Środa, 26 lutego 2025 r.

Mariusz Jop przed meczem z Arką: - Mamy pozytywny ból głowy

Po świetnym występie w Chorzowie przed piłkarzami krakowskiej Wisły kolejny mecz wyjazdowy, w którym w piątek wieczorem zagramy w Gdyni z Arką. Oto co na konferencji prasowej przed tym spotkaniem powiedział trener Mariusz Jop.

Trudno nie zacząć od pytania, czy euforia po tym co się wydarzyło w Chorzowie, bo było to wyjątkowe wydarzenie, była duża? Czy widzi Pan w zespole taką pełną koncentrację i już takie sfokusowanie na to co czeka w najbliższy piątek zespół, bo przydałaby się kontynuacja.

Mariusz Jop: - Oczywiście euforia była po takiej wygranej w Chorzowie. Jak najbardziej zasłużona euforia, bo myślę, że dużo pozytywnych emocji i dla całego zespołu, ale też dla kibiców. Oczywiście my już oddzieliliśmy ten mecz, zostawiliśmy go za sobą, biorąc to co było dobre. Myślę, że fokus jest pełny na najbliższe spotkanie, bo to jest najważniejsze dla nas.

Kto śledzi to, jak gra Wisła, jaki ma zespół, no nie ma wątpliwości co do tego, że wy jesteście w stanie wygrać z każdym w tej lidze. Natomiast problem, o którym rozmawiamy od wielu miesięcy, czy nawet lat, to jest kwestia regularności. Czy pan zna odpowiedź na pytanie, co zrobić, żebyśmy taką Wisłę, jaką oglądaliśmy w Chorzowie, oglądali co tydzień najlepiej?

- No robimy wszystko, żeby było co najmniej podobnie, żeby była skuteczność, żeby była szybka gra, żeby była agresywność w defensywie, żeby były skuteczne stałe fragmenty gry. Pracujemy nad tym regularnie w każdym tygodniu, natomiast to jest piłka i czasami te mecze się bardzo różnie układają. Różny jest scenariusz, różnie gra rywal i oczywiście gwarancji nie ma nigdy, natomiast ja mogę powiedzieć ze swojej strony, że w zespole jest bardzo dobra energia, jest pozytywna energia, jest wiara w swoje umiejętności. I pomimo tego, że jedziemy do bardzo dobrego zespołu, do zespołu, który jest wyżej od nas w tabeli, jest faworytem, gra u siebie, to jedziemy tam walczyć o trzy punkty.

Patrząc na to, jak się drużyna zaprezentowała, ta wyjściowa jedenastka, dość późno Pan zresztą zmiany zaczął robić w Chorzowie, no można by powiedzieć, że zwycięskiego składu się nie zmienia, ale wraca po kartkowej przerwie kapitan Alan Uryga. I czy to dla Pana jest największy ból głowy? To pierwsze pytanie, jeżeli chodzi o to, jaką dwójkę stoperów wybrać? A po drugie, czy już Pan zna odpowiedź na to pytanie, która dwójka zagra z tej trójki?

- Znam odpowiedź. To pozytywny ból głowy, ale nie tylko na tej pozycji, bo tak jak mówiłem wcześniej, mamy rywalizację mocną na wielu pozycjach i to jest coś, co sprzyja, że ten zespół się rozwija.

Zmienił się trener w Gdyni w zimie. Mimo iż Arka była przecież wysoko w tabeli, ale taką podjęli decyzję nowi właściciele. Macie materiał, żeby dobrze przygotować się do tego. I przede wszystkim co takiego się zmieniło w grze Arki, jeżeli chodzi o to co chce grać, trener Szwarga? Czy, czy, czy to są duże rzeczy, czy raczej drobne?

- No to są dosyć duże zmiany. Inny sposób gry, czy to przy stałych fragmentach, czy w sposobie atakowania oraz bronienia. Jest tam sporo zmian. Oczywiście mamy materiał. Arka grała dwa spotkania w lidze. Grali w okresie przygotowawczym też sparingi, więc jesteśmy przygotowani na różne scenariusze.

W ataku Arki Szymon Sobczak dobrze wam znany, to lepiej, czy gorzej? Bo można na to patrzeć z dwóch stron. On zna wasze atuty i słabsze strony, a wy jego.

- Dokładnie, my też znamy dobrze jego, wiemy czego szuka, jakich zachowań, wiemy czego nie lubi, więc pewnie są to trochę korzyści dla obydwu stron, bo "Sopel" też wie jak my gramy, czego szukamy. My wiemy jak on się porusza z piłką i bez, więc zdecyduje boisko - tak czy inaczej.

Ponad dwadzieścia tysięcy, nawet niektórzy mówią, że ponad dwadzieścia trzy tysiące kibiców Wisły w Chorzowie. Mocne wsparcie mieliście, a tym razem zagracie bez nich. No bo to dalszy ciąg tego, z czym się stykamy od dłuższego czasu. Czy w jakiś sposób będziecie chcieli znowu zamanifestować taką jedność z kibicami przy okazji tego meczu?

- Zawsze jesteśmy z kibicami i zawsze jest to dla zespołu trudna sytuacja, kiedy oni nie mogą wejść i nas dopingować w normalny sposób. I myślę, że w każdy możliwy sposób będziemy się starali jakby tą sytuację uwypuklić i pokazywać, że to nie jest w porządku.

À propos tego meczu z Ruchem, gdyby Pan mógł wziąć jedną rzecz z tego spotkania z waszej gry i zaimplementować w kolejnych meczach, bo mówił Pan o agresji, skuteczności, stałym fragmencie, co by to było? Co przyniosłoby korzyści?

- Skuteczność... A jeżeli to za mało, to powiedziałbym, że szybkie działanie z piłką i bez piłki.

Nawiązanie też do tego meczu... Jak zarządzać sukcesem? Jak Pan powiedział, euforia była duża, natomiast żeby też trochę zejść na ziemię, bo niewątpliwie - nie wiem, czy impreza trwała kilka dni - natomiast była pewnie duża radość. Co zrobić, żeby troszkę zejść na ziemię i faktycznie myśleć o każdym kolejnym meczu, bo ten cel jakim jest awans jeszcze daleko przed Wami.

- Radość była, natomiast imprezy nie było, bo póki co nie ma powodu do tego, żeby imprezować. Myślę, że my mamy jasny cel postawiony na cały sezon, a nie na pojedyncze spotkania i tak do tego podchodzimy. Staramy się wziąć to, co jest pozytywne po to, żeby być mocniejszym w następnym spotkaniu. Tak jest również w tym przypadku. Nie ma mowy o jakimś zadowoleniu, bo tak jak powiedziałem - my musimy być stonowani w spotkaniach, kiedy zagraliśmy słabo, tak jak w meczu ze Zniczem. Też musimy trochę trzymać dystans do tego, co mówi się w środowisku, jak to jest odbierane, bo to są często bardzo skrajne opinie i podobnie po tak dobrym meczu z Ruchem, który był wygrany, ale też my nie możemy wpadać w euforię, bo tak jak mówię, trzeba zachować balans emocjonalny i czasami trochę stonować te stroje, a czasami też nie poddawać się zbyt dużej krytyce, która też niekoniecznie i na pewno dobrze nie wpływa na pewność siebie zawodników.

Czy jest pan zwolennikiem takiej tezy, że zwycięskiego składu się nie zmienia?

- Ale to już odpowiedziałem na to pytanie, że mamy pozytywny ból głowy. Natomiast oczywiście nie mogę odpowiedzieć wprost na to pytanie, bo zdradziłbym wtedy jaki będzie skład na piątek.

Ten pozytywny ból głowy to nie tylko środek obrony, ale też ofensywa. Mam na myśli tutaj Duarte, bo jednak to był dobry występ w jego wykonaniu w Chorzowie.

- Tak jak mówiłem, na wielu pozycjach mamy dużą rywalizację, czy na środku obrony, czy na skrzydłach, czy w środku pola też i na bokach obrony, czy na bramce, więc mamy tu sporą taką pozytywną presję sportową na niektórych pozycjach, na większości pozycji. I to jest coś dobrego, coś co sprzyja, że indywidualnie zawodnicy się rozwijają, ale też zespół się rozwija.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


13    Komentarze:

~~~Boniek
Faktycznie pozytywny ból glowy
6 miejsce w tabeli, 14 punktów straty do lidera

88            -34
~~~Jarek
Przed meczem
Faworyt jest tylko jeden Wisła Kraków, Arka z trenerem amatorem, nie zagra para stoperów Marcjanik Hermoso. Vitalucci zszedł w Pruszkowie z urazem i walczy z czasem. Sprzedali Czubaka, Sobczak bez oddanego strzału, Majchrzak to drugi Adkonis z Ruchu, który nie zrobił sztycha. Także zwycięskiego składu się nie zmienia i Wisła wygrywa, najlepiej 3-0 .

84            -10
Wqrwiony
Jop zartownis......
"Natomiast oczywiście nie mogę odpowiedzieć wprost na to pytanie, bo zdradziłbym wtedy jaki będzie skład na piątek"-panie Jop,przeciez nawet slabo interesujacy sie 1 liga wiedza doskonale,ze Wiselka ma 12-13 dobrych zawodnikow a pozostali w szerokiej Kadrze to tylko "tlo".Wiec o "jakiej zdradzie skladu" pan tutaj mowi. ha ha ha ha .Zartownis z pana.Juz bardzooooo ukrywal pan sparingi,ze Znicz rozpracowal pana taktyke w ciagu 5-10 minut.Tutaj nie ma co filozofowac,tylko gramy tym,co mamy najlepsze i.......2:1 dla Wiselki.(Ta jedna bramke Arka strzeli-przy pana bojazliwej taktyce"tysiaca podan po obwodzie".Po stracie bramki chlopaki sie wkurza,nie beda juz patrzec na tylko zaczna grac to,co potrafia najlepiej)

27            -33
Matkoboskaug antyjska
Trenerze ! Tylko Pan Uryga
Ma obserwować mecz z ławki - zwycięzców się nie zmienia . Pls

64            -11
stary wiślak
Czas skończyć wreszcie z tą "sinusoidą" formy! Trzeba grać regularnie dobrze. Wcale nie znakomicie.
Solidność,powtarzalność dobrej gry Wiśle brakuje. Drużyna o tym potencjale kadrowym nie ma prawa,być tak niestabilna i zmienna.

46            -5
GrzegorzS
Tak to poukładało w poprzedniej części sezonu
że to mecz ostatniej szansy by jeszcze wywrzeć presję na Arce w walce o bezpośredni awans, musimy go wygrać. Wówczas zostawimy sobie jeszcze będzie cień nadzieii na coś więcej niż baraże. Porażka co jest możliwe a nawet remis oddalają nas od tego tematu i trzeba będzie się skupić na walkę o dobre miejsce barażowe, by przykładowo dać sobie szansę na dwa mecze u siebie przy R22. To mecz trudny do typowania, bo Wisła biorąc pod uwagę siłę zawodniku jako kolektywu indywidualnych możliwości stopnia przygotowania motorycznego (co pokazał mecz z Ruchem) jest zespołem mocniejszym. Ale zagra na wyjeździe bez obecności własnych kibiców, na wrogim obiekcie, gdzie będzie jeden wielki bluzg i oczekiwanie na pokonanie nas. Więc to będzie presja trybun, która może nas ponieść lub zniszczyć. Arka to drużyna konskwentnie zdobywająca punkty, ale nie jest to zespół na miarę ekstraklasy, owszem drużyna poukładana, której sezon się ukłda czasem grają z błyskiem, ale przeważnie korzystają z błędów rywali. Na ten moment mająnowego trenera, kóry korzysta z pracy poprzednika. Przymominają Lechię, ale są piłkarsko zespołem od Lechi z ubiegłego roku kadrowo słabsi. Wydaje się węc że jeśli Wisła utrzyma poziom gry z meczu z Chorzowem to będzie faworytem tego spotkania mimo gania na wyjeździe. Jeśli to się nie uda to wcale nie jest powiedziane, że przegramy, ale będzie o to trudno tym bardziej, że Arka mimo chęci trybun nie zagra z nami otwartego spotkania, będzie liczyć na nasze błędy, stałe fragmenty gry, kontrę grając bezpiecznie z tyłu. Arka ma konfort punktowej przewagii nic w meczu z nami mimo woli kibicó nie musi im wystarcza remis, to Wisła musi zrobićmecz i go wygrać najlepiej wysoko przekonująco, by wywrzeć presję na całej lidze, uciec rywalom ze środka tabeli i podgoniść czub. Z drugiej strony porażka niewiele w naszej sytuacji w tabeli zmieni więc powinniśmy zagrać odważnie do przodu z chęcią ogrania rywala na swoich zasadach. To ważne w perspektywie całego sezonu. Pytanie jaki będzie poziom sędziowania oby taki jak w Chorzowie, ale jakoś w to nie wierzę. Jedziemy po trzy punkty czy to się udo pokaże jutrzejszy mecz.

27            -23
kuszczak
Jak się okaże, że
Uryga wybiegnie w 1 składzie to oznacza, że układ kolesiostwa, znajomości działa pełną parą i do takich gier jak ze zniczem musimy się przyzwyczaić na dłużej.

59            -12
~~~TSW
Jak zagramy podobnie jak z Ruchem
i zainkasujemy 3 punkty , to wtedy realnie uwierzę w awans.

47            -2
~~~Bari
:
Może się utrzymamy. A tak poważnie, to jakoś dziwnie nie mogę się doczekać tego meczu. Przy zwycięstwie - w co mocno wierzę - nadal walczymy o awans.

34            -6
~~~fabio
Uryga
Dostał ósmą kartkę Dwa mecze pauzy

8            -15
~~~Bobens
Nie siać zamentu...
4 kartki - 1 mecz przerwy, 8 - 1 mecz przerwy, 12 - 2 mecze itd...

23            -3
~~~RK
Wisełka
Uryga jest strasznie wolny co pokazał mecz z Pruszkowem.Potrafi tylko klaskać żeby się wzięli do roboty a sam.......Gra dużo gorzej niż przed kontuzją. Szkoda że nie ma Józka bo z Kutwą to była by dobra para.

34            -5
~~~Ppp
Na bank
Szwarga spuścić arke poza baraże, zobaczycie, to kiepski trenerek

3            -7