Sobota, 14 września 2024 r.

Bartosz Jaroch: - Skuteczność była w tym meczu fatalna

- Myślę, że to jest znów nieskuteczność. Mieliśmy bardzo dużo sytuacji, ale nie potrafiliśmy zamienić ich na gola. Jedna przypadkowa z kolei akcja Warty, pod koniec pierwszej połowy, i rzut karny. No i koniec końców przegrywamy 0-1 - powiedział po spotkaniu z Wartą Poznań Bartosz Jaroch.

Tak jak w pierwszej połowie mieliśmy 100-procentową przewagę, tak w drugiej momentami trochę się to nawet wyrównało, ale mimo wszystko, czy mieliście pomysł na tę drugą połowę? Wciąż próbowaliście atakować bokami, dogrywać wrzutkami, zamiast np. szukać strzałów po ziemi, gdzie piłka była mokra, a boisko było śliskie.

Bartosz Jaroch: - Myślę, że w tym meczu, od pierwszej jego minuty, próbowaliśmy wszystkiego. Wszystkiego po trochę. Może te wybory nie były dobre, bo nie strzeliliśmy gola, ale czy to wrzutki, czy jakieś podania w pole karne, no nic nam nie wychodziło. Ta skuteczność była w tym meczu fatalna.

To drugi z kolei mecz, w którym przeciwnik robi praktycznie jedną akcję, po której jako pierwszy zdobywa bramkę, a my? Czy to znów problem z mentalnością, że po stracie bramki wkrada się nerwowość?

- Być może jest, tak jak Pan mówi, że w tej drugiej połowie więcej już było tej nerwowości, ale i tak te sytuacje także były. Tych sytuacji było wciąż sporo. Ciężko mi coś na gorąco powiedzieć, ale skuteczności musimy na pewno jak najszybciej poprawić.

Czy ty widzisz jakiś taki promyk nadziei, że to pójdzie do przodu, że zacznie się jakaś seria zwycięstw?

- Jasne, że tak, bo to nie jest tak, że my gramy słabo. Tak jak mówię - tych sytuacji stwarzamy mnóstwo i myślę, że gdybyśmy dzisiaj jako pierwsi zdobyli bramkę, to by to całkiem inaczej wyglądało. A teraz możemy mówić, że faktycznie przygrywamy 0-1 i nasze wybory na połowie przeciwnika, w jego polu karnym, były słabe, ale też w tych sytuacjach naprawdę strzałów oddaliśmy, moim zdaniem, mnóstwo. Były niecelne, ale z nadzieją patrzymy na następne mecze. Dobrze, że mamy już we wtorek mecz z ŁKS-em. Jedziemy tam i musimy wygrać.

Po meczu w szatni był u Was Prezes Królewski. Czy były jakieś męskie rozmowy?

- To co Prezes Królewski chciał nam chciał przekazać, to już zostaje u nas w szatni.

Można odnieść też takie wrażenie, że jeśli Ángel Rodado nie ma swojego dnia, to nie bardzo ma kto przejąć ten obowiązek zdobywania bramek. Ile można bazować na grze jednego zawodnika?

- Tak, Ángel strzelał ostatnio co mecz. Teraz nie strzelił, ale robi też dużo dla drużyny. Ktoś musi się znaleźć, kto też będzie te gole strzelał. I to jest też rozłożona odpowiedzialność na całym zespole. I tak jak mówię, brakowało tym razem kogoś, kto by faktycznie wziął to na swoje barki.


 AG, Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


5    Komentarze:

~~~jaki
Wisła
Panie Jaroch litości wygracie z ŁKsem?? Serio jak nie daliście rady przedostatniej drużynie ligi.Szczerze odwołam jak wygracie ale kto w to dziś uwierzy. Nie ma kompletnie lidera w tej drużynie każdy gra alibi chce mu się to gra nie dziś pada to postoje lepiej i tak w kółko.Popatrz na Puszczę zobacz jaka oni mają broń z prostej rzeczy jaką jest wrzutka z autu!!u nas wrzutka to koniec akcji jak tak można grać jak nie idzie zmieniam sposób zaskakuję rywala staram się grać inaczej u nas nic można się rozejść w przerwie kasa wpłynie a 1 czy 2 liga co za różnica dla kibica to duża różnica grać nawet z Termaliką czy pierwszą drużyną ŁKsu niż z ich rezerwami i to ta podstawowa różnica.Jak wygracie zaległe wrócicie do gry o baraże ale kto w to już uwierzy...19 pkt do Termaliki może być po 6 meczach skandal i tyle

41            -5
~~~wstyd
Jaroch
barzdo slaby zawodnik

25            -5
~~~joj
skutecznosc
zeby byla dobra skutecznosc to trzeba najpierw umiec dobrze podac pilke, a w przypadku tego pana to jest ponad jego mozliwosci, tragiczny pilkarz, poziom 4 ligowy, awans trzeba robic normalnymi pilkarzami a nie odpadami 1 ligowymi

22            -4
~~~marek
mecz
eureka, wybitnie inteligentny zawodnik zauwazyl ze skutecznosc byla fatalna, to jakis przeblysk intelektu bo wszyscy widza ze taka skutecznosc mamy juz ho ho albo jeszcze dluzej

12            -6
~~~albert
ogólnie
Jaroch ze Starzyńskim niewidzialni w drugiej połowie . A prawa strona nie funkcjonuje , Starzyński próbuje szarpać ale nie ma dryblingu ,zwłaszcza że wczorajsze boisko nie nadawało się do kiwek . O dośrodkowaniach nie ma co wspominać bo były fatalne dużo trenigów przed nimi -zarówno Starzyński , Mikulec , Jaroch i niestety fatalny w tym Sukiennicki . Bardzo mnie zastanawia że kornery wykonuje Rodado , on powinien wykańczać bo jako jedyny może trafić zza 16 metra . Reszta ostre treningi w obiekt zwany bramką , ponieważ fatalnie to wygląda .

7            -4