Środa, 26 lipca 2006 r.

Kangur przeskoczył Mauro Cantoro

Jeszcze do niedawna wydawało się, że pozycja Mauro Cantoro jest w Wiśle Kraków niezagrożona. Wszystko zmieniło się w ubiegłym sezonie, gdy do Krakowa przyleciał "Kangur". Australijczyk Jacob Burns szybko odesłał na ławę najlepiej zarabiającego piłkarza polskiej ekstraklasy (200 tys. euro rocznie).

- Pomiędzy mną a Mauro nie ma żadnych nieporozumień - zapewnia Jacob. - Mówienie, że się nie lubimy, kłócimy, to plotki. Uważam, że Mauro to bardzo dobry piłkarz. A w drużynie zawsze musi być rywalizacja. Tylko w taki sposób można podnosić swoje umiejętności. Inaczej drepcze się w miejscu.

A Burns, jak na "Kangura" przystało, lubi dalekie skoki. Na boisku i w drużynie czuje się coraz pewniej. Jego gra przypadła do gustu trenerowi Danowi Petrescu. Ten stawia na twardzieli, którzy dają z siebie wszystko w meczu i na treningach nie odstawiają nogi. A Burns właśnie taki jest.

- Ja mam grać jak najlepiej. Takie jest moje zadanie. Już poprzedni sezon pozwolił mi zaaklimatyzować się w zespole - mówi. - Te kilka spotkań zrobiło swoje. Pozwoliło mi wejść do drużyny. Poza tym, teraz w drużynie jest już dwóch Australijczyków. Latem dołączył do nas Michael Thwaite. Będąc kilkadziesiąt tysięcy kilometrów od domu, zawsze raźniej jest, gdy ma się kolegę z tego samego kraju w drużynie.

Jacob poznał już dobrze Kraków. Nie ukrywa, że podoba mu się Stary Rynek i Wawel.
- Muszę przyznać, że o tej porze roku Kraków nabiera życia - uśmiecha się. - Kawiarenki pełne ludzi, mnóstwo turystów wokół. Czuje się, że to miasto to wielka kultura i historia. Wokół same zabytki. Wraz z żoną i synkiem czujemy się tu wspaniale.

Nie narzeka także na kuchnię. Zajada się pierogami. Żartuje, że musi uważać, aby nie utyć.
- Po prawie sześciu latach gry w Anglii, w Polsce smakuje mi wszystko - śmieje się. - Tam kuchnia dała mi się we znaki. Tu jedzenie jest wspaniałe. Pierogi - palce lizać. Najlepsze!

Oczekiwania na ten sezon są jasne. Walka o mistrzostwo Polski i jak najlepszy start w Pucharze UEFA.
- Powalczymy z Legią - zapowiada. - To będzie trudny, nasz najgroźniejszy konkurent, ale Wisła musi odzyskać tytuł. Jeżeli Legia pracowała na treningach tak ciężko, jak my, to będzie bardzo trudne zadanie.

Źródło: SuperExpress


 Daro


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »

Nikt nie komentował jeszcze tej informacji. Może Ty to zrobisz?