Gonçalo Feio: - Jestem dumny ze swojego zespołu

- Zanim przejdziemy do piłki nożnej, to dwie rzeczy chciałbym powiedzieć. Po pierwsze, że jestem dumny ze swojego zespołu. Wiem, że może to być dziwne po tak bolesnej porażce, do których nie jesteśmy przyzwyczajeni, ale taka jest prawda - mówił po meczu Motoru z Wisłą (1-4) trener zespołu z Lublina - Gonçalo Feio.
- Po drugie chcę podziękować kibicom. Po meczu nie robiliśmy tego z murawy, bo sami widzieliście jaka była końcówka? Dwóch piłkarzy uważam, że niesprawiedliwie, ale straciłem na kolejne mecze z powodu czerwonych kartek z ławki, więc nie wiedziałem co może się dziać po meczu. I żeby unikać jakichkolwiek sytuacji moją decyzją zabrałem całą drużynę do szatni. Wobec faktu, że jesteśmy wdzięczni naszym kibicom i że ta drużyna zasługuje na pełną arenę za każdym razem. A co do samego meczu, to nie wiem czy jest w tej lidze zespół, który był lepszy od Wisły Kraków? Ja wiem, że to brzmi absurdalnie, ale tak było. Po początkowej fazie przejęliśmy pełną kontrolę nad spotkaniem, właściwie Wisła nie mogła wyjść z własnej połowy. Zarówno nasz atak pozycyjny, jak i nasz pressing - to była pełna kontrola nad spotkaniem i tylko moglibyśmy mieć sytuacje i je mieliśmy. Potem wiadomo - jak dwa razy podajesz przeciwnikowi tak jak my podaliśmy, to jest nagle 0-2. I z tego podnieść się nie jest łatwo, ale mimo to - to robiliśmy. Uważam, że po raz kolejny dużą konsekwencją i charakterem doprowadziliśmy do kolejnej sytuacji, żeby strzelić bramkę kontaktową. Do przerwy nam się to nie udało, a w przerwie rozmowa z drużyną była bardzo krótka, bo taktycznie nie było wiele do poprawienia. Wolicjonalnie również nie, bo byliśmy zdecydowanie lepsi od Wisły, ale musimy wystrzegać się takich błędów. Tutaj szacunek dla nich, że wykorzystali to bezwzględnie. Wyszliśmy w drugiej połowie i tak samo to wyglądało. Mecz na połowie przeciwnika, pełna kontrola i myślę, że dochodząc do dogodnych sytuacji - tak jak to było w końcówce pierwszej połowy - dochodziliśmy. Wisła ma jednak rzut karny, wyszła na 3-0, ale dalej nasza drużyna się nie poddała, wyszliśmy na 3-1 i potem szczerze myślałem, że VAR sprawdzi czerwoną kartkę dla piłkarza Wisły, ale okazało się, że w zamieszaniu w naszym polu karnym kolejna ręka podobno. Ja jeszcze tego nie widziałem. I wiadomo 4-1 oraz dwóch piłkarzy mniej na kolejne mecze, choć będziemy się odwoływać. Mam nadzieję, że prawo sportu wygra, bo mamy wideo, że na pewno jedna z tych kartek jest bardzo niezasłużona, a druga to "słowo przeciwko słowu", więc będzie ciężko, ale jedna to nie może być czerwona kartka. Piłkarz wszedł na boisko, aby uspokoić sytuację i rozdzielić innych piłkarzy. Wezmę pełną odpowiedzialność za tę porażkę, nie jestem do porażki przyzwyczajony, tym bardziej trzybramkową różnicą. Jeśli kibice są rozczarowani, to możecie być na mnie rozczarowani. Nie ma problemu - dodał Gonçalo Feio.
- Czy byliśmy słabsi niż Wisła? Pan powie prawdę ludzie mogą mieć różne opinie, to nie jest problem - dyskutował później z dziennikarze trener Motoru. - Podaliśmy im piłkę, Wisła wyszła z kontry i zdobyła dwie bramki. A kolejne sytuacje bramkowe? Jeden z karnych to też podaliśmy piłkę przeciwnikowi - stwierdził Feio, a dopytywany czemu w ostatnich dwóch meczach Motor popełnił tyle błędów, odpowiedział: - Moja wina, treningi są słabe. Moja wina, mówię prawdę. Pyta mnie pan o przyczynę, czemu podajemy piłkę do przeciwników, to mówię. To moja wina. Trzeba było kopnąć na połowę przeciwnika, to nie byłoby takich problemów. To ja decyduję jak ten zespół gra - odparł.
- Zawsze najważniejszy będzie wynik, ale należy oddzielić wynik od tworzenia gry i zarówno tydzień temu, jak i dzisiaj ten wynik mógł być diametralnie inny. To jest piłka nożna. Mecz ułożył się swoimi momentami i też jest coś takiego w sporcie i piłce jak prawo serii. Jeśli mamy dalej pracować, to będziemy pracować tak samo konsekwentnie jak do tej pory. Tak jak seryjnie wygrywaliśmy, tak pierwszy raz przegraliśmy dwa mecze z rzędu. Byliśmy konsekwentni, wyciągnęliśmy wnioski, żeby stać się lepszym, to teraz dopóki będą mnie tutaj chcieli, to będziemy robić tak samo - zapowiedział Feio.
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Radosław Sobolewski: - Naprawdę był to bardzo trudny mecz
- « Statystyki meczu: Motor - Wisła
- « Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu z Motorem Lublin
- « Cenne zwycięstwo! Motor - Wisła 1-4
- Alan Uryga: - Niektórym pewnie utarliśmy nosa »
- Skrót meczu: Motor Lublin - Wisła Kraków »
- Wygrana i porażka wiślaczek w Rybniku »
- Podsumowanie 9. kolejki Fortuna I Ligi »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!