Piąta porażka z rzędu... Wisła - Piast 1-2

Krakowska Wisła bynajmniej nie była faworytem meczu z aktualnym mistrzem Polski, Piastem Gliwice. A ten ze swojej roli wywiązał się bardzo dobrze. Nasi defensorzy dwukrotnie nie upilnowali bowiem Piotra Parzyszka, który zdobył dwa gole dla gliwiczan! "Biała Gwiazda" odpowiedziała na to wprawdzie trafieniem Davida Niepsuja, ale to było wszystko na co stać było podopiecznych trenera Macieja Stolarczyka. Mecz kończy się więc naszą porażką 1-2, a to oznacza, że przegrywamy po raz piąty z rzędu!
Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęli przyjezdni i już w pierwszych minutach zaliczyli dwa strzały na naszą bramkę, ale pierwszy - w minucie drugiej Gerarda Badíi przeleciał obok dalszego słupka naszej bramki, z kolei ten Piotra Parzyszka z minuty 8. obronił Michał Buchalik.
Wiślacy odpowiedzieli na to niecelnym strzałami Rafała Boguskiego oraz Jeana Carlosa Silvy, ale to Piast był w swoich poczynaniach groźniejszy. W 17. minucie nieznacznie bowiem nad naszą bramką z rzutu wolnego przymierzył Mikkel Kirkeskov, a po kolejnych siedmiu minutach goście wyszli z groźnym kontratakiem, ale choć zakończył go celnym uderzeniem Badía, to Buchalik był na posterunku.
Piast miał jednak rzut rożny i po jego krótkim rozegraniu futbolówka trafiła na głowę Parzyszka, a ten zrobił z tego dobrego zagrania najlepszy możliwy użytek. I od 25. minuty Piast prowadził przy Reymonta 1-0.
Zaraz zresztą potem mogło być jeszcze gorzej, bo najpierw Buchalik bronić musiał uderzenie Kirkeskova, a po kolejnym rzucie rożnym dla gości mieliśmy pod naszą bramką ogromne zamieszanie i dużo szczęścia, że wciąż na tablicy wyników było tylko 0-1.
Wiślacy starali się wprawdzie przed przerwą jeszcze odrobić stratę, ale ani Boguski w 34. minucie, bo upadł w polu karnym, ani Krzysztof Drzazga dwie minuty później - nie zdołali stworzyć dla naszej drużyny dogodnych okazji. Znów za to groźnie było pod naszą bramką, po kilku wypadach aktualnych mistrzów Polski, ale tym razem nasza defensywa interweniowała skutecznie, nie pomylił się też w 42. minucie Buchalik, broniąc strzał Jorge Félixa.
Jeśli wiślacy mieli jakiś plan na drugą połowę, to ten legł w gruzach już w 50. minucie. Po kolejnym stałym fragmencie gry - tym razem po dograniu z rzutu wolnego - znów nie udało nam się bowiem upilnować Parzyszka i goście prowadzili przy Reymonta już 2-0...
Po emocjach? Po meczu? Tak przez chwilę mogło się wydawać, ale w 57. minucie po podaniu od Jeana Carlosa z boku boiska wzdłuż linii pola karnego ruszył David Niepsuj i precyzyjnym strzałem od słupka pokonał Františka Placha i przegrywaliśmy już tylko 1-2.
Kolejne minuty były wyrównane, wiślacy starali się wprawdzie odrobić stratę po raz drugi, ale w 73. minucie to Piast był o krok od trzeciej w tej potyczce bramki. Kolejny - a jakże - stały fragment gry i znów ucieka nam Parzyszek. Tym jednak razem snajper gości nieznacznie się pomylił, bo futbolówka otarła się o słupek.
Na kwadrans przed końcem spotkania mieliśmy wydawało się chwilę sporej nadziei, bo sędzia Mariusz Złotek wskazał na "jedenastkę"! W "szesnastce" Piasta upadł bowiem Niepsuj, ale jak się okazało - co wyraźnie pokazały powtórki wideo, a co sędzia obejrzał - nasz obrońca symulował i zamiast "wapna" mieliśmy drugą dla niego żółtą kartkę! I od 77. minuty ten mecz przyszło nam kończyć w "dziesiątkę".
W 79. minucie powinniśmy mimo tego osiągnąć wyrównanie, bo w świetnej pozycji znalazł się Paweł Brożek. Po niefortunnym odbiciu się piłki od Uroša Koruna nasz snajper miał wydawało się piłkę "na bucie", ale w nią nie trafił i świetna okazja przepadła.
Tak jak i kolejna, z 86. minuty, gdy w pole karne gości wpadł dynamicznie wracający do gry po chorobie Łukasz Burliga, ale jego zgranie do Brożka przyniosło nam po zamieszaniu tylko rzut rożny. Po nim znów futbolówka przetoczyła się pod nogi Brożka, ale ten ostatecznie do niej nie doszedł.
W doliczonym czasie gry grająca w osłabieniu Wisła zamknęła Piasta pod jego bramką, egzekwowaliśmy trzy kolejne rzuty rożne, ale po nich to goście wyszli z kontratakiem i... strzelili wprawdzie bramkę, tyle że nieuznaną, bo Félix znalazł się na pozycji spalonej...
Nie zmienia to jednak faktu, że Wisła miała okazje do tego, aby doprowadzić do wyrównania, ale to ostatecznie nam się nie udało. A to oznacza, że jeśli pozostałe mecze 12. kolejki zakończą się nie po naszej myśli - możemy po niej znaleźć się na miejscu spadkowym... Wiślakom nie udało się też "zagrać dla Pani Julii", bo spotkanie z Piastem było dziś dla zmarłej dzień wcześniej Julii Kmiecik poświęcone. Fanom "Białej Gwiazdy" było więc po tym meczu dodatkowo smutno.
1 Wisła Kraków
2 Piast Gliwice
0-1 Piotr Parzyszek (25.)
0-2 Piotr Parzyszek (50.)
1-2 David Niepsuj (57.)
Wisła Kraków:
Michał Buchalik



Lukas Klemenz
Maciej Sadlok
Jean Carlos Silva

Damian Pawłowski
(81. Chuca)
Rafał Boguski
Krzysztof Drzazga
(46. Przemysław Zdybowicz)
Michał Mak
Paweł Brożek
Żółtą kartką ukarany został również trener Maciej Stolarczyk.
Piast Gliwice:
František Plach
Uroš Korun
Piotr Malarczyk
Mikkel Kirkeskov

(87. Tomasz Mokwa)
Patryk Sokołowski
Tom Hateley
Jorge Félix
Gerard Badía
(67. Patryk Tuszyński)

(81. Dominik Steczyk)
Stadion Miejski im. Henryka Reymana, Kraków.
Sędzia: Mariusz Złotek (Gorzyce).
Widzów: 13 685.
Pogoda: 14°.
Redakcja
Foto: Krzysztof Porębski
Tagi:
Zobacz także:
- « Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu z Piastem
- « Z Legią bez Davida Niepsuja
- « Skład Wisły Kraków w meczu z Piastem
- « Zapowiedź 12. kolejki PKO Ekstraklasy
- Waldemar Fornalik: - Za szybko uwierzyliśmy, że jest po meczu »
- Maciej Stolarczyk: - Musimy uznać wyższość rywala »
- Paweł Brożek: - Mamy swoje problemy »
- Statystyki meczu: Wisła - Piast »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!