Samobójcy... Pogoń - Wisła 4-1

Nie udała się wyprawa piłkarzy Wisły Kraków do Szczecina na mecz z Pogonią, ale trudno aby tak się stało, skoro straciliśmy tam cztery gole, z czego aż dwa... samobójcze! Pechowymi interwencjami pod własną bramką "popisali się" bowiem Joseph Colley oraz Konrad Gruszkowski. Teraz przed nami reprezentacyjna przerwa i spędzimy ją w fatalnych nastrojach, choć licząc jednocześnie na to, że w czekających nas jeszcze ośmiu meczach bieżącego sezonu uda nam się cokolwiek zdziałać.
Wiślacy mecz z faworyzowaną Pogonią rozpoczęli bardzo nerwowo, zwłaszcza bowiem w defensywie byliśmy bardzo niedokładni, więc już w 2. minucie zbyt krótkie wybicie piłki przez Josepha Colleya sprawiło, że doszedł do niej Kamil Drygas, ale jego strzał został ostatecznie zablokowany. I choć wiślacy szybko na to odpowiedzieli, bo na indywidualny rajd zdecydował się Momo Cissé, to jego uderzenie także zostało zblokowane i nasz skrzydłowy wywalczył tylko rzut rożny. Po nim długo zagraną piłkę przejął wprawdzie jeszcze Luis Fernández, ale choć dobrze dograł przed bramkę Pogoni, to z jego podania nikt nie skorzystał.
W 8. minucie znów źle zachowali się nasi defensorzy, a dokładniej Michal Frydrych, który zaliczył fatalną stratę. W nasze pole karne wrócił jednak Fernández i zblokował strzał Mariusza Fornalczyka, co oznaczało, że Pogoń miała tylko rzut rożny. Po kolejnych dziesięciu minutach piłkę stracił z kolei Colley, co sprawiło że "oko w oko" w Mikołajem Biegańskim stanął Sebastian Kowalczyk, jednak jego strzał nasz młody bramkarz szczęśliwie odbił nogą na rzut rożny.
Przewaga szczecinian w końcu została udokumentowana i jak można się było spodziewać - po serii błędów w naszym wykonaniu. Zresztą bramkę strzeliliśmy sobie sami, bo dogranie w naszą piątkę Fornalczyka tak niefortunnie wybijać próbował Colley, że sam wpakował futbolówkę do własnej bramki! Od 19. minuty było więc 1-0 dla gospodarzy, którzy starali się wprawdzie pójść za ciosem, ale poza zablokowanym strzałem Kamila Grosickiego z 29. minuty - nie stworzyli sobie w tym fragmencie zawodów groźniejszych sytuacji.
Tym bardziej można się było poniekąd zdziwić, że Wisła... wyrównała. Po dograniu w pole karne przez Cissé źle piłkę wybił Mariusz Malec, bo ta trafiła pod nogi włączającego się ofiarnie do tej akcji Matěja Hanouska. Czech dograł na krótki słupek do nadbiegającego Fernándeza, który dopełnił formalności! Po dwóch kwadransach meczu było więc 1-1.
Niestety remisu nie udało nam się "dowieźć" do przerwy, bo Pogoń znów zabrała się ostro do pracy. W 38. minucie zablokowaliśmy wprawdzie strzał Kowalczyka, jednak już trzy minuty później wręcz powinniśmy przegrywać, bo świetną akcję przeprowadzili gospodarze. Kapitalnie bowiem Jakub Bartkowski dograł piłkę do Grosickiego, ale jego strzał odbił Biegański. Z kolei poprawka Kowalczyka była na nasze szczęście niecelna. W 43. minucie już jednak nie zatrzymaliśmy "Portowców". Zbyt dużo swobody miał Kowalczyk, który dograł na głowę do Drygasa, a że do górnej piłki w ogóle nie wyskoczył Colley, więc na pewno ułatwił zadanie pomocnikowi Pogoni. Celne uderzenie głową przy słupku i przegrywaliśmy 1-2.
Zanim obydwa zespoły zeszły do szatni Biegański musiał jeszcze bronić kolejny strzał Drygasa, ale tym razem pomocnik gospodarzy uderzył w środek bramki i nasz bramkarz nie miał z tą próbą kłopotów.
Na drugą połowę meczu Pogoń wyszła nastawiona szalenie ofensywnie i pierwsze minuty po przerwie to bardzo duża przewaga "Portowców". Szybko zresztą Colley musiał blokować strzał z dystansu Drygasa, a po chwili Biegański odbił mocne uderzenie Grosickiego.
Mimo tej przewagi wiślacy postarali się jeszcze o niepokój pod bramką gospodarzy, bo po rzucie rożnym Kowalczyk blokować musiał ofiarnie uderzenie Frydrycha, a po kolejnym stałym fragmencie gry - bliski szczęścia mógł być Enis Fazlagić. Po strzale Macedończyka głową - piłka wpadła jednak "do koszyczka" Dante Stipicy. Z kolei w 57. minucie na próbę z dystansu zdecydował się Marko Poletanović, ale uderzył nie dość, że niecelnie, to na tyle nieczysto w piłkę, że Stipica nie miałby z tym problemów. Pogoń odpowiedziała na to dwiema akcjami Grosickiego, ale najpierw nie opanował on jak należy futbolówki w naszym polu karnym, a po chwili przegrał pojedynek z Biegańskim. W 64. minucie mieliśmy wprawdzie kolejną okazję do wyrównania, bo dobrze z dystansu huknął Frydrych, ale piłka przeleciała jednak tuż obok słupka. O wiele zaś gorzej trzy minuty później strzelał Fernández, bo zrobił to niestety bardzo niedokładnie.
Wszystko jak należy zrobiła za to po kontrataku Pogoń, a że tym razem niefortunnie zachował się Konrad Gruszkowski, który chciał powstrzymać Fornalczyka, więc to jemu zapisana została bramka z 69. minuty na 3-1 dla szczecinian.
Po tym golu mecz można powiedzieć, że się zakończył, bo kibice rozgrzali się dopiero w samej końcówce. Najpierw "centrostrzał" Luísa Maty z 90. minuty przelobował Biegańskiego i obił nasz słupek, a już w doliczonym czasie gry w ten po drugiej stronie boiska i po rykoszecie trafił Elvis Manu. Jak należy strzelił za to jeszcze niestety dla nas Michał Kucharczyk, ustalając wynik spotkania na jakże wysokie 1-4.
Wisła wraca więc ze Szczecina "na tarczy" i na teraz traci wprawdzie do bezpiecznego miejsca "tylko" trzy punkty, ale jeśli jutro Śląsk nie przegra w Płocku - strata będzie już czteropunktowa. I choć meczów do końca sezonu jest jeszcze osiem, to jeśli nie zaczniemy w końcu regularnie wygrywać, to ligi na pewno nie uratujemy!
4 Pogoń Szczecin
1 Wisła Kraków
1-0 Joseph Colley (19. sam.)
1-1 Luis Fernández (30.)
2-1 Kamil Drygas (43.)
3-1 Konrad Gruszkowski (69. sam.)
4-1 Michał Kucharczyk (90.)
Pogoń Szczecin:
Dante StipicaJakub Bartkowski
Kóstas Triantafyllópoulos
Mariusz Malec

Mariusz Fornalczyk
(71. Mateusz Łęgowski)
Damian Dąbrowski

(86. Wahan Biczachczjan)
Sebastian Kowalczyk
(81. Rafał Kurzawa)
Kamil Grosicki


(71. Jean Carlos Silva)
Wisła Kraków:
Mikołaj Biegański

Michal Frydrych
Matěj Hanousek
Stefan Savić
(71. Mateusz Młyński)
Marko Poletanović


(77. Elvis Manu)
Momo Cissé
Zdeněk Ondrášek
Stadion im. Floriana Krygiera, Szczecin.
Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław).
Widzów: 8 874.
Pogoda: 8°.
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Wisła gra z Pogonią! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Skład Wisły w meczu z Pogonią
- « Filip Baniowski podpisał profesjonalny kontrakt z Wisłą Kraków
- « Prezent dla trenera? Wisła gra z Pogonią
- Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu z Pogonią »
- Michal Frydrych: - Popełniliśmy błędy »
- Statystyki meczu: Pogoń - Wisła »
- Jerzy Brzęczek: - Popełniliśmy zbyt dużo błędów »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!