Pucharowy dreszczowiec z happy endem! Wisła - Widzew 2-1

Po niesamowitym spotkaniu krakowska Wisła pokonuje po dogrywce Widzew Łódź 2-1 i melduje się w półfinale Puchar Polski!
Bardzo ofensywnie pucharowy mecz z ekstraklasowym Widzewem rozpoczęła ekipa krakowskiej Wisły. Dość powiedzieć, ale już po kilkunastu sekundach swoją "setkę" mógł mieć Szymon Sobczak, ale nieznacznie wyjście do podania spalił, a i tak uderzył obok bramki. Wisła poszła jednak za ciosem i w 5. minucie strzał Kacpra Dudy został zablokowany, a poprawka Marca Carbó - po rykoszecie - dała nam tylko rzut rożny. W następnych minutach gra przeniosła się bliżej środka boiska, ale w 18. minucie to znów Wisła miała swoją szansę. Świetny przechwyt Carbó zakończył się takim też jego podaniem do Ángela Baeny, ale próba naszego skrzydłowego po bloku padła łupem Rafała Gikiewicza. Wiślacy złapali jednak wiatr w żagle i w 23. minucie z półobrotu uderzył Sobczak, tyle tylko, że obił... poprzeczkę! Zaraz zaś potem Dejvi Bregu oddał strzał sprzed szesnastki, ale nieznacznie obok bramki. Jeśli nie dotychczas, to Wisła wręcz powinna wyjść na prowadzenie w minucie 33., ale tym razem Bregu trafił w słupek!
W końcu na przewagę Wisły odpowiedział Widzew, ale uderzenie Fábio Nunesa z 35. minuty choć celne, to jednak nie sprawiło żadnych problemów Álvaro Ratónowi. Takie w 45. minucie sprawił za to Gikiewiczowi Duda, który huknął celnie, ale doświadczony golkiper gości nie dał się zaskoczyć. A to oznaczało, że obydwa zespoły zeszły do szatni z mimo wszystko niesprawiedliwym wynikiem, bo bezbramkowym. Wisła co najmniej jedną ze swoich okazji powinna wykorzystać.
Drugą połowę zaczęliśmy od mocnego, ale niestety niecelnego strzału z dystansu Carbó z 47. minuty, który chwilę wcześniej zaliczył kolejny w tym spotkaniu przechwyt. Na następną zaś okazję czekaliśmy tylko kilkadziesiąt sekund, bo do dośrodkowania z prawego skrzydła doszedł Bregu, ale główkował niecelnie. Albańczyk spróbował też uderzenia z rzutu wolnego, co miało miejsce w minucie 50., tyle że piłka przeleciała obok słupka.
W 52. minucie to Widzew mógł wyjść na prowadzenie, ale z opresji uratowała nas kapitalna interwencja Ratóna, który nie dał się pokonać Jordiemu Sánchezowi, bo ten mocno i celnie główkował! Podobna sztuka nie udała się Jakubowi Krzyżanowskiemu w 61. minucie, bo choć doszedł do dośrodkowania, to zblokowany przyniósł nam tylko rzut rożny.
W 73. minucie piłka znalazła się natomiast w naszej bramce po trafieniu Imada Rondicia, ale sędziowie najpierw odgwizdali pozycję spaloną napastnika Widzewa, ale potem całość bardzo długo, bo przez prawie... siedem minut, sprawdzana była jeszcze na VAR. Ostatecznie sędziowie dopatrzyli się faulu Alana Urygi i goście zamiast gola mieli rzut karny! Z niego nie pomylił się Bartłomiej Pawłowski i od 80. minuty przegrywaliśmy 0-1.
Na gola łodzian Wisła mogła odpowiedzieć w minucie 85., ale strzał Sobczaka przeleciał obok bramki. Podobnie niecelnie przymierzył dwie minuty później Goku. Chwilę później wiślacy wyszli ze świetnie zapowiadającym się kontratakiem, ale podanie Jesúsa Alfaro zdołał przeciąć obrońca.
W związku z licznymi przerwami w grze - spowodowanymi przez zadymienie murawy po "racowisku" oraz analizę VAR - sędzia Damian Kos doliczył do II połowy aż 17 minut... I jako pierwszy w dodatkowym czasie gry swoją szansę mógł mieć Goku, ale jednak nie zdołał swojego obiecującego wyjścia z piłką zakończyć strzałem. W kolejnych i szybko upływających minutach doliczonego czasu gry Wiśle nie udawało się stworzyć dogodnej sytuacji, aby wyrównać. Dopiero w 14. dodatkowej minucie zrobiło się bardziej gorąco, gdy do długiej piłki pobiegł Sobczak, ale szybszy przy niej był jednak Gikiewicz. Szczęście z bramkarzem gości było też minutę później, gdy strzał Ángela Rodado, po rykoszecie, przeleciał ponad bramką.
Walka do końca po raz kolejny pokazała, że zdecydowanie popłaca... W już... 19. doliczonej minucie rzut wolny dla Wisły i wrzutka Dudy kończy się zbyt krótkim wybiciem przez Gikiewicza. Do piłki dopada Rodado i doprowadza do wyrównania! Ogromne emocje, ale... jakby ich było mało - znów do gry wkracza... VAR. Sędzia długo sprawdza sytuację na wideo, by ostatecznie gola uznać! 1-1... A po wznowieniu gry przez Widzew sędzia odgwizduje koniec, a to oznacza dogrywkę.
W niej pierwsza atakuje Wisła, ale strzał Goku jest zablokowany. W odpowiedzi zaś do defensywy wrócił Rodado i sam zablokował próbę widzewiaka. Na kolejną okazję do zmiany wyniku czekaliśmy do 8. minuty dogrywki, ale blokowany przez obrońcę Sobczak nie zdołał oddać strzału, będąc już w "piątce" przed łódzką bramką. Po kolejnych trzech minutach szansę miał Widzew, ale Pawłowski uderzył z rzutu wolnego ponad naszą bramką. Bardzo nieznacznie pomylił się za to w oficjalnej 103. minucie tego szalonego meczu Sobczak, bo piłka po jego uderzeniu tylko o centymetry minęła bramkę gości! Swoją okazję w pierwszej połowie dogrywki poszukał też Goku, ale jego próba z dystansu także minęła bramkę...
Drugą część doliczonego czasu gry od swojej akcji rozpoczął z kolei Widzew, ale strzał Pawłowskiego został zablokowany i przyjezdni mieli tylko rzut rożny. Po nim nie zagrozili bramce, ale... tę Ratón sprezentował gościom sam... bo podając futbolówkę z Urygą z piątki dał się oszukać Rondicowi, który zabrał mu ją i wpakował do bramki! 1-2?! Nic z tego, bo znów do gry wszedł... VAR, w którym sędziowie wypatrzyli, że zawodnik gości znalazł się za szybko w naszym polu karnym, przy wybijaniu wspomnianej "piątki"! Ratón z ogromnym szczęściem, bo wciąż było 1-1.
W 115. minucie nasz bramkarz zrehabilitował się zresztą po części za swój błąd broniąc kolejny strzał rywali, co nie zmienia jednak faktu, że w końcówce dogrywki ciężko było już nam zawiązać jakąś sensowną akcję, podobnie zresztą jak łodzianom.
I kiedy pomału wszyscy zastanawiali się nad rzutami karnymi... nadeszła 119. minuta spotkania. I przynosi nam ona dogranie w pole karne gości ze skrzydła od Bartosza Jarocha oraz nieudany strzał Goku, który ostatecznie wślizgiem wykańcza pakując piłkę do bramki Sobczak! Znów gra do końca, znów nagroda i Wisła jest w półfinale!
2 Wisła Kraków
1 Widzew Łódź
0-1 Bartłomiej Pawłowski (80. k.)
1-1 Ángel Rodado (90.)
2-1 Szymon Sobczak (119.)
Wisła Kraków:
Álvaro Ratón



Jakub Krzyżanowski
(84. Bartosz Jaroch)
Ángel Baena


Kacper Duda
Jesús Alfaro
(90. Michał Żyro)
Dejvi Bregu
(63. Goku)


Widzew Łódź:
Rafał GikiewiczPaweł Zieliński

Mateusz Żyro


Luís Silva

Fran Álvarez
Dominik Kun
(90. Noah Diliberto)

Antoni Klimek

Jordi Sánchez

Stadion Miejski im. Henryka Reymana, Kraków.
Sędzia: Damian Kos (Wejherowo).
Widzów: 26 742.
Pogoda: 10°.
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Wisła gra z Widzewem! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Ligowe zaległości: Podbeskidzie Bielsko-Biała - Motor Lublin 1-2
- « Skład Wisły w meczu z Widzewem Łódź
- « Kulisy meczu: Wisła Kraków - GKS Tychy
- Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu z Widzewem Łódź »
- Wyniki meczów 1/4 finału Pucharu Polski »
- Statystyki meczu: Wisła - Widzew »
- Daniel Myśliwiec: - Za to wszyscy kochamy piłkę »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!