Radość w Gdańsku, smutek w Krakowie... Wisła - Lechia 3-4

Krakowska Wisła mocno komplikuje sobie rywalizację na ligowym finiszu bieżącego sezonu. Przegrywamy bowiem w meczu 32. kolejki z gdańską Lechią 3-4, tracąc jednocześnie dwóch obrońców, którzy zostali ukarani czerwonymi kartkami, a mianowicie Davida Junkę oraz Josepha Colleya. Po tej porażce i kolejce możemy znaleźć się poza miejscem barażowym w tabeli. Lechia zapewniła sobie natomiast tą wygraną awans do Ekstraklasy.
Szlagierowe spotkanie z liderującą Lechią lepiej rozpoczęła Wisła, bo po podaniu Ángela Rodado z 8. minuty gola zdobyć powinien Goku, ale trafił dokładnie tam, gdzie sekundę wcześniej upadł Elias Olsson. Mieliśmy więc jedynie rzut rożny. Cztery minuty później pierwszy strzał oddała też Lechia, ale próbę Maksyma Chłania pewnie wyłapał Anton Cziczkan. Po kolejnych trzech minutach gdańszczanie stworzyli sobie drugą okazję. Uderzenie Dominika Piły ofiarnie zablokował jednak Igor Sapała.
Od 19. minuty było już 1-0 dla Wisły. Po faulu na Angelu Baenie mieliśmy rzut wolny sprzed szesnastki. Do piłki podszedł Rodado i huknął bezpośrednio od poprzeczki do siatki! Kapitalna bramka Hiszpana i prowadzenie "Białej Gwiazdy"!
Strata gola poważnie podrażniła gości i już do końca pierwszej połowy to oni przeważali na murawie. Kilka groźnych strzałów, m.in. Rifeta Kapicia udało nam się wprawdzie zablokować, ale już w 31. minucie Cziczkan musiał interweniować parując kolejną próbę Piły. Minutę później goście doprowadzili do wyrównania 1-1, bo nikt nie zablokował świetnego uderzenia "po długim" Chłania. Najwięcej pretensji kibice mogą mieć przy tej akcji do Goku, który choć miał do Chłania najbliżej, to zamiast rywala zaatakować, odwrócił się niespodziewanie w stronę odwrotną od naszej bramki...
No i rozochocona takim obrotem sprawy Lechia poszła "za ciosem". W 34. minucie kontratak gości mógł przynieść im drugą bramkę, ale Tomasz Neugebauer uderzył zbyt lekko i Cziczkan złapał futbolówkę. W 41. minucie uśmiechnęło się do nas niewątpliwie szczęście, bo po dobrej akcji i strzale Kapicia piłka obiła naszą poprzeczkę! Ponad nią po kolejnej minucie uderzył z kolei Neugebauer.
W 43. minucie to jednak Wisła wreszcie odpowiedziała. Bartosz Jaroch uderzył z dystansu, ale trafił w głowę obrońcy i mieliśmy rzut rożny. Po nim zagrana przez Kacpra Dudę futbolówka dotarła na głowę Jarocha, a ten trafił do siatki na 2-1.
Niestety prowadzenia nie dotrzymaliśmy do końca pierwszej połowy, bo kolejna akcja Lechii przyniosła jej rzut karny po faulu Josepha Colleya na Camilo Menie, a "jedenastkę" na kolejne wyrównanie zamienił Neugebauer.
Do szatni obydwa zespoły schodziły więc przy stanie 2-2, ale od początku drugiej połowy na murawie przeważali już tylko przyjezdni. No i poszli po swoje, zresztą błyskawicznie po faulu Junki mieli dogodną okazję, tyle że piłka na nasze szczęście przeszła jedynie wzdłuż naszej bramki. W tę nie trafili też w kolejnych akcjach Piła oraz Kacper Sezonienko, a po chwili Cziczkan musiał bronić celne uderzenie Chłania. Lechia od początku drugiej połowy przeważała i w 56. minucie miała drugą "jedenastkę", co dał jej faul Junki, za który nasz lewy obrońca słusznie obejrzał drugą żółtą kartkę! Z "wapna" ponownie nie pomylił się Neugebauer, a to oznaczało, że nie tylko przegrywaliśmy, ale i mieliśmy grać od tego momentu w "dziesiątkę".
I choć trener Albert Rudé szybko starał się reagować, dokonując aż trzech zmian, a w 62. minucie okazję na wyrównanie miał wprowadzony do gry Miki Villar, to jego uderzenie zdołał sparować Bohdan Sarnawśkyj.
W kolejnych minutach Lechia mądrze utrzymywała się przy piłce, by w 71. minucie przeprowadzić decydującą akcję meczu. Naszej obronie nie pierwszy i nie ostatni raz uciekł Mena, który idealnie dograł do osamotnionego przed bramką Chłania. A ten tylko dopełnił formalności. Przegrywaliśmy więc już 2-4.
I jak się okazało nie był to koniec złych rzeczy dla nas w tym meczu, bo w 80. minucie Mena znów był zbyt szybki dla naszej obrony i wychodząc sam na sam z Cziczkanem został sfaulowany przez Colleya. Sędzia Bartosz Frankowski sprawdził jeszcze całość na wideo, po czym wyrzucił naszego obrońcę z czerwoną kartką!
Ostatnie 8 minut przyszło nam więc grać w "dziewiątkę", ale Wisła pokazała jeszcze charakter. Strzał z rzutu wolnego Rodado trafił w wyciągniętą w murze rękę Sezonienki, a to oznaczało... "jedenastkę" dla Wisły. Nie pomylił się z niej w 89. minucie Rodado i na tablicy wyników mieliśmy 3-4.
W doliczonym czasie gry nie udało nam się już jednak stworzyć żadnej groźnej sytuacji, która pozwoliłaby nam doprowadzić do wyrównania, zresztą to Lechia była bliżej podwyższenia wyniku. Cziczkan obronił jednak najpierw strzał Sezonienki, a w ostatniej akcji meczu Mena zachował się samolubnie, nie podając do Chłania i uderzając niecelnie.
Nie zmienia to jednak faktu, że gdańszczanie wygrywają przy Reymonta zasłużenie. A my? Mocno komplikujemy sobie tą porażką życie.
3 Wisła Kraków
4 Lechia Gdańsk
1-0 Ángel Rodado (19.)
1-1 Maksym Chłań (32.)
2-1 Bartosz Jaroch (44.)
2-2 Tomasz Neugebauer (45. k.)
2-3 Tomasz Neugebauer (58. k.)
2-4 Maksym Chłań (71.)
3-4 Ángel Rodado (89. k.)
Wisła Kraków:
Anton Cziczkan

(59. Dawid Szot)




Ángel Baena
Igor Sapała
(68. Patryk Gogół)
Kacper Duda
Goku
(59. Eneko Satrústegui)
Jesús Alfaro
(59. Miki Villar)

Lechia Gdańsk:
Bohdan SarnawśkyjDominik Piła
Andrei Chindriș
Elias Olsson
Miłosz Kałahur
Camilo Mena
Iwan Żelizko

(73. Louis D'Arrigo)
Rifet Kapić

Kacper Sezonienko
Stadion Miejski im. Henryka Reymana, Kraków.
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).
Widzów: 25 327.
Pogoda: 15°.
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « AMP Futbol: Wisła z kompletem zwycięstw!
- « Z GKS-em Katowice bez Davida Junki oraz Josepha Colleya
- « Wisła gra z Lechią! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Skład Wisły w meczu z Lechią Gdańsk
- Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu z Lechią Gdańsk »
- Statystyki meczu: Wisła - Lechia »
- Szymon Grabowski: - Jest to niesamowite szczęście »
- Albert Rudé: - Źle zarządziliśmy meczem przy prowadzeniu »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!