Mariusz Jop: - Kolejna lekcja dla nas

- Pierwsza połowa dobra w naszym wykonaniu. Stworzyliśmy bardzo dużo sytuacji, wykorzystaliśmy dwie. I też ci zawodnicy, którzy zaczęli od początku, pokazali, że można na nich liczyć. To jest cenna informacja dla mnie, jako trenera. Natomiast zbyt szybko niektórzy zawodnicy uwierzyli, że ten mecz jest już wygrany - powiedział po odpadnięciu Wisły z rozgrywek Pucharu Polski trener Mariusz Jop.
- Zbyt prosto straciliśmy te dwie bramki. Przy pierwszej było trochę przypadku, bo piłka po odbiciu Antona, przez bramkarza, trafiła bezpośrednio do zawodnika, do Durmuşa, który w jeden kontakt tę bramkę zdobył. Natomiast druga to już były nasze błędy, też proste błędy. Mieliśmy swoje szanse - i w dogrywce, i w regulaminowym czasie gry. I rzut karny, i później strzał głową Kissa. Mieliśmy swoje momenty. Oczywiście rywal też miał. Natomiast to był taki mecz, który mógł być w dwie strony. Ta szala mogła być przyważona i w jedną i w drugą stronę. Niestety schodzimy jako pokonani i musimy to przyjąć i przygotować się do najbliższego spotkania w piątek - dodał Jop.
Trenera Wisły zapytano o nerwową grę zespołu po stracie trzeciej bramki.
- No, to prawda, zbyt dużo nerwowości. Jakby moja filozofia jest taka, że nawet jak jest jedna minuta, czy dwie minuty gry, to wolę jedną akcję przygotować, niż kopać piłki, bo to widzimy, że to nie przynosi absolutnie efektu. Efekt jest odwrotny, także na pewno zbyt nerwowo w dogrywce, jak przegrywaliśmy. Musimy się ciągle tego uczyć, żeby jednak zachować tę zimną krew i nawet jak przegrywamy, albo może wtedy, gdy przegrywamy, być cierpliwym w budowaniu i przygotować jedną dobrą akcję, a nie szukać jakby rozwiązań, które nie są trenowane, których nie chcemy w meczu. To jest kolejna lekcja dla nas - przyznał szkoleniowiec.
Mariusza Jopa zapytano także o plan zespołu na najbliższe dwa dni, bo Wisła zostaje w Warszawie do kolejnego spotkania z "Czarnymi Koszulami" - w piątek w lidze.
- Będziemy pracować w grupach. Ci zawodnicy, którzy grali dzisiaj całe spotkanie, na pewno potrzebują dwóch dni regeneracji, ale też jest kilku, którzy w ogóle nie weszli, więc jutro z tą grupą, która grała mniej, będą mieli jednostkę treningową przygotowującą do piątkowego meczu. Będziemy pracowali w grupach do piątku - zakończył Mariusz Jop.
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Igor Łasicki: - Beznadziejna połowa
- « Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu pucharowym z Polonią Warszawa
- « Za pucharową burtą. Polonia Warszawa - Wisła 3-2
- « Wisła gra meczu pucharowy z Polonią Warszawa! Zapraszamy na relację tekstową live!
- Mariusz Pawlak: - Nikt nie miał głowy spuszczonej »
- Koszykarze: Niedźwiadki - Wisła 78-85 »
- Problemy zdrowotne Jamesa Igbekeme »
- Mateusz Piszczelok sędzią meczu Polonia Warszawa - Wisła »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!