Środa, 9 maja 2012 r.

Futsalowy Smok Koty z Gatty zjadł!

W finale Ekstraklasy futsalu zagra zespół krakowskiej Wisły Krakbet! W decydującym o awansie meczu wiślacy rozgromili we własnej hali Gattę Zduńska Wola aż 10-2. Już w najbliższą sobotę i niedzielę - w Krakowie, zagramy pierwsze mecze o złoto, z broniącą tytułu Akademią FC Pniewy.

Wisła Krakbet Kraków - Gatta Zduńska Wola 10-2 (5-0)

1-0 Douglas (2.)
2-0 Krzysztof Kusia (8.)
3-0 André (11.)
4-0 André (15.)
5-0 Krzysztof Kusia (16.)
6-0 Adrian Pater (23.)
7-0 Roman Wachuła (24.)
8-0 Douglas (27.)
9-0 Rafał Franz (27.)
9-1 Mariusz Milewski (32.)
10-1 Krzysztof Kusia (38.)
10-2 Michał Marciniak (39.)

Stan rywalizacji: 3-2, awans Wisła.

To był prawdziwy koncert gry Wisły Krakbet, która doskonale wiedziała o jaką stawkę toczy się ten bój. I choć wiślacy "musieli", a Gatta "mogła", to właśnie przyjezdnych "zjadła" trema oraz presja. W wypełnionej po brzegi hali Wisły niósł się taki doping, jakiego zawodnicy ze Zduńskiej Woli raczej się nie spodziewali, bo na poprzednich meczach półfinałów aż tylu kibiców nie było. A dziś zdecydowanie podbudowali wiślaków.

A Ci wykorzystali sztywne nogi graczy Gatty i bardzo szybko, bo już w 71. sekundzie Douglas dał nam prowadzenie. Nasi zawodnicy grali niesamowicie ambitnie i ofiarnie, a nasi goście ze Zduńskiej Woli przynajmniej na chwilę odtrząsnęli się z przewagi Wisły i w 5. minucie Michał Marciniak był bliski wyrównania. Bartłomiej Nawrat nie dał się jednak pokonać w sytuacji sam na sam. I kto wie, czy nie był to przełomowy moment spotkania. Gdyby wtedy Gatta wyrównała - mogło być różnie, a tak bramkarz gości chwilę później przepuścił wydawałoby się łatwy strzał Krzysztofa Kusi i było 2-0. Wiślacy szybko podwyższyli jeszcze wynik po trafieniu aktywnego André i... Gatta szybko wycofała bramkarza. Gra w przewadze to ich niewątpliwy atut, ale niewiele to dało, bo po przejęciu piłki André trafił na 4-0 i przyjezdni z pomysłu gry bez kogoś między słupkami się wycofali.

Nic to nie zmieniło, bo Wisła grała dziś jak w transie i kolejne gole były tylko kwestią czasu. Padały zresztą jak na zawołanie i można żałować, że na 10-0 nie wpadły nożyce Marcina Czecha. Ten sam zawodnik obił poprzeczkę bramki Gatty, był też słupek, po czym Mariusz Milewski - po ładnie rozegranym rzucie wolnym - zdobył honorowego gola dla gości.

Ostatecznie "dychę" ustrzelił Kusia, a mecz zakończył się ośmiobramkową przewagą wiślaków, co oznacza, że nie pozostawili oni nikomu złudzeń co do tego, kto zasłużył na grę w finale. Ten zapowiada się niezwykle ciekawie i już teraz zapraszamy.

Najbliższa sobota o godzinie 18:00 i niedziela o 14:00 - hala Wisły!


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


11    Komentarze:

~~~samniewie m
amyswoje
Brawo :-) !

3            -2
~~~gdsgds
kto nie był niech zaluje!
widowiskowa gra (duzo lepsza niz ta trawiasta) + znakomita atmosfera! A TERAZ WSZYSCY NA FINAŁY!

2            -1
~~~WIELKA WISŁA !
wszyscy na finał i demolujemy ten twór Akademia
WIELKA WISŁA!

3            -1
~~~gdsgdsgds
KAPITAN WISŁY - DLA TAKICH CHWIL WARTO ŻYC!
link »

4            -2
Krolik
video
Jakas relacja Video ? Skrót etc ??

2            -2
~~~gfdsuugs
bedzie niedlugo
zaglądaj na bieżaco na www.wislafutsal.pl i www.skwk.pl

3            -1
~~~jan koza
Skarży-pytki:)
link »

4            -1
WWWW
Wstyd kibole Wisły pokazali swoje oblicze!
Ale też się mają z czego cieszyć!Powinni się wstydzić za swoich kiboli! WSTYD! Oj ciężko wam było grać z tymi kotami.Takie z was smoki,a nie potrafiliści kotów pokonać. 5mecz musiał się odbyć.Ze strachu,że przegracie zmoblizowali się kibole i tylko dlatego koty przegrały.Też mi wielka Wisła.Dwa razy przegrali i dwa wygrali w dogrywkach-ciężko się napocili.Przecież każdy wiedział,że koty z Zduńskiej ten 5mecz muszą przegrać.Hańba i zero fair play.Kto był to wie co się tam działo! WSTYD!

3            -1
zenon914
kibice dali plamę!
Mecz niestety nie przebiegał w sportowej atmosferze.Normalnych kibiców była garstka.Reszta to był rozsierdzony tłum! Człowiek idzie na mecz żeby obejrzeć sportowe widowisko,a słyszy wulgaryzmy,wyzwiska i pogróżki w stronę zawodników gości.No niestety gospodarze muszą się wstydzić:-( Swoją drogą na futsalu zaczyna się robić to samo co na stadionie-pseudokibice górą.To wyglądało na celowe i zorganizowane działanie w celu zastraszenia przyjezdnych zawodników. Jeśli takie zachowanie będzie na następnych spotkaniach to będzie żenada! Klub powinien się zastanowić jak temu zapobiec. Myślę, że jeśli goście by wygrali to ten cały tłum rzuciłby się na nich. Organizator nie potrafił zapanować nad agresją kibiców. Jeśli zawodnicy są wulgarni i obrażają się wzajemnie jest na to sposób-czerwona kartka. Na tłum pseudokibiców nie ma żadnego sposobu.A futsal to był taki sympatyczny sport,robi się syf!

3            -2
~~~gdsdgsgds
rzeczywiscie, dali plame
na potwierdzenie: link » hehe. ludzie.. oslabiacie mnie, to byl najlepszy kibicowski mecz w futsalu w hali Wisly a placzki zachowuja sie jak baby z Gatty. Dostali w dupe 10-2 i sie poskarzyli, tak samo Polkowice kiedy przegraly w finale mistrzostw Polski w koszykowce. Placzecie jak baby.. tfu, obrazam kobiety, one wiecej maja werwy w sobie i charakteru niz niejeden z Was. Idzcie do kosciola sie pomodlic, skoro wam taki doping nie pasuje.

3            -1
WWWW
Ale świadectwo kultury!
No właśnie już dajesz świadectwo sobie i sobie podobnym-w twoim obraźliwym komentarzu mówiąc o kibicach i zawodnikach gatty -baby.Tu nie chodzi o to, kto przegrał,a kto wygrał.Chodzi o chamstwo jakie miało tam miejsce i nie zaprzeczaj. Jak na taki mecz zabrać dziecko,gdy ktoś nad twoim uchem krzyczy wulgaryzmy w stronę gości.To jest sport,a nie wojna!Kibice Wisły byli chamscy i agresywni-jeśli dla ciebie to najlepszy kibicowski mecz to gratuluję dobrego samopoczucia!No cóż wiślacy widocznie tak mają-zawsze święci,zawsze kulturalni,zawsze to nie oni!

2            -1