Juz spokojnie można
sobie policzyć, kto
zyskał a kto stracił na
pandemii i przerwie w
rozgrywkach.
Okazuje się że najwięcej
na tym zyskało Zagłębie
Lubin przed zawieszeniem
rozgrywek zyskało tylko
5 punktów w siedmiu
meczach po wznowieniu
rozgrywek zyskalo tych
punktów az 9 czyli w
sumie sa królem
polowania i to im drugi
start w rundę wiosenna
pozwolił złapac drugi
oddech i naprawić błędy
zimowych przygotowań do
sezonu. Podobnie ma się
sprawa ze Rakowem i
Sraksami bo te zespoły
zdobyły odpowiednio po 6
punktów więcej niz w
lutymi początku marca.
Dużo zyskały też zespoły
Lecha i Arki. Jak widac
zatrudnienie Mamrota
miało sens, chociaż w
świetle spadku niewiele
to dało na konieć, ale
jednak zrobili te kilka
punktów wiecej mimo
słabego składu. Od
punktowego dna złego
startu odbiła się tez
Jagiellonia Pogoń, które
uciułały po 4 oczka
więcej niz w pierwszych
siedmiu meczach choć na
kolana nie rzuca ogólnie
9 punktów zdobytych
przez Szczecinian. W
sumie bardzo równo co
świadczy o przygotowaniu
do całosci rozgrywek i
dobrej strategi świadcza
ilości punktów
zdobyctych przez Legię,
Piasta, Wisłę i w
dalszej kolejności
Jagielonię, |Ślask,
Lechie. Słaby potencjał
i poziom przygotowania w
obu częściach rundy
pokazują zas równe
punktowe zdobycze Wisły
Płock i Korony a ŁKS
zaliczył całkowita
degrengoladę i o ile
przed pandemią zespół
Moskala zdobył 5 punktów
to ten sam zespół pod
wodza Stawowego ma teraz
raptem 1 punkt. Jaki
więc był sens tej
trenerskiej zmiany, bo
logiki w tym zadnej a
efakt bardzo marny. W
sumie więc można
pozwolić sobie na
wniosek, że z ligi
poleciały zespoły o
najsłabszym potencjale
piłkarskim i dokonane w
nich zmiany trenerskie
nie dały spodziewanych
efektów w postaci
podjęcia walki o ligowy
byt. Kolejna sprawa
kilku trenerów dostało
szansę na poprawienie
błedów zimowych
przygotowań do sezonu.
Owoce zaś tak naprawdę
zbieraja zespoły które
mają wartościową kadrę,
poczyniły rozsądne
wzmocnienia i w których
pracuja szkoleniowcu z
głowa na karku. Bo te
drużyny osiągną lub już
osiągnęły swoje założone
cele. W tej grupie sa
napewno Legia, Wisła,
Piast, Śląsk, Górnik.
Kolejny wniosek to taki,
że w kolejnym sezonie
duże problemy jeśli nie
dojdzie do wzmocnień
będą miały Wisła z
Płocka i chyba Pogoń.
Zespół z Płocka to ekipa
bez Furmana personalnie
na poziomie Korony czy
Arkia Pogoń pozbyła się
kilku wartościowych
zawodników i po
zapewnieniu sobie
utrzymanie po przez
awans do pierwszej
ósemki jeszcze jesienia
po prostu cofa się w
rozwoju drużyny. Postępu
na miare planów nie ma
tez w Jagielloni,
Sraksach, Zagłębiu.
dobry sezon zaliczył
beniaminek z Bełchatowa
widać rozwój zespołu
Lecha i stabilizację w
Piaście, Legii. Lechia
pokazuje że tak
maszeruje bez celu do
nikad. Slask do dzieła
autorskie trenera. Na
tym tle Wisła jest
zespołem rozwijającym
się lecz potrzebującym
zmian, choc napewno
wrażenie musi robić na
tle całej ligi dorobek
punktowy zespołu pod
wodzą Skowronka, który
wyciagnął zespół z
kryzysu. Jeśłi teraz
nastąpia madre ruchy
kadrowe to Wisła po
zrealizowaniu celu
zasadniczego może w
następnym sezonie dość
spokojnie już jesienią
zakwalifikować się do
waliki o czołowe miejsca
w tabeli. Pytanie
jednak jakie
strategiczne decyzje
podejma własciciele. ,
czy bęedzie to budowa
nowej drużyny z
perspektywa na kolejne
dobre sezony czy wyścig
na skróty i szybkie
wzmocnienia by uzyskac
efekt już na jutro.
Kluczowe oczywiście
będzie tu pytanie o
mozliwe realne środki
jakie klub bedzie w
stanie wydać. Dla Wisły
pandemia nie była czasem
straconym i moim zdaniem
mimo problemów pozwoli
nam szybciej wyjść na
prostą, bo z przyczyn
naturalnych peleton
przestal nam uciekac a w
Wisłe kilka spraw udało
sie uporządkowac i
postawić z głowy na
nogi.
12
-11
Post dodano: 7 lipca 2020 r., o godzinie: 09:29.
Ocena postu: 1.
IP: 149.156.94.134 -
Kraków.