Wiślacy zostali w kwarantannie... Piast - Wisła 4-0

Więcej niż bardzo słabo wyglądał powrót piłkarzy krakowskiej Wisły do gry, po ligowym restarcie. Przegrali oni bowiem w Gliwicach z tamtejszym Piastem aż 0-4, ale od samego wyniku gorszy jest chyba fakt, że pierwsze trzy bramki dla naszych rywali zostały tak naprawdę przez nas sprezentowane... Jakby tego było mało - wiślacy w Gliwicach solidnie się "wykartkowali" i za tydzień w meczu z Legią zagramy bez Macieja Sadloka i Vukana Savićevicia.
Występ w Gliwicach rozpoczęliśmy więcej niż fatalnie, już bowiem w pierwszej minucie piłka aż trzykrotnie odbijała się od nóg Rafała Janickiego, a mimo tego trafiła w końcu do Jorge Félixa, który skorzystał z prezentu i uderzył skutecznie pod poprzeczkę, więc błyskawicznie przegrywaliśmy 0-1.
Tak źle rozpoczęty mecz nie wpłynął dobrze na wiślaków, bo Ci zamiast wziąć się w garść, popełniali raz za razem katastrofalne błędy. A taki w 11. minucie Gieorgija Żukowa, który próbował podawać do tyłu do Vuillneta Bashy, skończył się dla nas fatalnie. Kazach zagrał bowiem niedokładnie i zamiast do partnera z zespołu zagrał do Félixa, a ten odegrał do Piotra Parzyszka, któremu pozostało już tylko posłać piłkę obok bezradnego Michała Buchalika... 0-2.
Niestety kolejne minuty nie przyniosły odmiany w naszej grze. Dość powiedzieć, ale jedyna próba wiślaków w pierwszej połowie, to zblokowany strzał Jakuba Błaszczykowskiego z 20. minuty, który František Plach spookojnie złapał.
Kolejne minuty to zdecydowanie spokojna gra gospodarzy i niestety nieporadna Wisły, zresztą naszą nerwowość najlepiej pokazał w 38. minucie Buchalik, gdy zagraną do siebie piłkę... przepuścił pod nogą, dając Piastowi rzut rożny.
Na zakończenie pierwszej połowy na strzał z dystansu zdecydował się wprawdzie jeszcze Maciej Sadlok, ale ten było mocno niecelne i za chwilę można było zejść do szatni.
Z niej na drugą połowę nie wyszedł już Basha, którego zastąpił Kamil Wojtkowski, a nasza drużyna dość szybko stanęła zresztą przez dwiema niezłymi okazjami Błaszczykowskiego, ale najpierw uderzył on niecelnie, a następnie - po ofiarnym zblokowaniu Jakuba Czerwińskiego - mieliśmy tylko rzut rożny.
W 50. minucie Błaszczykowski egzekwował z kolei z boku boiska rzut wolny. I choć dograł do Vukana Savićevicia, to strzał Czarnogórca trafił w gęsto stojących przed bramką obrońców. Wisła na pewno lepiej rozpoczęła więc drugą część tego meczu, ale choć zaliczyliśmy niezłe pare minut, to na tablicy wyników wciąż było 0-2.
A już wkrótce mogło być... gorzej, bo w 58. minucie znów wkradło się niezdecydowanie, tym w wykonaniu Heberta. Ten zagrał bowiem futbolówkę pod własną bramkę, ale na jego szczęście całość uratował Janicki... Niestety dla nas w 64. minucie Piast już nasz kolejny błąd wykorzystał. Źle futbolówkę zagrał bowiem wślizgiem Wojtkowski, który sprezentował ją Martinowi Konczkowskiemu, a ten już tylko podał do Parzyszka, który podwyższył na 3-0 dla Piasta...
W 70. minucie "Biała Gwiazda" miała wprawdzie szansę na honorowe już w tej sytuacji trafienie, ale wprowadzony chwilę wcześniej na murawę Paweł Brożek nie wykorzystał dobrego dogrania od Błaszczykowskiego, uderzając piłkę głową obok bramki.
Obok niej w 72. minucie uderzył też w nawet jeszcze lepszej sytuacji Parzyszek, który powinien skompletować w tym momencie hat-tricka...
Jakby zaś tego było mało - od 75. minuty grać musieliśmy w "dziesiątkę", po drugiej żółtej kartce, którą obejrzał w tym meczu Sadlok. Jego, a także Savićevicia, który również został w tym meczu ukarany przez sędziego, nie zobaczymy zresztą za tydzień, kiedy to przyjdzie nam zmierzyć się z Legią...
I tak jak chyba można się było spodziewać - grający w osłabieniu wiślacy stracili jeszcze jednego gola, bo po dobrym prostopadłym dograniu od Félixa, sytuację sam na sam z Buchalikiem wykorzystał rezerwowy - Patryk Tuszyński, ustalając wynik tego jednostronnego spotkania na 4-0 dla Piasta...
I jako podsumowanie tego wątpliwie przyjemnego dla nas widowiska dodać jedynie należy, że nasz zespół wyglądał dziś w Gliwicach tak, jakby nadal zaszyty był w domowej kwarantannie...
4 Piast Gliwice
0 Wisła Kraków
1-0 Jorge Félix (1.)
2-0 Piotr Parzyszek (11.)
3-0 Piotr Parzyszek (64.)
4-0 Patryk Tuszyński (85.)
Piast Gliwice:
František PlachMartin Konczkowski
Uroš Korun

Mikkel Kirkeskov
Sebastian Milewski
(85. Tymoteusz Klupś)
Tomasz Jodłowiec
Tom Hateley
Kristopher Vida
(86. Tiago Alves)




Wisła Kraków:
Michał Buchalik
Hebert
Rafał Janicki



Vulnet Basha

Gieorgij Żukow

Ľubomír Tupta
(77. Mateusz Hołownia)
Aleksander Buksa
(61. Paweł Brożek)
Stadion Miejski w Gliwicach, im. Piotra Wieczorka.
Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów: mecz bez udziału publiczności.
Pogoda: 13°.
Redakcja
Foto: Krzysztof Porębski
Tagi:
Zobacz także:
- « Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu z Piastem
- « Z Legią bez Macieja Sadloka oraz bez Vukana Savićevicia!
- « Wisła kontra Piast! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Skład Wisły Kraków w meczu z Piastem Gliwice
- Artur Skowronek: - Podniesiemy się »
- Statystyki meczu: Piast - Wisła »
- Waldemar Fornalik: - Szybkie bramki ustawiły mecz »
- Fotogaleria z meczu: Piast - Wisła »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem z Kotwicą
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!