/2021, kapitan i współwłaściciel piłkarskiej Wisły Kraków - Jakub Błaszczykowski.
- Widowisko dla kibiców, którzy wrócili po naprawdę roku nieobecności uważam, że było bardzo dobre. My też tego potrzebowaliśmy jak każdy, żeby zobaczyć na żywo, żeby poczuć tę atmosferę. Myślę, że dużo plusów do tego można dodać i oczywiście jesteśmy bardzo szczęśliwi, że w końcu zainkasowaliśmy trzy punkty. Na pewno ostatni okres nie był dla nas łatwy. Dużo zamieszania wokół klubu, ale jeśli mówimy o tak wielkim klubie, jak Wisła Kraków, to tego typu rzeczy są normalne - przyznał wiślak.
Kapitan Wisły został zapytany o Rafała Boguskiego, który otrzymał w potyczce przeciwko Piastowi szansę na grę w wyjściowym składzie "Białej Gwiazdy", co pozwoliło mu godnie pożegnać się z naszym klubem.
- Uważam, co zresztą trener mówił nam przed meczem, że Rafał swoją postawą na treningach zasłużył na to, aby wyjść od pierwszej minuty. Zresztą to udowodnił i udowadniał w ostatnim okresie cały czas. Ja z mojej strony mogę powiedzieć, że rzadko kiedy spotyka się takich profesjonalistów i to co Rafał przez te dwa i pół roku prezentował swoją postawą i swoją osobą, to naprawdę czapki z głów. Myślę, że nie tylko ja, ale i cała szatnia i trenerzy możemy być szczęśliwi, że mogliśmy ją dzielić z taką osobowością, jak Rafał. I dziękujemy mu bardzo w imieniu wszystkich, że tak godnie reprezentował ten klub przez tyle lat i naprawdę robił to z wielką klasą - powiedział Kuba.
Błaszczykowski został także zapytany o panującą w ostatnim czasie atmosferze w Wiśle Kraków. W tym o słynną już "cieszynkę" w trakcie meczu z Lechem.
- Jeśli chodzi o moją osobę, to zawsze wszystko jest rozdmuchane, bo moja osoba pozwala na to, że ten zasięg jest większy, ale przed tamtym meczem ustaliłem, że gdy strzelę bramkę, to podbiegnę do trenera Kmiecika oraz do "Bogusia". Bo tak jak powiedziałem na początku - "Boguś" zdawał sobie sprawę, że to jest jego ostatni tydzień i chcieliśmy razem celebrować tę bramkę. A dlaczego do trenera Kmiecika? Bo trener Kmiecik powiedział mi przed tamtym meczem, że strzelę bramkę, że miał takiego nosa. Dorabianie więc do tego jakiejś ideologii nie ma sensu - tłumaczył Błaszczykowski.
Kolejne pytanie dotyczyło krytyki jaka spadła na kapitana i współwłaściciela Wisły ze strony prezesa PZPN-u, Zbigniewa Bońka, który miał po tamtym wydarzeniu stwierdzić, że jeśli Błaszczykowskiemu nie podoba się trener, to powinien go zwolnić.
- U nas są ludzie zarządzający, którzy to robią. I tak to wygląda. Równie dobrze można powiedzieć i wrócić do tych pamiętnych ośmiu sekund, ale ja osobiście nie jestem od tego, aby odbijać piłeczkę. Ja robię swoję i zdaję sobie sprawę, że gdzieś będzie to dookoła komentowane - skwitował.
Dziennikarka przeprowadzająca wywiad kontynuowała jednak wątek ostatnich komentarzy Bońka, który miał też stwierdzić, że po sezonie Błaszczykowski powinien założyć marynarkę i krawat, aby być właścicielem w 100% odpowiedzialnym za pion piłkarski, bo na boisku to 30% piłkarza z najlepszych lat. Wiślak został wieć zapytany o to ile procent prawdy jest w tej wypowiedzi.
- Jako prezes PZPN pan Boniek powinien zrobić wszystko, aby 30% zawodnika nie wystarczało na Ekstraklasę. To jest punkt pierwszy, nad którym warto byłoby, abyśmy wspólnie byli za to odpowiedzialni, bo wspólnie jesteśmy za polską piłkę odpowiedzialni. Jak sobie przeanalizuje przez ostatnie kilka lat wywiady pana Bońka, to już kilka lat chce kończyć moją karierę, a na razie czuję się bardzo dobrze. Ja ją zaczynałem i ja ją skończę. Ta decyzja będzie należała do mnie, a nie do pana Bońka. To jest raz. A druga sprawa, to za dużo jest rzeczy, które są gdzieś tam obok tej piłki nożnej. Ja wróciłem tutaj dwa i pół roku temu i po tym czasie pewne rzeczy widziałem i wyrobiłem sobie też swoje zdanie. Bardziej musimy skupić się na tym, żeby ta polska piłka szła do góry. Po tym sezonie tylko Legia będzie grała w Lidze Mistrzów, a reszta będzie grała w Pucharze Konferencji UEFA. Nad tym powinniśmy się skupić, bo to jest dobro polskiej piłki. W tę stronę powinniśmy iść. Prezes mówił oczywiście, że to nie od niego zależy piłka klubowa, ale zadam pytanie - kto daje licencje klubom? Kto karał kluby za korupcję? Polski Związek Piłki Nożnej wprowadził przepis młodzieżowca i możemy zrzucać odpowiedzialność na wszystkich dookoła, ale chodzi o to, żeby starać się wspólnie razem zbudować coś dobrego. Przez dwa i pół roku, a wiemy w jakim momencie wspólnie z Tomkiem Jażdżyńskim i Jarosławem Królewskim przychodziliśmy do klubu, więc przez te dwa i pół roku analizując to wszystko też mógłbym zdać pytanie - kto dawał licencję Wiśle Kraków, która była naprawdę w bardzo ciężkiej sytuacji. Nie mówię o tym, gdy my wróciliśmy, tylko jeszcze wcześniej. Ktoś za to odpowiada i gdybym ja pełnił jakąś funkcję, to bardziej skupiłbym się na tym, żeby pomagać klubom, żeby wszystkich starać się zjednoczyć, żeby to wszystko szło do góry, a nie wybierać jeden, czy drugi artykuł. To czy ja skończę karierę, czy nie - to nie ma znaczenia. Bardziej skupiłbym się na konkretach, bardziej skupiłbym się, żeby ta polska piłka klubowa się rozwijała. Oczywiście możemy jako właściciel osiedla mówić, że nie wiemy co się dzieje u nas na podwórku, ale warto byłoby od czasu do czasu na nie zejść i zobaczyć co się dzieje. To jest odpowiednia droga i na tym bym się skupił. To byłoby dla mnie istotą tej rzeczy. Mówię to jako współwłaściciel i osoba, która zaryzykowała swoje pieniądze i zaryzykowała swój wizerunek dla klubu, którego nikt nie chciał wziąć. Nie tylko ja, ale i Jarek i Tomek. I jakby też uważam, że przez dwa i pół roku pan Boniek mógł do nas przyjechać i zapytać - co słychać. Niestety nie mieliśmy takiej przyjemności, żeby porozmawiać. Zresztą pan Boniek też ma do mnie numer telefonu. Może zadzwonić i powiedzieć "kurcze słuchaj Kuba, kończ tę karierę, bo już nie mogę na Ciebie patrzeć" - mówił zawodnik Wisły.
Na zakończenie Błaszczykowski przekazał jeszcze pozdrowienia dla kibiców.
- Chcę wszystkim kibicom życzyć dużo zdrowia, w tych ciężkich czasach. Trzymajcie się ciepło. I to życzenia są dla wszystkich kibiców, wszystkich klubów. Także dla całej redakcji - dziękujemy za ten sezon, bo myślę, że dla wszystkich był on ciężki. Nie tylko dla klubów, ale też dla ludzi, którzy to wszystko organizowali. Dziękuję wam bardzo serdecznie w imieniu wszystkich piłkarzy i ludzi odpowiedzialnych w klubach - zakończył Błaszczykowski.
Źródło: Canal+ Sport
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Statystyki meczu: Piast - Wisła
- « Koniec wiślackiego typera - wiosna 2021
- « Waldemar Fornalik: - Jesteśmy zawiedzeni
- « Mariusz Jop: - Chcieliśmy sprawić tutaj niespodziankę i myślę, że nam się to udało
- Canal+ Sport: Mateusz Lis piłkarzem kolejki »
- Oficjalnie: Rafał Boguski odchodzi z Wisły »
- Oficjalnie: Łukasz Burliga odchodzi z Wisły »
- Vullnet Basha żegna się z Wisłą Kraków »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!