Emocje do samego końca! Wisła - Legia 1-0

W piłkarskim klasyku polskiej Ekstraklasy krakowska Wisła pokonała Legię Warszawa 1-0! Złotego gola dla "Białej Gwiazdy" strzelił Felicio Brown Forbes!
Wiślacy bez kompleksów rozpoczęli mecz z aktualnym mistrzem Polski i pierwszą okazję do zdobycia gola mogli mieć już w 3. minucie. Sprzed pola karnego uderzył bowiem Felicio Brown Forbes, ale futbolówka przeleciała ponad bramką. Na kolejne akcje przyszło nam jednak poczekać, bo "racowisko" kibiców po obydwu stronach stadionu - spowodowało na tyle duże zadymienie, że spotkanie zostało na około sześć minut przerwane.
Po wznowieniu gry szybko pokazał się aktywny Yaw Yeboah, który w swoim stylu wpadł w pole karne ze skrzydła, ale jego dogranie legioniści zdołali wybić na rzut rożny. Po nim wiślacy mieli jednak kolejną okazję, ale Forbes uderzeniem głową obił poprzeczkę! Wisła wciąż była jednak w natarciu i w 17. minucie pokazał się Konrad Gruszkowski, ale po jego dośrodkowaniu Michal Škvarka główkował zbyt lekko i w środek bramki, więc nie mógł zaskoczyć Artura Boruca.
Po kolejnej minucie na przewagę Wisły próbowała odpowiedzieć Legia, ale strzał głową Tomáša Pekharta zablokował Michal Frydrych i dało to przyjezdnym jedynie rzut rożny.
Kolejne okazje należały znów do wiślaków, bo w 23. minucie Škvarka został zablokowany, a już chwilę później znów sprzed pola karnego - po odbiorze Patryka Plewki - huknął Forbes, ale tym razem obił... słupek!
W 29. minucie Kostarykanin już się jednak nie pomylił. Kontratak Wisły rozpoczął Plewka, który odszukał podaniem do przodu Yeboaha, a ten posłał prostopadłą piłkę do Forbesa. Ten znalazł się "oko w oko" z Borucem i uderzeniem w długi róg wyprowadził "Białą Gwiazdę" na zasłużone prowadzenie!
Po jego uzyskaniu wiślacy oddali inicjatywę Legii - ale poza stałymi fragmentami gry, bo po pierwszym rzucie wolnym piłkę wybił Frydrych, a kolejny przyniósł tylko niecelną próbę Ernesta Muçiego - warszawski zespół nie zagroził wiślakom. Tym bardziej, że nasza defensywa grała uważne. A jak choćby w ostatniej doliczonej minucie pierwszej połowy - dobrze w nasze pole karne wrócił Mateusz Młyński, wybijając po dobrym dograniu piłkę na rzut rożny. Stąd też do przerwy Wisła prowadziła 1-0.
Na drugą połowę Legia wyszła z dwiema ofensywnymi zmianami i szybko groźny strzał oddał Muçi, ale dało to przyjezdnym tylko kolejny rzut rożny. Po nim do piłki doszedł wprawdzie Kacper Skibicki, ale jego strzał trafił w... Artura Jędrzejczyka. Wisła szybko odpowiedziała, ale z dobrej pozycji źle uderzył Młyński. A mogła to być druga bramka dla "Białej Gwiazdy"!
W 52. minucie to jednak znów Legia była blisko szczęścia, ale Gruszkowski zdołał zablokować strzał Rafaela Lopesa. Po drugiej zaś stronie boiska na pewno żałować można kapitalnego przechwytu Aschrafa El Mahdiouiego z 56. minuty, po którym wyszliśmy z kolejnym kontratakiem, ale w decydującym momencie zabrakło nam precyzji.
Tej nie miał też wystarczająco dużo 59. minucie bardzo szybki Mahir Emreli, który uciekł obrońcom Wisły, ale świetnie wyszedł Paweł Kieszek i napastnik Legii nie zdołał go pokonać! W odpowiedzi wiślacy sami przeprowadzili groźną akcję, ale strzał Škvarki został zablokowany i mieliśmy tylko rzut rożny oraz godzinę meczu za sobą.
W 64. minucie znów trzeba jednak odnotować okazję Legii, bo do podania doszedł Lopes, ale uderzył bardzo niecelnie. Minutę zaś później warszawski zespół miał już chwilę radości, bo do naszej siatki trafił Emreli, ale po analizie wideo sędzia tego gola ostatecznie nie uznał, bo napastnik Legii wcześniej sfaulował Frydrycha.
Wisła ze swoją akcją ruszyła ponownie w 72. minucie, ale rozpoczęty przez Yeboaha kontratak i zakończony podaniem przez Gruszkowskiego - przyniósł jedynie krótkie zamieszanie w polu karnym gości. Dziesięć minut później okazję miała za to Legia, ale Pekhart wywalczył tylko rzut rożny.
Groźniej było za to po drugiej stronie, bo w 85. minucie z wolnego huknął Yeboah, a Boruc piłkę odbił. Niewiele zabrakło zaś Serafinowi Szocie, aby dojść do dobitki. Zaraz zaś potem znów strzał z dystansu oddał Škvarka, ale został zablokowany. W 88. minucie nikt nie zablokował za to strzelającego sprzed linii pola karnego Lopesa, ale jego strzał spokojnie złapał Kieszek.
Oczywiście taki wynik oznaczał, że emocje były do samego końca, ale wiślacy ostatnie fragmenty rozegrali bardzo mądrze, oddalając grę od własnej bramki, przez co już bez większych problemów - zdołali utrzymać prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego! Brawo, brawo, brawo!
1 Wisła Kraków
0 Legia Warszawa
1-0 Felico Brown Forbes (29.)
Wisła Kraków:
Paweł KieszekKonrad Gruszkowski
(90. Dawid Szot)
Serafin Szota
Michal Frydrych
Matěj Hanousek
Yaw Yeboah
(90. Maciej Sadlok)
Aschraf El Mahdioui

(84. Gieorgij Żukow)
Michal Škvarka
Mateusz Młyński
(70. Jan Kliment)

(84. Piotr Starzyński)
Legia Warszawa:
Artur BorucArtur Jędrzejczyk
Maik Nawrocki
(46. Kacper Skibicki)
Mateusz Wieteska
(83. Yuri Ribeiro)

Mateusz Hołownia
(46. Mahir Emreli)
Rafael Lopes
Bartosz Slisz
Ernest Muçi
(69. Bartłomiej Ciepiela)
Luquinhas

(83. Kacper Kostorz)
Stadion Miejski im. Henryka Reymana, Kraków.
Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź).
Widzów: 23 717.
Pogoda: 17°.
Foto: Krzysztof Porębski
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Wisła Kraków gra z Legią Warszawa! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Skład Wisły Kraków w meczu z Legią Warszawa
- « CLJ: Raków Częstochowa - Wisła Kraków 1-0
- « Wisła gra dziś z Legią! Zapraszamy na piłkarskie święto!
- Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu z Legią Warszawa »
- Debiut Aleksandra Buksy w Genoa CFC »
- Podsumowanie 6. kolejki PKO Ekstraklasy »
- Czesław Michniewicz: - Gra nie układała się pod nas »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!