Gonçalo Feio: - Wielkie zwycięstwo dla tego zespołu

- Chciałem pogratulować moim piłkarzom. Po raz kolejny każdy kibic Motoru może być dumny. Nie tylko dlatego, że wygraliśmy, ale też dlatego, że te same wartości, które nami kierują od kiedy ja tutaj jestem, znów były widoczne. A wraz z tym chcę podziękować i pogratulować naszym kibicom, bo taką atmosferę chce się mieć w Lublinie zawsze - mówił po meczu Motoru z Wisłą trener lubelskiego zespołu - Gonçalo Feio.
- Wszystko robimy z tą drużyną, aby ta wielka piłka coraz częściej się w Lublinie pojawiała. A co do spraw piłkarskich, to pierwsza połowa wymagała od nas bardzo dużo poświęcenia, bo Wisła po analizie naszego zespołu chciała wyjść z naszego pressingu, bo wiedzieli, że tak będziemy chcieli grać. Zespoły nas analizują. Wychodzili przez bocznych obrońców, co wymagało od nas poświęcenia naszych "ósemek" do wejścia na asekurację "dziesiątki". Dużo było powrotów, duża nieustępliwość, żebyśmy złapali ten pressing nie w pierwszym tempie, tylko w drugim, trzecim i czwartym - konsekwentnie, co nie jest łatwe. W związku z tym sporo było odbiorów na połowie przeciwnika. Czasami mogliśmy podjąć trochę lepsze decyzje i mielibyśmy więcej sytuacji, ale często wynikiem tego były stałe fragmenty, z których stwarzyliśmy zagrożenie. Oczywiście momentami i jakością, którą Wisła ma, zepchnęli nas do niskiej obrony, ale broniąc nisko wydaje mi się, że byliśmy solidną drużyną. Zamykaliśmy ich i tę przewagę, którą chcieli robić pomocnikami na bokach. Dobrze przesuwaliśmy, zamykaliśmy też środek, choć czasami wiadomo, że były momenty, których chcieliśmy unikać, gdy posiadali piłkę między naszymi liniami. To nie był łatwy mecz z punktu wykorzystania piłki, bo parę razy dostaliśmy się za ich plecy, ale linia obrony Wisły zaczynała na to reagować. Myślę, że mogliśmy trochę więcej wykorzystać "dziewiątkę" pomiędzy liniami. Druga połowa miała podobny obraz, a potem Sobolewski zrobił potrójną zmianę, która dodawała jakości drużynie Wisły i ten drugi oddech, ale zareagowaliśmy, bo byliśmy na to gotowi, co zawsze mówię. Mecz nie wygrywa się pierwszą "jedenastką", ale całą dwudziestką i wszystkimi, którzy pracują, bo potrzebny jest cały zespół, nawet ci, których dziś nie było. Zareagowaliśmy dobrymi zmianami, musieliśmy trochę cierpieć w obronie niskiej, bo był taki moment, że nas złapali, ale dobrze broniliśmy pole karne, dobrze zamykaliśmy dostęp do niego i powoli znów wyrównaliśmy to co działo się w tym spotkaniu. I zaczęliśmy mieć nasze momenty w ataku pozycyjnym. Potem indywidualna akcja zawodnika, który zagrał bardzo dobry mecz. Filip Wójcik i karny, który trzeba wykorzystać. Król podszedł i go strzelił, a potem wyglądaliśmy jak dojrzała drużyna. Nie cofaliśmy się, nie było tego, że to Wisła miała sytuację za sytuacją i akcję za akcją. Zarządzaliśmy meczem, z piłką, z wypchnięciem ciężaru gry na połowę przeciwnika. I ta końcówka jest bardzo budująca, bo zarządzaliśmy meczem tak, jak to robią doświadczone drużyny. Wielkie zwycięstwo dla tego zespołu, wielki dzień dla piłki nożnej, dla kibiców Motoru. Cieszę się bardzo, że mogę być częścią tego, co tutaj się dzieje - dodał Feio.
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Radosław Sobolewski: - To naprawdę jest skandal
- « Koszykarki: Lider - Wisła CanPack 61-74
- « Bartosz Jaroch: - Ostatni czas nie jest najlepszy dla nas
- « Statystyki meczu: Motor - Wisła
- Leszek Lewandowski sędzią meczu Sandecja - Wisła »
- Mikołaj Biegański i Jakub Niewiadomski powołani do kadry U-20 »
- CLJ U-17: Wisła Kraków - Escola Varsovia Warszawa 1-1 »
- Wyniki meczów 1/8 finału Pucharu Polski »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!