Piątek, 12 kwietnia 2024 r.

Kara dla Bartosza Jarocha została podtrzymana

Komisja Dyscyplinarna PZPN w odpowiedzi na protest Wisły Kraków nie znalazła podstawy regulaminowej do zmiany decyzji sędziego i ukarała Bartosza Jarocha dwoma meczami dyskwalifikacji w rozgrywkach Fortuna 1. Ligi.

Kara biegnie od dnia 8 kwietnia 2024 roku, co oznacza, że obrońcy Wisły zabraknie w meczach ligowych "Białej Gwiazdy" z Wisłą Płock (13 kwietnia) oraz ze Zniczem Pruszków (19 kwietnia).


Źródło: Wisła Kraków SA

 

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


23    Komentarze:

~~~Kiku78
Niestety.
To było nieomal pewne.PZPN,PZPN...

71            -8
~~~Wiślak197 4
Kara podtrzymana.
Tym potwierdza się bajzel pełen leśnych dziadów , fryzjerów i przekręciarzy. pzpn , pzpn - kochać , kochać pzpn !

79            -7
GrzegorzS
Czyli jak gra Wisła to obowiązuje inne
interpretacje niż te przekazywane na szkoleniach.

87            -10
ManiekUnia&W isła
kara się należy !
ale nie za faul a za głupotę lub brak techniki . I oczywiście pzpn pzpn ....

30            -34
~~~Kathi Kibice z Bremen
Kara
Zeby ta kara sie nalezala to cos innego . Nam te pijaczyny z PZPN robia caly czas pod gorke

59            -12
~~~Fanfan
Prawa obrona
Ciekawe kto wyjdzie na prawej obronie. Wersja defensywna:Colley, wersja ofensywna : Baena który już grywał na tej pozycji w Hiszpanii, wersja młodzieżowa: Wiśniewski albo trójka stoperów i wahadłowi. Ja bym postawił na Baene który już pokazał że w obronie też potrafi grać.

36            -8
~~~GURULI76
PZPN ZENADA ZENADY....!!
Mam nadzieję że wasza Legła nie zajmie 3 miejsca do gry w Pucharach leśne dziady.....!!

72            -6
~~~SMOK
Kulesza
Zawsze pisałem, ze tego skor.....go dziada powinni wysadzić granatem. Zebrał szajkę do całego PZPN i pija wszyscy za pieniądze dla piłkarzy i klubów. PZPN = korupcja

44            -5
GrzegorzS
Płock gra przeważnie 1-4-3-3
więc w sumie można by się do nich ustawić 1-3-5-2, ale czy trener będzie chciał zmienić ustawienie wyjściowe czy jednak będzie trzymał się 1-4-2-3-1 jak przeważnie gramy. Ważne by wreszcie wyjść bez kalkulowania i zagrać na ile elektrownia daje. Personalnie mogło by to wyglądać tak Raton - Uryga, Łasicki, Colley - Villar, Carbo, Duda, Sapała, Baena - Bregu, Sobczak. Gramy wówczas na dwie 6 Carbo i Sapała, Duda wyżej na pozycji 8 + mocne skrzydła i pozycja 9 Sobczak 10 Bregu. Pozwoliło by to wygrać środek boiska i zepchnąć rywala, który i tak odda nam piłkę i będzie się ustawiał na kontrę. Płock słabo broni trzeba go atakować skrzydłami ale tez mieć kim wykończyć w polu karnym. Bregu i Sobczak potrafią uderzyć na bramkę, Sapała i Carbo potrafią zagrać podanie przez środek do napastnika, Duda próbuje rozgrywać. Takie ustawienie zachowuje równowagę między obroną i atakiem.

9            -24
~~~Kibic 20
Kara
Niestety,łudziłem się,że podejdą do tego uczciwie.Ale do uczciwości w PZPN-nie daleko.Oczywiście,jeżeli chodzi o nasz klub.Gdyby nie wpis p.Prezesa i zarobek PZPN-u w meczu Pucharowym,to śmiem stwierdzić,żeby nas nie wpuścili.

41            -6
~~~dfa
pzpn....
w tej jak i wielu innych kwestiach w tym sprzedaży biletów na finał...pezet peeen peezetpeeen.... !!

28            -5
~~~Killing Mandżaro
Czerwona i kara słuszna.
Trochę lodu na głowę, Panowie. Zasada jest prosta: nigdy nie atakujesz piłki nogą z góry, z powietrza. To jest proszenie się o tragedię. Jakby zawodnikowi Motoru złamał nogę, to też byście tak śpiewali? Jaroch to drewno, za swoje bycie drewnem został ukarany. Zresztą, on w tym sezonie jest dramatyczny, zero wartości dodanej, więcej spartaczył niż pomógł.

16            -67
~~~SMOK
Killing Mandżaro
Chyba oglądałeś ten mecz stojąc na głowie skoro sadzisz, ze Jaroch zaatakował piłkę od góry

47            -7
~~~Brave
Wolałbym "odwołania" tych trzech "interwencji" Ratona przy bramkach
niż tej kartki, bo z niej sędzia jest w stanie się wybronić, ale czy Raton ze swoich zaćmień? i w 13 byśmy nie dali rady, jak Raton miałby swój "dzień".....

9            -12
~~~Janko Buszewski
Killing Mandzaro,technicznie rzecz ujmując
masz rację.Jaroch poszedł po piłkę na dużym ryzyku,ale ...najpierw trafił w gałę i możnaby te kartkę różnie rozpatrywać.Teraz wytyczne są jasne- dbamy o zdrowie zarodników i już za sam zamiar bądź agresywny atak bez kontaktu z rywalem,możesz wylecieć z boiska.Komisja w tej sytuacji,nie miał dla nas litości.A swoja drogą,słusznie prawisz,że piłkarze klasy Jarocha,nie powinni mieć miejsca w takim klubie jak nasz.Nie mam nic do niego a nawet darze go spota dozą sympatii,bo stara się na boisku.Niestety, umiejętności i surowa technika oraz podstawowe braki,nie predystynuja go,do gry na wysokim poziomie.W 1 ligowej mlocce,jeszcze jakiś daje radę ale w ekstraklasie grając przeciwko napadziorom z Poznania,Białego,Częstoc howy czy Warszawy nie robiłby sztycha na swojej pozycji.

17            -17
~~~kazek
Jaja
Jestem za tępieniem boiskowej bandyterki i karaniem brutali, ale to nie był zupełnie ten przypadek! Czasem na boisku zdarzają się kontuzje lub groźne sytuacje po prostu przez pecha i szybką akcję, a nie przez wolę lub bezmyślność piłkarza. Jaroch nie tylko nie chciał zaatakować piłkarza rywala, ale nawet nie używał przesadnej siły lub szybkości, a do tego był przy piłce pierwszy. Jeśli nawet sędzia uznał, że faulował, to co najwyżej żółta kartka powinna być Jak to się ma do późniejszego impulsywnego, świadomego i zdecydowanie niesportowego zachowania Stolarskiego, który obrażony, że dał się ograć Alfaro, pociągnął go gwałtownie za nogę, powodując niespodziewany przez naszego skrzydłowego upadek? Przypomnę - po tym zdarzeniu obaj uczestnicy zostali ukarani "żółtkami", czyli gracz Motorynki poniekąd został ukarany za spięcie po faulu, a nie sam faul

21            -6
MISIEK_BIS
kartka
W przypadku przewinienia ocenia sią konkretna akację, nikt nie pyta się czy zawodnik to drewno czy nie, czy ile daje dla zespołu. Niestety moim zdaniem polityka przeważyła nad przestrzeganiem przepisów gry. Trudno się wycofać z decyzji która ustawia mecz na prawie 90 min. Jeszcze raz powiem, to było typowe podstawienie się pod faul, bez możliwości odbioru piłki przez przeciwnika.

19            -7
~~~Dario_o
przepisy
Przepisy i dbanie o zdrowie zawodników są czasem oderwane od rzeczywistości i pokazują że ci którzy je tworzą mają inteligencje na poziomie przedszkolaka. Proste pytanie jest - co w tym tym przypadku Jaroch miał zrobić z nogą po uderzeniu piłki? Zaczarować żeby zniknęła? Gdyby noga zawodnika z Motoru byłą nad nogą Jarocha to czerwona w drugą stronę za nakładkę? A co jakby wszedł nakładką i zagrał piłkę przed Jarochem? To też by było, że no sory, ale napastnik pierwszy zagrał piłkę? Jaroch uderzył piłkę i wygrał pozycję. Gdyby było inaczej nie byłoby żadnych wątpliwości a tutaj w czasie rzeczywistym był ułamek sekundy że została podłożona noga Dochodzimy do absurdu z tym var, jak nieraz przy karnych gdzie widać ze napastnik celowo i nienaturlanie wkłada nogę przed obroncę tak aby ten go tylko dotknął.

11            -5
~~~Jaki
Wisła
Do przewidzenia mogli chociaż zmniejszyć zawieszenie do 1 meczu.Faulu nie było w ogóle ale PZPN i tak powie że był.Matriks i tyle.PZPN naprawdę takimi decyzjami powoduje tylko furię u kibiców nie tylko Wisły przecież.

16            -4
~~~Aleosocho zi
Var?
Wg przepisów nie było podstaw by sędzia var kwestionował decyzję głównego, gdy ten już podjął decyzję

12            -3
~~~Antypzpn
SMOK
To raczej oni go wybrali dla siebie cwaniaki, przecież on jest półanalfabetą, nie potrafi budować zdań poprawnie on jest jak Bolek - podkładka

8            -3
~~~marek
kartka
brawo PZPN, wlasnie ogladam arke z motorem, w pierwszej polowie obronca motoru prawie identycznie wszedl w napastnika arki a sedzia i owszem podyktowal rzut wolny ale tylko tylei AZ TYLE, moze to cos co nazywa siebie PZPN zmieni teraz decyzje sedziego na 2 mecze dyskwalifikacji, to juz nie wstyd co oni wyprawiaja , TO DNO

7            -4
~~~Obserwato r
Decyzja sędziego była nieprawidłowa
Nie zmienia to faktu, że nie było żadnych realnych szans na skuteczne odwołanie. Po pierwsze dlatego że decyzja o czerwonej kartce zapadła po analizie Var i w związku z tym była wnikliwie oceniona - z tego powodu PZPN przyznając, że popełnili błąd nie tylko by się skompromitował ale też dałby furtkę do skutecznych odwołań dla innych. Drugi powód jest taki, że nadepnelismy im na odcisk ostatnim publicznym szantażem i teraz używają dostępnych im narzędzi aby pokazać, że końska dupa z pańskim biczem jeszcze nigdy nie wygrała i nie wygra.

3            -2