Niedziela, 10 października 2021 r.

Adrián Guľa po meczu z Glinikiem

- Cieszymy się, że mogliśmy wziąć udział w takim wydarzeniu i szczerze gratulujemy Glinikowi jubileuszu - powiedział, na łamach oficjalnej strony naszego klubu - po spotkaniu towarzyskim z Glinkiem Gorlice - trener piłkarzy Wisły Kraków, Adrián Guľa.

- Wszystkie potyczki - nieważne, o co gramy - wymagają od nas zaprezentowania piłkarskiej jakości. Brakowało jednak z naszej strony w pierwszej fazie meczu klarownych sytuacji na zdobycie bramki i odpowiedniego zachowania w polu karnym rywala. To pokazuje, że w każdym kolejnym dniu musimy jeszcze mocniej pracować, aby zapewnić zgranie drużynie niezbędne do tego, by wygrywać w lidze - przyznał Guľa. - To bez wątpienia ważne spotkanie pozwalające na zachowanie rytmu i na sprawdzenie, jak radzą sobie w warunkach meczowych zawodnicy, którzy w Ekstraklasie zaliczyli mniej minut. Teraz czas na analizę zgromadzonego materiału oraz wykorzystanie tej wiedzy przed następnym spotkaniem ligowym z Górnikiem, o którym myślimy już teraz - dodał.

Szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" skomentował także wyczyn Krystiana Wachowiaka, który strzelił w Gorlicach aż trzy gole.

- Fajnie, że ten młody chłopak - grający na pozycji bocznego obrońcy - zaliczył udany występ i zdobył trzy bramki. Każdego dnia mocno pracuje na treningach, walczy o siebie i miał okazję pokazać się z dobrej strony w spotkaniu towarzyskim. Pamiętajmy jednak, że był to mecz jubileuszowy, a warunki różniły się od tych, które towarzyszą nam w Ekstraklasie. Pragnę zaznaczyć, że zdobywania goli oczekujemy przede wszystkim od zawodników ofensywnych, na których spoczywa ta rola i to element, nad którym trzeba jeszcze bardziej się pochylić - mówił Guľa.

Opiekun wiśkaków odniósł się też do spraw zdrowotnych, bo spotkanie w Gorlicach z kontuzją przedwcześnie zakończył Stefan Savić, jednocześnie zagrali wracający po urazach Alan Uryga oraz Patryk Plewka.

- Stefan ma problem z kolanem, nie chcieliśmy ryzykować, więc od razu zdecydowaliśmy się na zmianę. Wierzę, że nie jest to nic poważnego i liczę, iż w przyszłym tygodniu będzie normalnie pracował z zespołem. Cieszy natomiast 45 minut Alana i 20 minut Patryka, który jeszcze w tygodniu trenował indywidualnie. Obaj bardzo chcieli dołączyć do kolegów, więc jestem zadowolony, że mogli zagrać - zakończył wypowiedź trener Guľa.


Źródło: Wisła Kraków SA

 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


6    Komentarze:

~~~Jżs
Ale gul!
Pamiętajcie piłkarze !! Derby blisko. Później litości już niebędzie! Żeby wam Gul nieskoczył!

45            -14
~~~Kibic 20
Wachowiak
Nie zgadzam się z wszystkim, co trener powiedział na temat Christiana. To nie mecz ligowy, zgadza się, od zdobywania bramek są ofensywni piłkarze. Tu się nie zgadzam. Nie ligowy mecz, a 2 najważniejszych napastników, nie zdobywa goli. Dzięki Bogu, że Christian zdobył, bo byśmy cienko wyglądali!

33            -12
~~~fabio
Jak nie ma kto
Jak nie ma kto to niech strzela bramki Wachowiak.Na tle przeciwnika Wachowiak wyglądał dużo lepiej od wirtuozów futbolu Klimenta i Skvarki razem wzięci.Przynajmniej potrafił do bramki trafić a Kliment wiadomo jak było.Echh

30            -12
~~~Bartek
Ocena zawodników
Wg mnie trener powinien docenić 3 bramki bocznego obrońcy widząc nieudolność naszych napastników nawet na tle towarzyskiego meczu z drużyną z niższej ligii. Niech napastnicy wezmą się porządnie do roboty to zamiast pisać o skutecznym obrońcy bedziemy się zachwycać napastnikami. A co do Wachowiaka to po raz kolejny potwierdza że ma potencjał z przodu i braki w grze i ustawianiu w defensywie. Może warto to wykorzystać i przesunąć gościa do przodu na skrzydło jako LP?

21            -6
~~~Wqrwiony
ocena spotkania
Troche trenerze sie pogubiles w ocenie tej piknikowej gry naszych zawodnikow.Klarowne sytuacje byly i to od poczatku meczu,tylko.....jesli sie ma "drewnianych pilkarzykow" typu Kliment czy F.B.Forbes i inni ,to nie mozna liczyc na bramki. Klarowne sytuacje na poczatku spotkania: 4min 02 sek spotkania Kliment 100% sytuacja sam na sam z bramkarzem 6.05 spotkania F.B.Forbes sytuacja do zdobycia bramki 8.15 spotkania Dor Hugi 100% sytuacja sam na sam z bramkarzem 10.28 min spotkania F.B.Forbes nie wykorzystuje dobrego podania od Dor Hugiego 11.50 min spotkania: Kliment ma pilke na gola przed bramka i nie wie co zrobic 16 min meczu Skvarka fajny strzal ,ale prosto w rece bramkarza 17 min meczu F.B.Forbes biegl do pilki z szybkoscia "wozu pelnego wegla" i oczywiscie nie doszedl do fajnego podania pod bramka rywala 36.45 min meczu anemiczny i do tego niecelny strzal Klimenta z bliskiej odleglosci na bramke rywala To tylko kilka z tych stworzonych sytuacji Czyzba pan gula udzielajac wywiadu ,juz byl w trakcie swietowania 100-lecia klubu Glinik? Dlaczego nadal ZADEN ZAWODNIK NIE POTRAFI ZE STOJACEJ PILKI (stale fragmenty gry) PODAC PILKE NAD PIERWSZYM OBRONCA ?Panie Gula,co to ma znaczyc?Kiedys do wykonywania pchal sie Sadlok-nie potrafil tego wcale,teraz kolejny "as pilkarski" Skvarka-rowniez nie potrafi kopnac wyzej niz wynosi wzrost obroncy na "pierwszym slupku".To jakas choroba? Trzy bramki strzelil Wachowiak-ale.....gdy widze przyjecia pilki tego zawodnika to az zeby same zaczynaja zgrzytac.Kolego,dlaczego kazde Twoje przyjecie to musi byc pilka skaczaca 2 metry do gory?Naprawde nie potrafisz jej"skleic do buta" Cwicz to,cwicz i jeszcze raz cwicz

7            -7
~~~Kibic
Kaktus
Prędzej kaktus wyrośnie niż Gula wytrenuje naszych piłkarzy

7            -12