Jak zaczęli, tak skończyli. Wisła - Bruk-Bet Termalica 3-0

Piłkarze krakowskiej Wisły bieżący sezon ligowy rozpoczęli od wysokiej wygranej na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin, bo 3-0. I tak jak tę rywalizację zaczęliśmy, tak ją w tej rundzie zakończyliśmy. Ogrywamy bowiem w takich samych rozmiarach ekipę Bruk-Betu Termaliki Nieciecza.
Ważne dla obydwu zespołów spotkanie wiślacy zaczęli od zrozumiałych ataków na bramkę cofniętej od początku na własną połowę drużyny z Niecieczy, ale choć to my przeważaliśmy, to pierwsi groźniejszą okazję mieli przyjezdni. Wiślacy zostawili bowiem we własnym polu karnym niepilnowanego Murisa Mešanovicia, ale Bośniak na nasze szczęście uderzył fatalnie. Zresztą po chwili mogliśmy Mešanovicowi sami sprawić prezent, bo zbyt krótko do Macieja Sadloka podawał Serafin Szota, ale ostatecznie kapitan Wisły był przy futbolówce pierwszy.
Pierwszy z kolei nasz strzał był autorstwa Yawa Yeboaha, który w 11. minucie uderzył zza pola karnego, ale zrobił to w kiepskim stylu. Podobnie zresztą w 19. minucie zagrywał Michal Škvarka, który sam mógł wykończyć nasz kontratak, ale szukał podania przed bramkę, tyle tylko, że futbolówkę wybili obrońcy.
W 20. minucie to już jednak "Słonie" mogły wyjść na prowadzenie, bo po kontrataku w świetnej sytuacji znalazł się Mešanović, ale Mikołaj Biegański nie dał się zaskoczyć. Zresztą minutę później Biegański znów znalazł się w roli głównej, bo był szybciej przy piłce od aktywnego Mešanovicia. I choć napastnik gości upadł w "szesnastce", to nie było żadnych podstaw, aby podyktować rzut karny.
Dwie minuty później to Wisła mogła się już jednak cieszyć. Matěj Hanousek podał do Aschrafa El Mahdiouiego, a ten fenomenalnie huknął z dystansu i prowadziliśmy 1-0! Bez dwóch zdań ten gol to kandydat do gola kolejki!
A co równie ważne - po wyjściu na prowadzenie poszliśmy za ciosem, tyle że uderzenie głową z 28. minuty Hanouska było niecelne, tak jak i strzał Yeboaha minutę później. Z kolei w 31. z dobrej pozycji wprost w Tomasza Loskę strzelał Jan Kliment. Wisła wręcz powinna prowadzić wyżej, więc za swoją nieskuteczność mogła zostać ukarana, bo w 39. minucie Mešanović oszukał Konrada Gruszkowskiego, ale będąc w dobrej pozycji uderzył obok naszej bramki.
Nie pomylił się za to w 44. minucie Yeboah, który po podaniu od Stefana Savicia uderzył celnie i zaskoczył źle interweniującego Loskę. Do przerwy prowadziliśmy więc 2-0, choć w doliczonym czasie gry pierwszej połowy swoją okazję mieli jeszcze goście, ale próba Samuela Štefánika została zablokowana.
Drugą połowę wiślacy zaczęli tak dobrze, jak pierwszą skończyli. Hanousek dograł bowiem przed bramkę do Yeboaha, ale jego strzał instynktownie odbił Loska. Wisła poszła jednak za ciosem i choć dogranie Savicia Loska odbił, to zrobił to wprost pod nogi Škvarki, który pewnie uderzył do siatki. Od 47. minuty było więc już 3-0!
I choć wiślacy nie zamierzali na tym poprzestać, bo szybko Loska musiał bronić celne uderzenie Gruszkowskiego, a po chwili takie też - i to dwukrotnie - Yeboaha, to z każdą minutą nasza ofensywa nie była już tak okazała. Po godzinie gry swoje okazje znów zaczęli mieć więc goście, ale w 62. minucie kolejne w tym meczu uderzenie Mešanovicia zostało zablokowane. Zaraz potem w dobrej sytuacji znalazł się Kacper Śpiewak, ale nie trafił w bramkę. Wcelował w nią wprawdzie w 67. minucie Michal Hubínek, ale Biegański nie miał z jego próbą kłopotów.
Po kolejnych dziesięciu minutach to już jednak Wisła miała swoją kolejną okazję, ale Škvarka trafił... w plecy Felicio Brown Forbesa, który wyręczył tym samym Loskę. Nic więc dziwnego, że chwilę później mogło się to na nas zemścić, tyle że po dograniu do Śpiewaka dopisało nam szczęście, a piłkę mógł wybić Biegański.
W 85. minucie wynik podwyższyć mógł jeszcze Dor Hugi, ale jego strzał z szesnastki nad poprzeczką przeniósł Loska. Trzy minuty później jeszcze jedną okazję miał pechowiec - Mešanović, z tym, że jego uderzenie ofiarnie zablokował Sadlok.
Ostatecznie Wisła wygrywa wysoko i zasłużenie z drużyną z Niecieczy, czym choć trochę poprawiamy sobie nastroje. Teraz natomiast przed piłkarzami prawie trzytygodniowe urlopy, a następnie siedem tygodni przygotowań do dalszej gry w Ekstraklasie. I obyśmy wrócili do niej z lepszym efektem, niż to było całościowo w zakończonej właśnie rundzie.
3 Wisła Kraków
0 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
1-0 Aschraf El Mahdioui (23.)
2-0 Yaw Yeboah (44.)
3-0 Michal Škvarka (47.)
Wisła Kraków:
Mikołaj BiegańskiKonrad Gruszkowski

Maciej Sadlok
Matěj Hanousek


(74. Piotr Starzyński)

Patryk Plewka

(86. Nikola Kuveljić)
Stefan Savić
(74. Dor Hugi)

(64. Felicio Brown Forbes)
Bruk-Bet Termalica Nieciecza:
Tomasz LoskaBartłomiej Kukułowicz
(46. Martin Zeman)
Mateusz Grzybek
Wiktor Biedrzycki

(73. Filip Modelski)
Marcin Wasielewski
(87. Marcin Grabowski)
Michal Hubínek

(46. Kacper Śpiewak)
Piotr Wlazło
Samuel Štefánik
Muris Mešanović
(90. Ernest Terpiłowski)
Stadion Miejski im. Henryka Reymana, Kraków.
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom).
Widzów: 9 007.
Pogoda: 4°.
Foto: Krzysztof Porębski
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Z Rakowem bez Serafina Szoty
- « Wisła gra z Bruk-Betem Termaliką! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Skład Wisły w meczu z Bruk-Betem Termaliką
- « Fotogaleria z meczu: Wisła - CKiS Maraton
- Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu z Bruk-Betem Termaliką »
- Jubileuszowy występ Yawa Yeboaha w Wiśle »
- Warto zobaczyć. Tak strzela Aschraf El Mahdioui »
- Statystyki meczu: Wisła - Bruk-Bet Termalica »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra o Superpuchar! Zapraszamy na relację tekstową live!