Pierwsza porażka w sezonie... GKS Tychy - Wisła 1-0

Podobnie jak przed rokiem krakowska Wisła wraca z wyjazdu do tyskiego GKS-u bez punktów. Tym razem przegrywamy bowiem w Tychach 0-1. Jest to nasza pierwsza porażka w sezonie ligowym 2023/2024, z kolei dla naszych rywali to już czwarta zwycięstwo, co oznacza, że z kompletem punktów GKS pozostanie liderem pierwszoligowych rozgrywek.
Na mecz z liderującym po trzech pierwszych kolejkach bieżącego sezonu zespołem z Tychów Wisła wyszła z jedną zmianą w składzie, w porównaniu do poprzednich spotkań. W miejsce Ángela Rodado oglądać mogliśmy bowiem Szymona Sobczaka.
Od początku zaś sam mecz był mocno wyrównany, zresztą gospodarze wiedzieli już, że nie ma potrzeby... obawiać się Wisły. Mimo tego to krakowianie jako pierwsi stworzyli sobie sytuację do zdobycia gola. W 7. minucie po rzucie rożnym Bartosz Jaroch uderzył jednak głową niecelnie. Dwie minuty później podobnie - choć nie głową, a nogą i sprzed szesnastki - kopnął Przemysław Mystkowski.
Kolejne minuty to zdecydowanie niedokładna gra Wisły, która w porównaniu do poprzednich spotkań nie stwarzała sobie zbyt wielu sytuacji podbramkowych, a gdy już się taka nadarzyła to wychodziły proste błędy, jak choćby z przyjęciem piłki. Tak było na przykład w 21. minucie, kiedy to po podaniu Kacpra Dudy do Sobczaka ten ostatni powinien "zabrać się" z futbolówką i wyjść na sytuację sam na sam z bramkarzem, ale nasz napastnik piłki nie zdołał opanować.
W 25. minucie futbolówka znalazła się z kolei w naszej siatce, bo po... naszym stałym fragmencie gry z kontratakiem wyszli gospodarze, a dogranie w pole karne samobójczym golem zakończył Igor Łasicki! Jak się jednak okazało dośrodkowujący piłkę Marcel Błachewicz zagarnął wcześniej piłkę ręką i po analizie VAR gol nie został uznany... Mamy więc sporo szczęścia, tym bardziej, że w 32. minucie futbolówkę w naszej siatce umieścił z kolei Mateusz Radecki. Tym razem VAR nie był potrzebny, bo pomocnik gospodarzy był na spalonym, ale dwa ostrzeżenia to jak się okazuje było dla Wisły za mało... O czym mieliśmy się przekonać za chwilę...
Wprawdzie zanim doszło do wszystkiego co dla nas złe, to w 34. minucie indywidualnie ruszył jeszcze Jesús Alfaro, tyle tylko, że jego płaski strzał ofiarnie zablokowali obrońcy... Nikt za to nie zablokował w 41. minucie Błachewicza, który tym razem skutecznie zamykał dośrodkowanie i strzałem w długi róg dał gospodarzom prowadzenie...
Zresztą zanim zeszliśmy do szatni mogło dojść do kuriozalnej sytuacji, bo po rzucie rożnym piłka odbiła się od Sobczaka i tylko nieznacznie minęła naszą bramkę. Ostatecznie do przerwy przegrywaliśmy więc 0-1... Niestety śmiało mogliśmy wyżej.
Przed drugą połową trener Radosław Sobolewski dokonał aż trzech zmian, a podrażniona Wisła szybko mogła wyrównać. Tyle tylko, że choć akcję z 46. minuty strzałem zakończył Duda, który po zejściu z murawy Łasickiego grał jako nasz kapitan, to młody wiślak źle trafił w piłkę i ta nie znalazła drogi w stronę bramki.
A pod nią niekoniecznie udawało nam się zbyt często przemieszczać. Gospodarze w II połowie cofnęli się, czekali na okazję do kontrataków, no i skutecznie się bronili. Co było o tyle łatwiejsze, że Wisła wciąż grała po prostu niedokładnie. Ponadto gospodarze grali niezwykle ofiarnie, co w 57. minucie pokazał choćby Nemanja Nedić, który po prostopadłym podaniu ciałem blokował Sobczaka, a nogą zdołał jeszcze dodatkowo wybić piłkę nadbiegającemu Mikiemu Villarowi. To był typowy obraz tego meczu, że jeden zawodnik GKS-u był w stanie zatrzymać dwóch piłkarzy z Krakowa...
Wiślacy grali niezmiennie bez precyzji, jak choćby w 60. minucie Villar, który gdyby tylko opanował piłkę, mógł być w naprawdę dogodnej sytuacji. Gdy zaś się w niej znaleźliśmy - jak w 70. minucie Goku, który wyszedł sam na sam - to choć przelobował wychodzącego z bramki Macieja Kikolskiego, to trafił... w poprzeczkę!!!
Wprawdzie w kolejnych akcjach Wisła szukała jeszcze prostopadłych podań, to najpierw nie udało się dopaść do piłki Villarowi, a po chwili nie doszedł do niej Alfaro.
Jakby zaś tego było mało - w końcówce to gospodarze przejęli inicjatywę i w 82. minucie ratować nas musiał Álvaro Ratón, przenosząc piłkę nad poprzeczką, po strzale z rzutu wolnego Mateusza Radeckiego. Po kolejnych zaś pięciu minutach ofiarnie ratował nas z kolei Joseph Colley, blokując na piątym metrze Jakuba Budnickiego. Mało okazji gospodarzy? To w 89. minucie była kolejna, wtedy jednak nieznacznie niecelnie uderzył Daniel Rumin, a w następnej akcji centymetry od słupka strzelał Wiktor Niewiarowski.
Wisła próbowała jeszcze wprawdzie w doliczonym czasie gry doprowadzić do wyrównania, a przy wywalczonym rzucie rożnym - już w szóstej doliczonej minucie - w szesnastkę gospodarzy powędrował nawet Ratón, ale mogło się to skończyć dla nas nie zdobyciem, a stratą gola! Wybita przez obrońców piłka padła wprawdzie łupem Davida Junki, ale ten zagrał ją głową do... Niewiarowskiego. Młody zawodnik GKS-u ruszył przez pół boiska z futbolówką, goniony przez m.in. Ratóna, ale choć w końcu oddał strzał, to pechowo dla siebie... trafił w słupek! Całość uratował jeszcze przed dobitką Marcina Szpakowskiego - próbujący naprawić swój błąd Junka, po czym sędzia zakończył mecz.
Wisła przegrywa w Tychach zasłużenie, pokazując że poprzednie występy nie były przypadkiem. Początek sezonu - mimo dużych nadziei - jest po prostu w naszym wykonaniu mocno rozczarowujący...
1 GKS Tychy
0 Wisła Kraków
1-0 Marcel Błachewicz (41.)
GKS Tychy:
Maciej Kikolski
(67. Kacper Skibicki)
(83. Jakub Bieroński)
Jakub Tecław



Przemysław Mystkowski
(83. Marcin Szpakowski)
Wiktor Żytek

Patryk Mikita
(68. Wiktor Niewiarowski)
Bartosz Śpiączka
(71. Daniel Rumin)
Wisła Kraków:
Álvaro Ratón

Igor Łasicki
(46. Joseph Colley)

David Juncà
Miki Villar
(80. Ángel Baena)
Vullnet Basha
(46. Igor Sapała)
Kacper Duda
Goku
Jesús Alfaro
Szymon Sobczak
(61. Ángel Rodado)
Stadion Miejski, ul. Edukacji 7, Tychy.
Sędzia: Piotr Urban (Warszawa).
Widzów: 7 198.
Pogoda: 27°.
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Wisła gra z GKS-em Tychy! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Skład Wisły w meczu z GKS-em Tychy
- « CLJ U-17: MKS Polonia Warszawa - Wisła Kraków 2-2
- « CLJ U-19: Wisła Kraków - MKS Polonia Warszawa 1-1
- Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu z GKS-em Tychy »
- Statystyki meczu: GKS Tychy - Wisła »
- Kacper Duda: - Jest to coś więcej niż niedosyt »
- Radosław Sobolewski: - Zagraliśmy naprawdę bardzo słaby mecz »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!