Stal zatopiona w Wiśle. Wisła - Stal 3-1

Po zwłaszcza w pierwszej połowie koncertowym występie - krakowska Wisła wraca na zwycięską ścieżkę! Podrażniona zeszłotygodniową porażką w Niepołomicach "Biała Gwiazda" tym razem dopisuje zasłużone trzy punkty, ogrywając 3-1 ekipę Stali Rzeszów. Po tej wygranej Wisła - co najmniej do soboty - wskakuje na pozycję wicelidera tabeli I ligi.
Podrażnieni zeszłotygodniową porażką w Niepołomicach piłkarze krakowskiej Wisły mecz z beniaminkiem z Rzeszowa rozpoczęli od mocnej ofensywy, która trwała od pierwszej minuty tych zawodów. I na efekty takiego nastawienia wiślaków nie trzeba było długo czekać. Już w 5. minucie Luis Fernández znalazł się "oko w oko" z Krzysztofem Bąkowskim, ale uderzył nieznacznie obok bramki. W 12. minucie swoją szansę miał z kolei Ángel Rodado, ale on z kolei obił słupek.
Stal odpowiedziała na to wprawdzie groźnie wyglądającym kontratakiem, jednak nie udało się go piłkarzom z Rzeszowa zakończyć celnym strzałem. Taki oddał wprawdzie w 20. minucie Fernández, ale nie dość że trafił w bramkarza, to jeszcze swoją akcję spalił. Nie minęły dwie minuty, a przed kolejną szansą do zdobycia bramki dla gospodarzy stanął tym razem Álex Mula, ale i on trafił w bramkarza, co dało nam tylko rzut rożny. Wisła egzekwowała je zresztą po chwili seryjnie i po następnym zrobiło się solidne zamieszanie, które przyniosło nam rzut wolny. Z niego Fernández... obił jednak tylko poprzeczkę! Jakby tego było mało choć do siatki trafił Miki Villar, to sędzia gola nie uznał - odgwizdując pozycję spaloną walczącego wcześniej o piłkę Borisa Moltenisa.
Działo się więc wiele, ale Wisła nie mogła przełamać szczęśliwie broniących się gości. Ofensywna gra zawsze się jednak obroni i po chwili mieliśmy rzut karny. Faul Łukasza Góry na Fernándezie i pewnie wykonana przez naszego strzelca etatowego "jedenastka" daje nam od 32. minuty prowadzenie 1-0.
Nie minęły zresztą dwie kolejne, a było 2-0. Świetnie piłkę rzucił Villar, a że całość fantastycznie zamknął David Juncà, więc po chwili cieszył się ze swojego premierowego trafienia w Wiśle.
Po wyjściu na dwubramkowe prowadzenie Wisła trochę uspokoiła swoją grę, oddała nawet na trochę piłkę Stali, ale do szatni obydwa zespoły zeszły nie przy wyniku 2-0, a przy stanie 3-0! W doliczonym czasie gry pierwszej połowy dwójkowa akcja Fernándeza z Rodado kończy się bowiem celnym uderzeniem nad bramkarzem tego ostatniego! Pierwsza część meczu to absolutna dominacja "Białej Gwiazdy".
Tak jak można się było spodziewać na drugą połowę Wisła nie wyszła już z tak dużym animuszem, jak na pierwszą, ale to jednak piłkarze z ulicy Reymonta jako pierwsi stworzyli sobie dogodną sytuację do zmiany wyniku. Rodado nie pokonał jednak w sytuacji "sam na sam" bramkarza Stali, zresztą po strzale sędzia boczny i tak podniósł chorągiewkę, pokazując że nasz napastnik był na pozycji spalonej. Co zrozumiałe swoją sytuację stworzyła też sobie Stal. W 58. minucie, po dużym zamieszaniu w naszym polu karnym, całość kończy jednak niecelne uderzenie nad naszą bramką.
Po równej godzinie gry Wisła wręcz powinna prowadzić już 4-0, ale dobrego podania od Villara nie wykorzystał Fernández, bo źle trafił w piłkę.
Zamiast więc 4-0... mieliśmy 3-1. W 67. minucie Tachi sfaulował bowiem Patryka Małeckiego i teraz to Stal miała rzut karny. Z niego nie pomylił się Bartłomiej Poczobut, więc wynik nie wyglądał już tak okazale. Stal zresztą nie zamierzała na tym poprzestać i w 71. minucie znów mogło być groźnie pod naszą bramką, ale strzał głową Krzysztofa Danielewicza przeleciał nieznacznie ponad poprzeczką. Wisła odpowiedziała na to akcją z 74. minuty, ale podania od Rodado nie zdołał mocniejszym strzałem zakończyć Mateusz Młyński.
Ostatni kwadrans spotkania graliśmy z przewagą jednego zawodnika, bo po drugiej żółtej kartce, którą obejrzał za faul na Młyńskim, boisko opuścić musiał Danielewicz. Niestety zaraz potem z urazem z murawy zszedł Igor Łasicki, a że już wcześniej Joseph Colley zastąpił Moltenisa, więc spotkanie kończyliśmy parą stoperów Tachi - Colley.
Emocji dostarczyła nam jednak nie nasza nietypowa jak na tę rundę para stoperów, a Michał Żyro, który w 86. minucie sprawił prezent Stali fatalnym podaniem w nasze pole karne. Mikołaj Biegański nie mógł złapać piłki i zagrał ją głową wprost pod nogi... Dawida Olejarki, ale ten na swoje nieszczęście uderzył bardzo źle.
Wisła zareagowała na to już minutę później, ale choć Fernández zabrał piłkę Bąkowskiemu, to ostatecznie strzał Rodado zdołał wybić z bramki Paweł Oleksy. Z kolei w doliczonym czasie gry Fernández sam mógł ponownie wpisać się na listę strzelców, ale tym razem dobrze interweniował Bąkowski.
Ostatecznie więc po świetnej pierwszej połowie i "dogranej", choć momentami niepotrzebnie nerwowej - drugiej, mecz ze Stalą kończymy zasłużoną wygraną. Już ósmą w tej rundzie!
3 Wisła Kraków
1 Stal Rzeszów
1-0 Luis Fernández (32. k.)
2-0 David Juncà (34.)
3-0 Ángel Rodado (45.)
3-1 Bartłomiej Poczobut (69. k.)
Wisła Kraków:
Mikołaj BiegańskiBartosz Jaroch

(79. Vullnet Basha)
Boris Moltenis
(61. Joseph Colley)

Miki Villar
(61. Michał Żyro)
Kacper Duda
(61. Tachi)
James Igbekeme

Álex Mula
(46. Mateusz Młyński)

Stal Rzeszów:
Krzysztof BąkowskiFranciszek Polowiec
Łukasz Góra
Paweł Oleksy
Piotr Głowacki

Bartosz Wolski





Ramil Mustafajew
(60. Patryk Małecki)
Andreja Prokić
(77. Dawid Olejarka)
Stadion Miejski im. Henryka Reymana, Kraków.
Sędzia: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn).
Widzów: 9 451.
Pogoda: 13°.
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Wisła gra ze Stalą Rzeszów! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Skład Wisły w meczu ze Stalą Rzeszów
- « Z Bruk-Betem Termaliką w piątek
- « Rozpocząć nową serię zwycięstw! Wisła gra dziś ze Stalą
- Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu ze Stalą Rzeszów »
- Daniel Myśliwiec: - To jest dla nas za mało »
- Radosław Sobolewski: - Kolejny finał za nami »
- Statystyki meczu: Wisła - Stal Rzeszów »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Raport medyczny: Ángel Rodado
- « Podsumowanie 25. kolejki Betclic I Ligi
- « Skromna wygrana z beniaminkiem. Wisła - Kotwica 2-1
- « Bez kompleksów, ale i bez trofeum. Jagiellonia - Wisła 1-0
- « Sytuacja kadrowa Wisły przed meczem o Superpuchar Polski
- « Wisła gra z Kotwicą Kołobrzeg! Zapraszamy na relację tekstową live!