@kongo, @Apsu
@kongo Potrzebny ktoś z
"doświadczeniem&quo
t; tu się zgodzę. Wisła
jest w niezwykle
ciężkiej sytuacji i nie
może sobie pozwolić na
błędy. Jednak nie
potrzebujemy, a nawet
nie wolno zatrudnić
kogoś z
"doświadczeniem w
walce o
utrzymanie". No
przynajmniej nie w walce
o utrzymanie naszej
ekstraklasie. Tacy
trenerzy zwykle
preferują określony
styl, brzydka gra na
murowanie bramki, rzadko
zapuszczać się pod
bramkę rywala w obawie
przed kontrą, wywalanie
piłek na ślepo, byle
dalej od bramki itp. W
Wiśle to nie przejdzie i
wcale nie chodzi mi tu o
jakieś odrealnione
wymagania trybun,
mityczne "dna Wisły
i krakowskiej
piłki" ani nic z
tego typu rzeczy. Wisła
obecnie nie ma piłkarzy
na wyegzekwowanie tak
skonstruowanej gry, więc
siłą rzeczy próba
takiego ustawiania
zespołu to czyste
szaleństwo i gwarancja
porażki. A owi
"trenerzy z
doświadczeniem w walce o
utrzymanie" tak
łatwo się nie przestawią
na nic innego, bo
"przecież wcześniej
to się sprawdziło, więc
on będzie wiedział co i
jak". Oczywiście to
uogólnienie, są wyjątki.
Tak czy siak wyobrażasz
sobie murowanie bramki z
parą stoperów Janicki
Klemenz (choć Lukas w na
wiosnę potrafił pokazać
naprawdę dobre mecze) z
tyłu, głupimi stratami
Vukana pod własnym polem
karnym czy długie lagi
byle do przodu i szanse
na utrzymanie się przy
nich przez Zdybowicza
czy Brożka? Do takiego
stylu zwyczajnie nie
mamy materiału
ludzkiego. @Apsu Złe
planowanie? Tak, tu się
zgodzę, ale też środki
(czy raczej ich brak)
mocno wpływają na
"możliwości
planowania". To nie
jest przerwa zimowa,
jesteśmy w samym środku
jesieni i jedyni
trenerzy dostępni na
rynku, to tacy, którzy
nigdzie nie załapali się
nawet latem. Sensownych,
którym poprostu coś nie
siadło jesienią - mimo,
że mają charyzmę,
warsztat i poprostu
wiadomo, że są dobrzy w
swoim fachu - jeszcze
nie ma, jeszcze nie są
zwalniani. Nie możemy
też "popchnąć"
sytuacji w dogodną dla
nas stronę, nie wykupimy
trenera z innego klubu,
bo nie mamy na to kasy.
Decyzja podjęta pod
wpływem internetu? Nie.
8 kolejnych porażek z
rzędu, w tym takie
kompromitacje jak PP i
odpadnięcie z
drugoligowcem, albo
lanie w Warszawie, a co
ważniejsze brak
widocznej poprawy w
grze. Po Legii zespół
dalej leży jak kłoda,
nie widać symptomów
poprawy (no umówmy się,
gorzej od meczu z Legią
nie da się zagrać, ale w
meczach z Rakowem i Arką
nie było żadnej poprawy
względem meczów z Wisłą
Płock, czy meczu
Derbowym, a raczej był
regres w jakości gry).
Gdyby decydowały
internetowe trolle to
Stolara nie byłoby już
po meczu z Lechem.
Dostał szansę na poprawę
sytuacji i to kilka
kolejek: Wisła nie
wygrała już od sierpnia
(w sierpniu ostatnie
zwycięstwo, z
Zagłębiem), od września
zdobyliśmy zaledwie 1
punkt (pierwszy
wrześniowy mecz), potem
nie było nawet jednego
remisu, same porażki...
dziś mamy już połowę
listopada, czyli dwa i
pół miesiąca później.
Uznając, że w
ekstraklasie, gdzie
wyniki są nie do
przewidzenia pierwsza
porażka, to nic
dziwnego, druga to nie
wstyd, trzecia to tylko
powód do niepokoju, a
czwarta to nie powód do
zwolnienia, to wciąż
Stolar miał około
miesiąca szansy na
poprawę gry drużyny, to
dużo jak na warunki
ekstraklasy. Niestety
nie podołał. Jestem
kibicem Wisły od dawna,
uważam, że Stolarczykowi
należy się BEZWZGLĘDNY
szacunek za to co robił
dla Wisły jako piłkarz i
jako trener. Ale
najwyraźniej przyszedł
czas na zmiany, to
normalna kolej rzeczy w
piłce. Zawsze będę mu
wdzięczny szczególnie za
to co robił w poprzednim
sezonie. Uważam, że jest
niezłym trenerem, a o
jego umiejętnościach
najlepiej świadczy
postawienie na nogi
najpierw Ondraszka,
później Kolara, w
międzyczasie
wyciągnięcie maxa
możliwości z Kostala,
Korta, utrzymanie w
ryzach Peszki, a nawet
wyciosanie kolejnej
młodości z Brożka
(krótkie, fakt, ale
Brozio to też nie jest
młodzieniaszek, w
normalnych warunkach już
nie zdołałby pokazać
nawet takiej serii jaką
miał na początku sezonu)
itp. Być może zabrakło
mu doświadczenia na
ławce trenerskiej
(pamiętajmy, że
wcześniej nie za wiele
popracował jako trener
klubowy i to na
najwyższym szczeblu
rozgrywek) i to
zadecydowało o
nieskuteczności prób
wychodzenia z kryzysu.
Jednak czasem nawet
dobremu trenerowi
powinie się noga albo
jego styl przestaje
działać (zwłaszcza przy
tak wielkich zmianach w
klubie jakie miały i
wciąż mają miejsce w
Wiśle). Myślę, że to
właśnie z czymś takim
mamy do czynienia
obecnie. STOLAR, DZIĘKI
I POWODZENIA W
PRZYSZŁOŚCI.
25
-8
Post dodano: 14 listopada 2019 r., o godzinie: 09:47.
Ocena postu: 17.
IP: 188.147.232.178