Poniedziałek, 19 sierpnia 2024 r.

Kazimierz Moskal: - Nie rozumiem tej decyzji

- Myślę, że dwa kluczowe momenty. Pierwsza to strata bramki na 2-1, w sytuacji gdy mieliśmy stały fragment i byliśmy pod polem karnym przeciwnika. Za łatwo dwoma podaniami zawodnik wyszedł sam na sam od połowy i strata bramki szybko po naszej bramce na 2-0 - mówił po meczu ligowym z Arką trener Kazimierz Moskal.

- Drugi kluczowy moment to oczywiście czerwona kartka i gra w dziesięciu. Po takim spotkaniu, jakie graliśmy w czwartek, czyli 120 minut plus rzuty karne, grając w "dziesięciu" nie jest łatwo, ale mimo wszystko mieliśmy sytuację na 3-1. Nie chcę tutaj jakby komentować tego i w ogóle pracy sędziego, ale nie rozumiem po prostu tej decyzji. Nie rozumiem i tyle - przyznał Moskal.

Trenera Wisły poproszono jednak o komentarz do wspominanej kontrowersyjnej sytuacji, tym bardziej, że pytający o to Bartosz Karcz przyznał, że rozmawiał po meczu z sędziami VAR, którzy wezwali głównego, aby zarekomendować mu pokazanie kartki czerwonej dla obrońcy Arki. Czy trener Moskal rozmawiał z kolei ze wspomnianym głównym sędzią, a więc z Sebastianem Jarzębakiem, o tej decyzji?

- Tak rozmawiałem. I takie dziwne dla mnie tłumaczenie. Natomiast skoro wracał od VAR-u i sięgał do kieszonki, to byłem przekonany, że to jest czerwona. Jeśli wyciągnął żółtą, to dla mnie było to ogromne zaskoczenie. Nie wiem dlaczego taką decyzję podjął. Nie wiem co mówił sędzia na VAR, ale jeśli oglądasz i decydujesz się, że dajesz kartkę, to dla mnie logicznym było, że to jest czerwona - powiedział Moskal.

Trenera Wisły zapytano o absencję dziś, nawet na ławce rezerwowych, Łukasza Zwolińskiego.

- Łukasz po meczu czwartkowym ma zbity mięsień czworogłowy i myśleliśmy, że uda się go doprowadzić, ale lekarz jednak zdecydował, że nie ma szans w tym meczu zagrać. A czy będzie gotowy na czwartek? Zobaczymy, mamy dwa dni, zobaczymy jak to będzie. Jest duża poprawa, ale musimy poczekać - przyznał.

Kazimierza Moskala zapytano jeszcze o to, czy są to bardziej stracone dwa punkty, czy zyskany jeden?

- Myślę jednak, że stracone, bo szczególnie w pierwszej połowie mieliśmy mnóstwo sytuacji, które powinniśmy wykorzystać. Oczywiście Arka też w tej pierwszej połowie była groźna, ale na pewno my stworzyliśmy sobie więcej takich sytuacji i przynajmniej z dwubramkowym prowadzeniem powinniśmy zejść do szatni. Dlatego myślę, że stracone. Później ten mecz dla mnie był dziwny do oglądania, do patrzenia na to co działo się na boisku - powiedział Moskal.

Na zakończenie powtórzono jeszcze poniekąd powyższe pytanie. Wisła ma zdaniem zadajacego je dziennikarza łatwość w kreowaniu sytuacji, ale trudność w ich finalizacji. Czy trener uważa, że Wisła powinna zejść do szatni z dwu, a nawet z trzybramkowym prowadzeniem?

- Zgadzam się. Pierwsza połowa powinna zakończyć się bardziej okazale z naszej strony i szkoda. Natomiast kiedy się też prowadzi 2-0, to żałuje się zawsze, że nie udało się dowieźć tego zwycięstwa i zgarnąć tych trzech punktów, bo na pewno byłyby to bardzo dla nas cenne. W kontekście tego co było przed tym meczem i mówię tutaj o tym pucharowym spotkaniu - zakończył trener Wisły.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


23    Komentarze:

~~~Ona
ja też ale pańskiej
dlaczego pan nie sciagnał Biedrzyckiego wiedząc ze już ma żóltko i gra naprzeciwko bardzo szybkiego gościa?

66            -20
~~~Realista8 0
trener
Panie trenerze ja nie rozumiem decyzji o zatrudnieniu biedrzyckiego, najgorszy i najbardziej pechowy pilkarz Wisly, slaby Lasicki to przy nim prawdziwy szef obrony, zeby znalesc obronce dwa razy gorszego od tych ktorych mamy to naprawde ktos w klubie sie popisal.

62            -24
~~~greg3
To
Może jakieś pismo do PZPNu o wyjaśnienie .

53            -6
~~~Jakiśtam
A ja Kaziu
Nie rozumiem twojej postawy dupa się pali biedrzyckiemu po 1 żółtej a ty olimpijski spokój, więc wyszło jak wyszło

54            -27
~~~jerzy
Czerwona kartka dla Arki
Oglądam skrót na TVP Sport na YouTube i wciskam minutę potencjalnej czerwone kartki dla gracza Arki. Jest sytuacja z tym VAR-em i komentatorzy Mateusz Borek i Kazimierz Węgrzyn na pełnym luzie i z całkowitym przekonaniem mówią, że to będzie czerwona kartka.. sędzia wraca na boisko i daje żółtko. Wszyscy w TVP Sport, od montażysty po panią sprzątająca w szoku xD także tragikomedia.

112            -7
~~~albert
W sumie
Nie dziwię się Kaziowi , za każdy faul taktyczny żaden z zawodników Arki nie otrzymuje kartek w drugiej połowie , a z tym warem to jakieś jaja . Ale jak zobaczyłem że jarzębak jest obsadzony jako główny to wiedziałem , że czeka nas nieszczęście . Ja mam w pamięci jarzębaka jako sędziego za linią bramkową , gdzie w meczu Wisły z Legią nie dostrzegł piłki wygarniętej metr zza linii końcowej boiska i padła bramka . Wiec dzisiejsza decyzja mnie nie dziwi , ale ogólnie polscy sędziowie to banda nieudaczników i alkoholików , widocznie jarzębak był na kacu po sobocie i niedzieli .

92            -5
~~~Bbb
Z takim obrońcą
jak Biedrzycki i ,,napastnikiem" jak Zwoliński będzie ciężko o górną część tabeli i nawet Rodado tego niestety nie zmieni. A trener raczej słaby taktyk.

36            -47
~~~Siara
Znowu To samo
Panie Trenerze, ja wciąż nie rozumiem dlaczego drużyna kończy mecz w 10? Nie rozumiem dlaczego tak łatwo traci koncentrację, a co za tym idzie bramki i cenne pkt? Nie rozumiem dlaczego do składu dedykuje się tak słabych piłkarzy jak Biedrzycki? Nie rozumiem dlaczego klub nie szuka wartościowych piłkarzy do linii defensywnej? Szukanie winnych wśród sędziów bo nie wyszedł mecz jest zwyczajnie nie na miejscu. W myśl przysłowia - umiesz liczyć? Licz na siebie...

33            -40
~~~Batowitz
Litości Panie Trenerze!
Przy stałych fragmentach najwyżsi idą w pole karne a na desancie zostają niscy i szybcy! A co Pan widzi i nie reaguje? Na desancie zostawia Pan najwęższego ale najmniej sprawnego szybkościowo Biedrzyckiego i to wiedząc że w petencjalnej kontrze będą na niego szli 1-1 najszybsi z Arki czyli Oliveira i Gruzin! Trudno to przewidzieć jaki chce się grać w Ekstraklasie? To sabotaż! Druga kwestia to analiza ryzyka. Łobodziński ściąga szybko z boiska gościa z żółta kartką bo wie że śmierdzi czerwone a Pan patrzy jak zauroczony jak Biedrzycki gra z żółta i prosi się o drugą bo grają na niego non stop wszystkie szybkie akcje. To widzi Pan tam coś z tej ławki? Jak lepiej zdefiniować pomaganie lub nie pomaganie zespołowi niż odpowiednie zmiany? Skąd zaufanie do Biedrzyckiego, który absolutnie nic nie daje zespołowi? Błędy, straty, brak umiejętności wyczyszczenia pola, faule, kartki i niecelne strzały! On powinien na 2-3 kolejki iść do WISŁY II żeby odpocząć. Na bank żaden z rezerw nie zagrałby tragiczniej a pewnie nie złapałby kartek

58            -19
~~~Dede
Mimo wszystko z optymizmem na czwartek
Bardzo dobry mecz,choć sędziowanie było bardziej przychylne Arce,a przez to strata 2 pktów

56            -8
~~~Mr Kibic
Krew człowieka zalewa na takie wały w środę UEFA/ Śląsk dzisiaj PZPN/Wisła
Moskalowi nie za bardzo wolno oceniać pracę arbitrów bo PZPN tego nie lubi jak się go krytykuje /nawet słusznie i w sytuacjach ewidentnych / i może ukarać. Natomiast dziwię się że ten przekrętas który na słowo Wisła Kraków powinien zapadać się pod ziemię jest delegowany do pracy na tym stadionie ale jaki pan/PZPN/ taki kram Jarzębak i spółka....i disco polo.

68            -7
~~~TSwiślak
SKANDAL!
Ale gramy dalej,trenerze.Głowy do góry,WIŚLACY!

36            -5
sk04
Trenerze!
Brawo za meczycho! I to po nie tak danym meczu pucharowym z Trnavą, zakończonym karnymi! Jestem mocno podbudowany tym, jak prezentują się piłkarze Wisełki! Raz jeszcze brawo i powodzenia w meczu z Cercle Brugge! PS Teraz Prezes powinien zareagować w PZPN tak, by Jarzębak na samo wspomnienie tego meczu odczuwał jeszcze przez kilka dni dolegliwości żołądkowe.

37            -7
~~~Bbb
Siara
To proste, trener nie reaguje w porę dziś jak i w poprzednich meczach i nie zmienia człowieka z żółtą kartką i efekt znamy. Skoro Wisła na dziś ma z tym problem to dobry trener co robi? Zmienia zagrożonych zawodników obowiązkowo!! Oczywiście nie dotyczy to czerwieni z marszu, bo to już głupota karanych.

24            -10
Wqrwiony
nie rozumiem-Moskal
a ja panie niby trenerze,nie rozumiem,jak mozna spac na takim intensywnym spotkaniu?Spac ! To nie pomylka.No chyba,ze pan nie spal-ale nie potrafi p[an przewidziec,ze jak Biedrzycki ma "zoltko" to natychmiast "zapalaja sie dwie lampki" .Jedna -natychmiastowa zmiana tego zawodnika,druga-zaraz bedzie czerwona kartka.A pan dalej w swoim blogim i rozmarzonym stanie czekal na koniec meczyku.Konca sie pan doczekal-ale juz 3 punktow nie. Nie wiem dlaczego,ale nigdy nie uwazalem pana za dobrego trenera.I ciagle pan to....niestety potwierdza Komu nastepnemu oddamy "frajersko" punkty?

15            -29
~~~Bbb
Batowitz
Ewenementem jest że środkowy napastnik wybija rzuty rożne zamiast gdzieś czyhać na okazję, a tu przy 2:1 właśnie Rodado wyegzekwował bardzo źle rzut rożny po którym poszła kontra - kto to wymyślił?? Wygląda na to że trener...

14            -23
~~~bodzio
trener parodysta
Piłka nożna to nie jazda figurowa. Tu trzeba zdobywać punkty. Dlaczego prowadząc dwoma bramkami Wisła gra radosny, otwarty futbol? Dlaczego mając stoperów którzy nie nadają się (z powodów braków szybkościowych) do wysokiej gry gramy bezmyślnie tak wysoko. Pierwsza bramka z kontry, potem czerwona gdy wszyscy oprócz Moskala widzą że przeciwnik gra na wykluczenie Biedrzyckiego (więcej symulki niż faktycznego faulu). Oczywiście sędzia dał ciała, ale my sami powinniśmy ten mecz mając prowadzenie dwoma bramkami dokończyć z uśmiechem na ustach.

28            -15
~~~Burczga28
...
Jedyne pretensje co do Kazika mam to że Biedrzyckiego nie ściągnął z boiska bo widać było że źle to się skończy, był fal za koszulkę jeszcze się upiekło i był to ostatni dzwonek (powiedziałem to do córki która kibicuje równo ze mną). I sie stało. Potem sytuacja ze Starzynskim czerwona jak nic jest żółta jakiś cyrk. Na pewno to by nam pomogło. Trzeba wziąć pod uwagę jaki chłopaki mecz mieli za sobą i jaki mają przed sobą to szanował bym ten punkt.

26            -4
~~~Bartek
Może by tak ....
... sprzedać Biedrzyckiego do jakiegoś ?

19            -4
~~~Batowitz
Do Bbb
Ja też nie rozumiem dlaczego centry z rożnych i wolnych wrzuca Rodado. Jedyne co mi przychodzi do głowy to fatalna jakość dośrodkowań innych zawodników. Odwiń sobie ostatnie centry Gogóła z wolnych, to była katastrofa. Wychodzi na to, że nie potrafimy wytypować człowieka do mocnych i celnych wrzutek. Aż prosi się żeby do tego wyznaczyć Kissa albo Jarocha, ale może sztab wie lepiej

20            -2
~~~Marek
Błąd trenera przy pierwszej bramce
Przy stanie 2:0 i naszym kornerze w tyle miało zostać dwóch zawodników. Nigdy jeden i w dodatku bez szybkości - Biedrzycki.

13            -3
~~~Ooo
Lol
Ilu tu widzę kandydatow na trenerów... szybko wysyłajcie CV, świąt piłki nożnej stoi przed Wami otworem ! Eksperci z piwem w ręku i chipsami.... Żałosne te Wasze wpisy.

9            -14
~~~bombardie r_K
PZPN
W trakcie transmisji komentatorzy rozpływali się nad postępami Wisły jako zespołu z drugiego poziomu rozgrywkowego w eliminacjach do europejskich pucharów. Dziwili się przy tym, że Wisła prezentująca niezłą grę na arenie międzynarodowej, tak słabo wypada na podwórku krajowym. A potem mecz pokazał, dlaczego tak słabo - PZPN, reprezentowany przez klikę sędziowską, dba o to, żeby Wisła nie miała sukcesu. Stąd czerwone kartki, pobłażliwość dla przeciwników i inne takie podobne. Na bazie tego po meczu rozwija się szydera w mediach, budująca negatywny wizerunek klubu i piłkarzy. Przykład? Przypomnijcie sobie, za co Biedrzycki dostał pierwszą żółtą kartkę. Dlaczego żaden z przeciwników nie dostał "żółtka" w analogicznej sytuacji? A tych sytuacji nie brakowało. To tylko mecz z Arką, ale takich przykładów w każdym meczu jest wiele. Co do szydery - niedawno napisano ("Sport"), że PZPN łaskawie przychylił się do wniosku Wisły o przełożenie meczu z Miedzią, bo przełożenie meczu z Górnikiem Łęczna już wyczerpało limit meczów, o przełożenie których może starać się Wisła w związku z występami międzynarodowymi. Co za łaskawcy, prawda? Ani słowem o tym, że ułożono kalendarz rozgrywek kolidujący ze ścieżką eliminacyjną Wisły. Taki artykuł to drobiazg, ale pokazuje ogół polityki prowadzonej przeciw Wiśle przez piłkarską centralę i jej zaplecze medialne. Zwróćcie uwagę, z jaką szybkością ukazały się wypociny dyżurnego warszawskiego sędziego od mediów, niejakiego Rostkowskiego, usprawiedliwiające przekręt dokonany w końcówce meczu z Arką przez tzw. sędziego Jarzębaka, "najbardziej niedocenianego i profesjonalnego w Polsce" (przypominam - żółta kartka po konsultacji z VAR, zamiast czerwonej - przekręt stulecia, jak dotąd). Te wypociny to również część ww. polityki przeciw Wiśle, a skwapliwość, z jaką wypłynęły, pokazuje skupienie i determinację piłkarskiej centrali na głównym celu tej polityki - szkodzeniu Wiśle. Owszem, nasi piłkarze nie są w tym całkiem bez grzechu. Niemniej, grając z dużą intensywnością co trzy-cztery dni, nie są w stanie utrzymać tempa i agresywności przez cały mecz, będąc do tego osłabianymi przez sędziów. Nasi grają kontaktowo - to faul, przeciwnicy grają kontaktowo - to "twarda, męska gra"; taka jest zasada stosowana przez wszystkie obsady sędziowskie od wielu lat. Trzeba być ślepym, żeby tego nie widzieć. Takie jest moje zdanie - pisałem o tym, zanim jeszcze Wisła spadła, zanim jeszcze wpadła w poważne "sarapaty". Ale polityka "bijmy Wisłę" trwa w najlepsze.

1            -3