Niedziela, 21 czerwca 2020 r.

Podsumowanie 31. kolejki PKO Ekstraklasy

Warszawska Legia w pełni wykorzystała potknięcie Piasta w meczu z Lechem i dzięki wygranej nad Śląskiem znów zwiększyła przewagę nad gliwiczanami do aż dziesięciu punktów. Na sześć kolejek przed końcem to różnica, która wydaje się być nie do odrobienia. O połowę mniejsza przewaga jest natomiast w dole tabeli. Wisła Kraków po porażce z Rakowem i przy remisie Arki w Płocku - ma pięć punktów więcej właśnie od gdynian, a także od Korony. Ta ostatnia bliska była jednak wywiezienia trzech "oczek" z Zabrza, ale to Górnik pokazał wszystkim jak gra się do końca i wyjechała z niczym.

Piątek, 19 czerwca:

Zagłębie Lubin 1-0 ŁKS Łódź
1-0 Damjan Bohar (45.)
Gdy w 39. minucie za dwie żółte kartki z boiska zejść musiał Jakub Wróbel, było już niemal pewne, że grający w osłabieniu ŁKS nie sprawi w Lubinie niespodzianki. Łodzianie dostali zresztą "do szatni" cios numer dwa, tracąc bramkę. Ostatecznie Zagłębie wygrało jednak tzw. "minimalnym nakładem sił" i mogło się to zemścić, bo w samej końcówce ŁKS zaliczył udaną akcję, ale udało mu się tylko obić poprzeczkę. I wraca do Łodzi "na tarczy".

Górnik Zabrze 3-2 Korona Kielce
1-0 Giórgos Giakoumákis (18.)
1-1 Petteri Forsell (59.)
1-2 Grzegorz Szymusik (79.)
2-2 Ognjen Gnjatić (87. sam.)
3-2 Igor Angulo (90.)
Bardzo mocno ruszyli w tym meczu na kielczan piłkarze Górnika i szybko przyniosło im to efekt, choć gol Greka Giakoumákisa był bez wątpienia przypadkowy. W drugiej połowie przypomniał z kolei o sobie Forsell, który najpierw huknął z rzutu wolnego, a na jedenaście minut przed końcem meczu skutecznie dograł z rzutu rożnego i Korona wyszła na prowadzenie! Przez chwilę zanosiło się więc na to, że będzie drugim zespołem w bieżącym sezonie, który wywiezie z Zabrza komplet punktów. Ostatecznie Górnik zdołał jednak nie tylko doprowadzić do wyrównania, ale w 95. minucie przesądził golem Angulo o swoim zwycięstwie! Choć przyznać też trzeba, że nie po raz pierwszy Korona pokazała, że nie zamierza poddawać się w grze o utrzymanie. Tym razem zabrakło naprawdę niewiele.

Sobota, 20 czerwca:

Wisła Płock 0-0 Arka Gdynia
Była sobota, godzina 15-ta, pogoda też nie dopisywała. Skończyło się bez bramek, co nie powinno cieszyć żadnej z drużyn, no ale za dużo było po obydwu stronach zwykłej boiskowej nieporadności. By nie wymieniać z nazwiska.

Piast Gliwice 0-2 Lech Poznań
0-1 Jakub Moder (66.)
0-2 Pedro Tiba (90.)
Cóż z tego, że częściej atakował Piast, cóż z tego, że od 48. minuty grał z przewagą jednego zawodnika, po drugiej żółtej kartce dla Thomasa Rogne, skoro to Lech miał Jakuba Modera. Młodzian kapitalnie huknął z rzutu wolnego i "nie było co zbierać". Jeden strzał, jeden gol, a że w doliczonym czasie gry poznaniacy wyprowadzili jeszcze skuteczny kontratak, więc gliwiczanie zaczynają finał sezonu od porażki. I jeśli myśleli jeszcze o mistrzostwie, to na dziś bliżej im do miejsca poza podium, niż do tytułu.

Raków Częstochowa 3-1 WISŁA KRAKÓW
1-0 Kamil Kościelny (20.)
2-0 David Tijanić (55.)
2-1 Aleksander Buksa (72.)
3-1 Igor Sapała (78.)
Wisła nieźle rozpoczęła pierwszą część tego spotkania, ale tak jak dobrze ją zaczęła, tak fatalnie je skończyła. Stracony gol plus dwa "żółtka" dla Nikoli Kuveljicia sprawiły, że później już tylko "wyrzut krakowskich lekarzy" - a więc David Tijanić - mógł poważnie tym, którzy uznali, że nie nadaje się do gry w Wiśle o sobie przypomnieć. Piękny gol Olka Buksy był dla nas jedynie na chwilową osłodę, bo zaraz potem "kropkę nad i" postawił Igor Sapała - pokazując, że choć wyszliśmy na ten mecz z trójką (!) defensywnych pomocników, to nasza defensywa była w tym spotkaniu jedynie żartem.

Niedziela, 21 czerwca:

Pogoń Szczecin 0-1 Lechia Gdańsk
0-1 Kenny Saief (27.)
Po pierwszej połowie gdańszczanie powinni mieć na swoim koncie co najmniej trzy bramki, ale Łukasz Zwoliński najpierw obił słupek, a następnie nie wykorzystał "jedenastki". Jednocześnie "Portowcy" również mieli w tym meczu liczne okazje do zdobycia bramek, ale nie znaleźli sposobu na dobrze dysponowanego Dušana Kuciaka i można powiedzieć o tym sezonie Pogoni jedno - zaczęli świetnie jak nigdy, a kończą dokładnie tak samo jak zawsze.

Cracovia 1-2 Jagiellonia Białystok
0-1 Ivan Runje (23.)
0-2 Bartosz Bida (73.)
1-2 Damian Węglarz (76. sam.)
Po raz drugi w odstępie niespełna miesiąca Jagiellonia wywozi komplet punktów ze stadionu przy ulicy Kałuży, gdzie wciąż trwa serial pt. "Janusz Gol". Lider "Pasów" tym razem nie znalazł się choćby w kadrze meczowej i jak widać nie pomogło to Cracovii w tym, aby włączyć się jeszcze do walki o ligowe podium.

Legia Warszawa 2-0 Śląsk Wrocław
1-0 Walerian Gwilia (35.)
2-0 Walerian Gwilia (53.)
Wrocławianie mieli całkiem ambitne plany na to spotkanie, zresztą wyjeżdżając do Warszawy kibicowski "komitet pożegnalny" apelował dosadnie o zwycięstwo i włączenie się jeszcze do walki o mistrzostwo. Ostatecznie jednak wyszło tak, jak można się było spodziewać. Śląsk nie oddał celnego strzału, a że w Legii gra Gruzin Gwilia, więc skończyło się wynikiem 2-0.

Aktualna tabela:

1. Legia Warszawa 31 63 65 - 30
2. Piast Gliwice 31 53 36 - 28
3. Lech Poznań 31 52 57 - 29
4. Śląsk Wrocław 31 49 42 - 35
5. Jagiellonia Białystok 31 47 43 - 40
6. Cracovia 31 46 40 - 31
7. Lechia Gdańsk 31 46 41 - 42
8. Pogoń Szczecin 31 45 29 - 32
9. Górnik Zabrze 31 44 42 - 40
10. Raków Częstochowa 31 44 41 - 44
11. Zagłębie Lubin 31 41 50 - 46
12. Wisła Płock 31 39 37 - 50
13. WISŁA KRAKÓW 31 35 38 - 50
14. Korona Kielce 31 30 23 - 40
15. Arka Gdynia 31 30 28 - 47
16. ŁKS Łódź 31 21 26 - 54


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


11    Komentarze:

Niewierny Tomasz
Spółdzielnia
Już myślałem że Czarni Zabrze założyli spółdzielnię żeby spuścić naszą Wisełkę. Na szczęście chyba się pomyliłem. Teraz trzeba wygrać w Bełchatowie !!

30            -18
~~~Jarek
Podsumowanie
Zabrzanie cudem uniknęli kompromitacji , dobrze że Koroniarze opadli z sił. Eksperyment z Krawczykiem na szpicy to kabaret . Ten napastnik z Legionovii to się nadaje na plan serialu Miodowe Lata a nie na plac Ekstraklasy. Lubin wykartkował się na mecz przyjaźni w Gdynii!

21            -11
~~~tss
Ale by nam siadły teraz trzy punkty
Ale będzie o to diabelnie ciężko. Punkt biorę w ciemno.

41            -6
cypioorek
Forsell
Według mojej oceny nie było żadnego rykoszetu. Trzeba obiektywnie przyznać, że Forsell po raz kolejny strzelił ładną bramkę. Inna sprawa że sam zawodnik im meczu nie wygra a perspektywa braku Cebuli w kolejnym spotkaniu napawa optymizmem. Nie zmienia to faktu że powinniśmy zrobić wszystko aby wygrać mecz z Rakowem.

29            -8
~~~OLDKIBIC WISEŁKI.
Jeżeli Wisła P. wygra z Arka, a powinna, to to
to punkt z Rakowem będzie dobry, bo nad Koroną będziemy 6 pkt i 6 męczy do końca, a z Korona i Arka gramy u siebie, ale jeszcze może być różnie. W tej układance to porażka Arki powoli układa końcowa tabele. Sportowo to powinniśmy walczyć do końca,o ...kasę. Pesymistyczny koniec wykluczam. Wiara jest mocna i nowi działacze też !

32            -11
~~~Janko Buszewski
tss łatwo nie bedzie,ale czemu nie
ma sie udac?Mecz meczowi nierówny. Górnik ograł niedawno Legie,dzis mógł przegrac z...ćwokami z Kielc.Słaba ta liga i nierówna.Z Rakowem zagraliśmy mega-kaszanę i zgarnęliśmy komplet a w Gdyni zaś,gra była o niebo lepsza a tylko punkt w garści.Czy jest progres w grze,przekonamy sie jutro,bo nie da się tego ocenic po meczu z Arką.Po jednym meczu.Poza tym,gra sie tak,jak przeciwnik pozwala.A w tej naszej własnie lidze,nic nie jest pewne.Ale jak to mawiał Al Capone...na tej ziemi tylko śmierc i podatki sa pewne.Hehe. Pożyjemy-zobaczymy (jutro).Trzymajmy kciuki i spodziewajmy sie niezłego może meczu a wtedy i noc z soboty na niedzielę może byc całkiem udana i owocna.Dzis rywale zagrali pod nas(Lubin nie musiał wygrac) jutro wszystko w naszych nogach,rękach i przede wszystkim głowach.

19            -5
~~~Loża szyderców
W Zabrzu fajnie
Brawo dla Górnika za grę do końca! Szczególnie, że pewnie wielu, jak i mnie przeszło przez myśl, przy 1:2, że odpuścili. No ale też obiektywnie trzeba przyznać, że gol Petteri Forcella wyśmienity!

20            -4
~~~oikoumene
1 punkt z Rakowem
biorę w ciemno.

14            -9
Niewierny Tomasz
Sami...
się pchamy w biedę !!

17            -3
~~~Kris1971
Sytuacja w tabeli
Jesteśmy w gronie 4 najsłabszych drużyn tej słabej ligi. Walka o utrzymanie będzie najprawdopodobniej trwała do ostatniej kolejki. Trzech spadkowiczów znajduje się w grupie: łks, arka, Wisła Kraków i petrochemia. Aby się utrzymać musimy w tabeli przeskoczyć Płock. Obok łks-u, arki to właśnie Petrochemia zasługuje najbardziej na I ligę. Bardzo, bardzo ważny najbliższy mecz (petrochemia gra taki sam piach jak my lub nawet gorszy). Korona walczy, na razie brakuje jej szczęścia, ale w końcu zacznie zdobywać punkty i wyjdzie ze strefy spadkowej. My tymczasem na życzenie trenera Skowronka bawimy się w jakieś eksperymenty. Kurka mać - Wisła grać!!

27            -10
GrzegorzS
Jak widac po porażce w meczu z Rakowem, w którym to zdaniem jak rozumiem większości byliśmy
murowanym faworytem rozszalała się na stronie jakaś opcja atomowej traumy zwolnić wszystkich bo Raków grając z nami w przewadze liczebnej przez 60% meczu pokonał nas na swoim boisku 3-1. No rozpacz no strach no klęska. Wisła 11 dni temu wygrała z Rakowem dość szczęśliwie 3-2 wczoraj poległa 3-1 po dużo lepszej grze. Tylko takie jedno pytanie naszym celem na ten moment jest wygranie czterech najbardziej wartościowych meczy z Wisła Płock, ŁKS-em, Koroną i Arką. Mecze z Rakowem, Górnikiem czy Zagłębiem Lubin to spotkania sparingowe mające na celu przygotować drużynę do najważniejszych spotkań. Na mecz Rakowem mieliśmy ciekawy pomysł, ale nie wypalił bo Hołownia zaspał a Kuveljić zawalił dwa razy w sytuacjach gdy nie miał prawa się pomylić. Wisła mimo to starała się grać ciekawą piłkę i grać piłką. Przegrał trudno się mówi i gra się dalej. Na ten moment barierą utrzymania się w lidze jest 48 punktów. Nam do tej bariery brakuje 13 punktów naszym rywalom 19. Ale trzy zwycięstwa w kolejnych 6 meczach moim zdaniem załatwią sprawę, choć patrząc jak grają i czym dysponują Arka i Korona to obie te ekipy będą miały spory problem by dobić się bariery 40 punktów. Obie wykrwawiają się w każdym meczu. Korona gra ponad stan. Arka zaś nie jest zaś w stanie wznieść się nawet na poziom stworzenia okazji do 100% zdobycia bramki. Wisłą na tym tle po prostu przegrał wyjazdowy mecz. Mecz, który jak pokazują statystyki był spotkaniem wyrównanym z okazjami po obu stronach. Wielu tu ma nadwrażliwość a tu trzeba spokoju w przygotowaniu do kolejnego meczu. Zagramy go inaczej bo ekipa Sobola nie dysponuje potencjałem Rakowa i jedzie na dorobku gry i punktów z pierwszej rundy. Wisłą musi spokojnie poszukać dwóch trzech zwycięstw i remisów. Pod tym kontem ustawiana jest taktyka i strategia grania. Tu nie ma miejsca na nerwowe ruchy i skrajne interpretacje.

10            -31