Patryk Małecki: - Przyzwyczaiłem się do wyzwisk

- Myślę, że każdy z nas zdaje sobie sprawę co to jest za mecz, wiemy z jakim rywalem gramy i gdzie gramy. Każdy z nas jest gotowy w stu procentach - powiedział obecny na konferencji prasowej, przed spotkaniem derbowym z Cracovią, pomocnik "Białej Gwiazdy", Patryk Małecki.
Na sam początek wiślak został zapytany o aktualną sytuacje w naszym klubie, który na kilka dni przed spotkaniem derbowym dokonał zmiany trenera.
- Nie jestem od tego, aby komentować decyzje klubu, nie ma z nami już trenera Kiko Ramíreza, jest trener Radek Sobolewski i tylko na tym się teraz skupiamy. To natomiast, co wyniosłem od trenera Ramíreza, pozostawię dla siebie - skwitował Małecki.
- Nie zgodzę się, że nie daje z siebie tyle, ile mógłbym dać - powiedział pytany o swoją słabszą ostatnio formę zawodnik. - Czasami bywają takie dni, że człowiek chce za bardzo, a nie idzie. Doznałem kontuzji i starałem się jak najszybciej wrócić do pełni zdrowia, wyleczyć się. Kiedy to się stało, to nie dostałem szansy od pierwszej minuty i dlatego jest to dla mnie zagadką, w jakiej jestem dyspozycji. Aczkolwiek jeśli chodzi o moje zdrowie, to jestem w stu procentach gotowy do gry od pierwszej minuty, ale to nie ja o tym decyduję, tylko trenerzy. Ja robię wszystko, aby być w jak najlepszej formie i być po prostu gotowy - powiedział.
- Jeśli chodzi o zawodników obcokrajowców, którzy nie grali jeszcze na Cracovii, to na pewno jutro zagrają i zobaczą jaka to jest atmosfera. Najważniejsze jest jednak to, aby skupić się na sobie i na własnej drużynie. Żeby nie popełnić jakichś błędów, po których cierpiałaby drużyna. Każdy z nich zdaje sobie sprawę, nawet grając tutaj przy Reymonta, kiedy ostatnio nie było tutaj kibiców Cracovii, ale wiedzieli jaki był to mecz. Byli bardzo zmotywowani. Wierzę głęboko, że jutro nie pękną, że dadzą z siebie jak najwięcej. Mam nadzieję, że po meczu będziemy się cieszyli, bo po to tam jedziemy - zapewnił wiślak.
- Są dla mnie dwa szczególne mecze derbowe. Pierwszy tutaj, kiedy wygraliśmy 1-0, po golu Maora Meliksona, kiedy zdobyliśmy bodajże trzy kolejki przed końcem mistrzostwo, a drugi to wygrane derby 4-1, kiedy udało mi się strzelić bramkę. To są dla mnie pamiętne mecze, do których czasami wracam - powiedział.
- Przyzwyczaiłem się do wyzwisk. Fajnie że mogę całą presję wziąć na siebie, a koledzy z drużyny mogą mieć czyste głowy i mogą tylko i wyłącznie skupić się na meczu. Jeżeli da nam to wygraną, to kibice Cracovii mogą mi ubliżać przez 180 minut. Nie ma problemu - zakończył wiślak.
KK
Tagi:
Zobacz także:
- « Radosław Sobolewski przed meczem z Cracovią: - Derby niosą za sobą niesamowity ładunek emocjonalny
- « Inauguracja piłkarskiej wiosny w Gdańsku. Z Lechią w sobotę
- « Zapowiedź 20. kolejki LOTTO Ekstraklasy
- « Vullnet Basha najepszym wiślakiem w fatalnym meczu z Wisłą Płock
- Koszykarskie emocje przed piłkarskimi derbami! »
- Derby to derby - nie ma przebacz! Wisła gra dziś na Cracovii! »
- Transmisja meczu: Wisła CanPack - UMMC »
- Z potentatem wiślaczki bez szans »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!