Daniel Myśliwiec: - To jest dla nas za mało

- Gratuluje drużynie gospodarzy dużej liczby stworzonych sytuacji, niezłego meczu i przede wszystkim wygranego meczu - powiedział po spotkaniu Wisły ze Stalą trener zespołu gości - Daniel Myśliwiec.
- Ja z perspektywy swojej drużyny znów mam duży ból głowy, żeby sprawić, aby skuteczność naszej gry była taka jak w drugiej połowie, bo w pierwszej patrząc na aspekty taktyczne, myślę że bardzo dobrze omijaliśmy pressing przeciwnika. I te pierwsze sytuacje stworzone przez Wisłę paradoksalnie były z kontrataku. Z kolei w drugiej połowie moja drużyna myślę, że zagrała bardzo dobre spotkanie. A za najlepszy komentarz i taką pochwałę dla moich piłkarzy, trzymając się takich drobnych spostrzeżeń zza linii końcowej, niech będzie to, że w momencie gdy my przy Reymonta z Wisłą Kraków naszpikowaną gwiazdami - patrząc na tę ligę oczywiście - przez ostatnie 15 minut grając w niedowadze, a Wiśle nie śpieszyło się, żeby robić kolejne ataki, a trener Sobolewski, którego bardzo szanuję, bo kapitalnie przygotował tę ekipę, stworzył wręcz maszynę do wygrywania, protestuje że aż 6 minut doliczono... To jest taki niewypowiedziany bezpośrednio komplement wobec moich piłkarzy. I chcę im przede wszystkim podziękować za ich dyspozycję, ale jeszcze raz podkreślę - szacunek dla drużyny gospodarzy, bo byli zespołem, który zasłużył na zwycięstwo. Moja drużyna zasłużyła myślę na słowa uznania, ale to jest dla nas za mało, bo chcemy punktów i zrobimy wszystko, by w kolejnym meczu wygrać i zdobyć trzy punkty - dodał.
Jako że Stal jest jedną z tych drużyn, które w bieżącej rundzie zmierzyły się już z całą czołówką I ligi, bo grali już z Ruchem, ŁKS-em, Bruk-Betem Termaliką oraz dziś z Wisłą trenera Myśliwca zapytano o to z kim jego drużynie rywalizowało się najtrudniej?
- Najtrudniej myślę dzisiaj. Patrząc na efekty. Szanuję każdego z przeciwników, każdy z nich prezentuje inny styl, pomimo tego, że np. ŁKS cały czas dąży do tego, aby grać w piłkę. Wisła dąży by grać w piłkę. Bruk-Bet jest bardziej wertykalny i próbuje bardziej zagrać bezpośrednio, choć oczywiście nie wybijając piłkę na oślep, a wykorzystując jakość i dobre tempo. To są dobre zespoły, ale podsumowując to dziś było nam najciężej. Jeśli spotyka się taka jakość, z tak dużą powtarzalnością. I jeszcze raz podkreślę - trener Sobolewski stworzył ekipę, która się nie zastanawia, która wykorzystuje super momenty. I ja tutaj czasami miałem takie poczucie, że wszystko my jako drużyna robimy super, a taki Juncà bierze piłkę i jest w stanie dryblingiem trzech piłkarzy przejść w taki sposób, że nikt by się nie spodziewał w którą stronę on może zrobić zwrot, wykonać dośrodkowanie, czy je domknąć. Wisła na ten moment u siebie będzie tym zespołem, z którym ciężko będzie rywalizować. Wracając do mojej wypowiedzi, to ja się cieszę, że moi piłkarze w drugiej połowie stanęli na wysokości zadania, nawet grając w niedowadze - zakończył trener Stali.
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu ze Stalą Rzeszów
- « Stal zatopiona w Wiśle. Wisła - Stal 3-1
- « Wisła gra ze Stalą Rzeszów! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Skład Wisły w meczu ze Stalą Rzeszów
- Radosław Sobolewski: - Kolejny finał za nami »
- Statystyki meczu: Wisła - Stal Rzeszów »
- Patryk Małecki: - Trzymam za Wisłę kciuki »
- Mikołaj Biegański: - Pierwsza połowa była na kosmicznym poziomie »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!