Udany rewanż na Piaście. Piast - Wisła 2-3

W pierwszym meczu ligowym w 2021 roku krakowska Wisła rozegrała pasjonujące zawody z gliwickim Piastem, w których choć prowadziliśmy już 3-0, to ostatecznie po licznych kontrowersjach przegraliśmy 3-4. Wiślacy udanie się jednak gliwiczanom zrewanżowali, pokonując ich dziś 3-2, co zamknęło naszemu rywalowi drogę do występów w europejskich pucharach.
Spotkanie z walczącym o czwarte miejsce w tabeli - premiowane grą w pucharowych kwalifikacjach - Piastem Gliwice wiślacy rozpoczęli bardzo obiecująco. Już bowiem w 11. minucie dobrze ze skrzydła do środka boiska zszedł Konrad Gruszkowski i niewiele się namyślając - oddał strzał. A że piłka po rykoszecie od Patryka Sokołowskiego całkowicie zmyliła Františka Placha, więc "Biała Gwiazda" wyszła na prowadzenie.
Z tego nie cieszyliśmy się jednak długo, bo już w 17. minucie Michał Chrapek dobrze podał do Jakuba Świerczoka, a że linię spalonego złamał Michal Frydrych i jednocześnie źle blokował snajpera gospodarzy, więc ten w swoim stylu huknął "po długim" i było 1-1. Trafienie sprawdzane było wprawdzie na wideo, bo sędzia liniowy podniósł chorągiewkę, ale ostatecznie gol został uznany.
I choć wydawało się, że od tego momentu inicjatywę wyraźniej przejął Piast, to wiślacy wyszli z kolejną w tym meczu akcją, świetnie uderzył z dystansu Stefan Savić i od 24. minuty znów w Gliwicach prowadziliśmy, tym razem 2-1.
Znów jednak szybko było dla nas nieprzyjemnie, bo po akcji gospodarzy ręką w polu karnym zagrał Dawid Szot, a sędzia Mariusz Złotek po kolejnej analizie wideo wskazał na "jedenastkę". Była 28. minuta do piłki podszedł na ogół niezawodny Świerczok, ale jego strzał Mateusz Lis wyczuł i obronił!
Co zrozumiałe podrażnieni gospodarze starali się jeszcze przed przerwą odmienić losy meczu, ale w 36. minucie Gerard Badía pomylił się nieznacznie.
Nie pomylił się za to w 43. minucie Piotr Starzyński, który kapitalnie zabrał się z piłką, łatwo ograł Martina Konczkowskiego i choć ten starał się jeszcze blokować uderzenie młodego wiślaka, to jedynie podbił piłkę, a ta wpadła do siatki. I Wisła niespodziewanie prowadziła w Gliwicach już 3-1...
A jakby tego było mało - mieliśmy jeszcze przed przerwą kontrowersję, bo w polu karnym Piasta Tomáš Huk wydaje się, że nie do końca przepisowo próbował powstrzymywać Felicio Brown Forbesa, ale tym razem rzutu karnego sędzia nie podyktował. Do przerwy prowadziliśmy więc z Piastem 3-1.
Druga połowa rozpoczęła się od niecelnego strzału z rzutu wolnego Badíi oraz mocno ofensywnym nastawieniem gliwiczan, o czym świadczyła choćby zmiana w składzie gospodarzy, bo do gry wszedł Tiago Alves. Jednak w 54. minucie to znów groźna była Wisła, ale Plach dobrze odbił celny strzał z dystansu w wykonaniu Rafała Boguskiego. Po kolejnych zaś trzech minutach na rajd między defensorami Piasta zdecydował się Szot, a całość celnym strzałem zakończył jeszcze Forbes.
W 67. minucie to już jednak Piast miał swoją szansę, ale podanie od Alvesa nie znalazło żadnego adresata. Swoją kolejną okazję zaraz potem miał też Świerczok, ale znów nieznacznie się pomylił. Podobnie jak w 70. minucie uderzający z dystansu Sokołowski. Po kolejnych trzech minutach gospodarze strzelali już jak najbardziej celnie, ale Lis spisał się znakomicie, parując następne uderzenie Świerczoka. Znów nie minęły trzy minuty i ponownie było bardzo groźnie, ale po raz kolejny z kapitalnej strony pokazał się Lis, który tym razem obronił "główkę" Świerczoka. W 79. minucie znów w roli głównej wystąpił bramkarz Wisły, broniąc kolejne groźne uderzenie, tym bardziej, że tuż przed nim tor lotu piłki został zmieniony! Śmiało można więc powiedzieć, że w drugiej połowie była to potyczka Piasta z naszym golkiperem... Jednak w 83. minucie był już bezradny, gdy po stracie Jakuba Błaszczykowskiego sam na sam z nim znalazł się Alves. I było już tylko 2-3. Zaraz zresztą potem mógł być remis, bo swoją szansę miał Arkadiusz Pyrka, ale uderzył nieznacznie tylko niecelnie.
Ostatecznie mimo tego, że końcówka należała do Piasta, a swoją okazję miał jeszcze zablokowany Chrapek oraz w odpowiedzi Plach obronił strzał Starzyńskiego - więcej bramek już nie oglądaliśmy, a to oznacza, że sezon 2020/2021 kończymy na pewno niespodziewanym zwycięstwem.
2 Piast Gliwice
3 Wisła Kraków
0-1 Patryk Sokołowski (11. sam.)
1-1 Jakub Świerczok (17.)
1-2 Stefan Savić (24.)
1-3 Piotr Starzyński (43.)
2-3 Tiago Alves (83.)
Piast Gliwice:
František PlachMartin Konczkowski
Jakub Czerwiński
Tomáš Huk
Jakub Holúbek

(63. Arkadiusz Pyrka)
Tomasz Jodłowiec


Michał Chrapek
Gerard Badía
(63. Patryk Lipski)
Jakub Świerczok
Wisła Kraków:
Mateusz LisDawid Szot
Michal Frydrych

Łukasz Burliga
Konrad Gruszkowski
(89. Serafin Szota)
Gieorgij Żukow
(66. David Mawutor)

(66. Jakub Błaszczykowski)

(77. Yaw Yeboah)


(77. Jean Carlos Silva)
Żółtą kartką ukarany został także trener Kazimierz Kmiecik.
Stadion Miejski, Gliwice.
Sędzia: Mariusz Złotek (Gorzyce).
Widzów: 2 364.
Pogoda: 17°.
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Skład Wisły Kraków w meczu z Piastem Gliwice
- « Wisła Kraków gra z Piastem Gliwice! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Wisła potwierdziła zakontraktowanie nowego piłkarza
- « To już jest koniec... Wisła gra dziś z Piastem
- Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu z Piastem Gliwice »
- Rycerze wiosny: Legia przed Rakowem i Wartą »
- Podsumowanie 30. kolejki PKO Ekstraklasy »
- Mariusz Jop: - Chcieliśmy sprawić tutaj niespodziankę i myślę, że nam się to udało »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!