Albert Rudé: - To ciężki moment

- Mówiłem o tym na konferencji prasowej przed meczem w kontekście ostatniego meczu ligowego. Gdy w meczu o taką stawkę nie grasz w jedenastu, to jest wtedy bardzo ciężko osiągnąć jakikolwiek dobry rezultat. Dziś znów się to zdarzyło, przeciwko bardzo dobrej drużynie. Grali bardzo dobrze, pokazywali swoją jakość. Nie udało nam się zdobyć tego, czego potrzebowaliśmy - powiedział po wyraźnej porażce Wisły w Katowicach jej trener Albert Rudé.
- Mimo to muszę powiedzieć, że jestem bardzo dumny z mojej szatni, z tego jak dostosowali się do tych wszystkich niedogodności, które się nam dziś przytrafiły. To ciężki moment dla nich, dla Wisły, ale będziemy dalej iść do przodu. Tak jak zawsze - dodał na wstępie Rudé.
Opiekuna Wisły poproszono o komentarz do sytuacji z czerwoną kartką, która zdaniem dziennikarza była efektem braku koncentracji defensorów.
- To się wydarzyło. Nie mam nic więcej do dodania. To się stało w piątej minucie spotkania. Musieliśmy sobie z tym poradzić. Zrobiliśmy wszystko co mogliśmy. Zdobyliśmy bramkę, mimo grania w osłabieniu. Później pojawiły się problemy, spodziewaliśmy się ich. Graliśmy przeciwko bardzo dobrej drużynie. Nie zdołaliśmy osiągnąć dobrego rezultatu - przyznał Hiszpan.
Kolejny temat dotyczył aspektu fizycznego oraz szybkościowego w tym meczu, bo w tych aspektach GKS górował nad Wisłą, stąd pytanie czy było to zdaniem Rudé tylko przez fakt gry krakowian w osłabieniu?
- Gdy gra się z jednym zawodnikiem mniej to trudniej jest stawić czoła presji. Trzeba więcej biegać, pokrywać większe przestrzenie, szczególnie gdy chce się grać tak, jak my gramy. Gdy w takiej sytuacji czeka się na kontry grając cofniętą linią obrony i one się pojawiają to trzeba przebiec wiele metrów by dobiec do bramki rywala. Musieliśmy więcej biegać, to jest powód. Wraz z upływem minut i coraz większym wysiłkiem fizycznym tracisz coraz więcej sił. Dziś musieliśmy też dokonywać zmian wymuszonych kontuzjami. To było ciężkie do zapobiegnięcia, przeciwnik był bardzo agresywny w ofensywie, grał wysokim pressingiem - mówił szkoleniowiec.
Trenera Wisły zapytano także o kontuzję, przez którą jeszcze przed meczem musiało dojść do zmiany Dawida Szota, a potem po ledwie 30 minutach była następna wymuszona korekta po kontuzji Igora Łasickiego.
- Musimy ich przebadać, nie wiemy jaki jest stan ich zdrowia. Mogę potwierdzić, że w wyjściowym składzie postawiłem na Szota, Eneko na lewej, chcieliśmy grać dwoma środkowymi obrońcami - z Igorem i z Alanem. Musieliśmy to zmienić z powodu kontuzji Szota, a później zmienić na nowo z powodu kontuzji Igora. Chcieliśmy dostosować drużynę do tej nietypowej sytuacji, by zachować rywalizację - mówił.
Na zakończenie trenera Wisły zapytano o plan na grę w "dziesiątkę".
- Wiedzieliśmy, że będą atakować "2 na 1" na skrzydłach. Najważniejsze było stawienie czoła tym atakom i niedopuszczanie na dośrodkowania w pole karne. Tak grał przeciwnik. Chcieliśmy odzwierciedlić ich ustawienie, by zablokować ich skrzydła. Wyglądaliśmy dobrze aż do ostatniej fazy spotkania, gdy trochę podupadaliśmy fizycznie. Wtedy było nam ciężko stawić czoła tej wysokiej intensywności, którą pokazywał przeciwnik od pierwszej do ostatniej minuty spotkania - zakończył Rudé.
KK
Tagi:
Zobacz także:
- « Jakub Krzyżanowski: - Musimy w takich meczach dać z siebie więcej
- « Statystyki meczu: GKS Katowice - Wisła
- « 50 meczów Mikiego Villara dla Wisły Kraków
- « Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu z GKS-em Katowice
- Rafał Górak: - Utrzymujemy wysoką dyspozycję »
- Awans Kotwicy Kołobrzeg do I ligi »
- Kontuzje Igora Łasickiego i Dawida Szota »
- Tomasz Kaleta trenerem piłkarek Wisły »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!