Zamieszania z Álvaro Bustosem ciąg dalszy, choć tym razem z przymrużeniem oka

Hiszpański skrzydłowy, Álvaro Bustos Sandoval, był w ostatnich dniach bohaterem sporego zamieszania. Najpierw jego rodak, dziennikarz Eugenio González Aguilera, dowiedział się o przenosinach tego piłkarza z występującego w Segunda B klubu Pontevedra CF do... Krakowa, więc czy można się dziwić, że skojarzył ten fakt z zespołem Wisły? Nijak nie można tego podważyć, bo Hiszpan wysmarował sążnisty artykuł o tym, że Bustos spotka w swoim nowym zespole m.in. rodaka Chukę.
O późniejszych więc sugestiach, że doszło do błędu w tłumaczeniu ciężko w ogóle dyskutować, bo o tym w jakim klubie gra w Polsce Chuca wie każdy, kto choć trochę poważniej interesuje się Ekstraklasą. Zresztą jako jej przedstawiciel "Biała Gwiazda" jest doskonale znana na hiszpańskim rynku. I to nie tylko z racji rywalizacji o Ligę Mistrzów przeciwko FC Barcelonie, czy Realowi Madryt, ale też na Półwyspie Iberyjskim doskonale zapamiętano sobie krakowian z racji choćby pamiętnej konfrontacji z Realem Saragossa.
W ostatnich latach Wisła robiła też zresztą najciekawsze transfery z niższych lig hiszpańskich, by wspomnieć choćby Ivána Gonzáleza, Carlitosa, Jesúsa Imaza, a także Frana Véleza, Juliána Cuestę, czy robiącego aktualnie furorę w Eredivisie Pola Lloncha.
Koniec końców warto wrócić jednak do naszego aktualnego "bohatera mediów", bo choć połączono go z Wisłą, to okazało się, że nie wypatrzyły jego umiejętności w hiszpańskim trzecioligowcu lornetki z ulicy Reymonta, a te z Kałuży... I to tam trafić miał ten 24-latek...
Ostatecznie wychodzi jednak na to, że tak się nie stanie, bo strzelający i asystujący dla Pontevedra CF zawodnik... rzekomo nie przeszedł w Cracovii testów medycznych...
Spore to oczywiście dla wielu zaskoczenie, ale też rozczarowanie. I to nie tylko dla "pasiastego" działu sportowego, co i marketingowego, bo jesteśmy przekonani, że początkowe zamieszanie z Bustosem - przy tej "nudniejszej" i mniej znanej "stronie Błoń" - bez wątpienia by wykorzystano. A tak... cóż, badania, badaniami, ale może jednak powód był inny?
Ten to oczywiście tylko mała szpilka i w żaden sposób niepotwierdzone nasze domysły, czy jak ktoś woli żart, ale może jednak ze zdrowiem Bustosa wszystko było w porządku, a tak naprawdę Hiszpan sam do końca nie wiedział, gdzie ma trafić... A że już wcześniej obejrzał sobie w Internecie różnice w dopingu na obydwu krakowskich stadionach, na jednym ten, który doskonale znamy z autopsji, a na drugim ten... z "empetrójek"... więc skończyło się tak, że ostatecznie spakował manatki, aby dalej grać w drużynie hiszpańskiego trzecioligowca, zamiast dla "Pasów".
A tak już na poważnie i bez zbędnych złośliwości, to jeśli Bustos rzeczywiście ma jakiekolwiek kłopoty zdrowotne, to życzymy mu, aby te ominęły go jak najdalej!
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Kacper Duda zagrał w kolejnym meczu towarzyskim reprezentacji U-16
- « Bilety na mecz z Jagiellonią już w sprzedaży!
- « Wypowiedzi po meczu: Wisła - PolskaStrefaInwestycji Enea
- « Gorzowianki wygrywają przy Reymonta
- Airam Cabrera na testach medycznych w Wiśle Kraków! »
- Fotogaleria z meczu: Wisła - PolskaStrefaInwestycji Enea »
- Petycja kibiców Wisły Kraków »
- Airam Cabrera jednak nie trafi na Reymonta »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem z Kotwicą
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!