Niedziela, 10 grudnia 2023 r.

Szymon Sobczak: - Po takim meczu nie będziemy dyskutować

- Jestem zadowolony z tego, że drużyna wygrywa. Wiemy jak ważny był to mecz pod kątem tabeli, ale cały czas będę podkreślał, że czeka nas jeszcze jedno spotkanie więc nie ma co się rozpływać - mówił po meczu z Górnikiem Łęczna zdobywca w nim aż dwóch bramek - Szymon Sobczak.

- Dziś się pocieszymy, jutro nastroje będą świetne. Po tym mobilizacja na następne spotkanie, gramy u siebie, więc musimy zrobić swoją robotę. Statystyki cieszą, już to nie raz podkreślałem, ale statystyki przychodzą kiedy zespół gra lepiej - dodał napastnik.

- Po takim meczu nie będziemy dyskutować, czy mogło się skończyć więcej. Fajnie, że stworzyliśmy tyle dogodnych okazji. Polot w grze był, czasami można wybrać lepiej, ale też nie oszukujmy się boisko nie jest idealne, więc czasami ta piłka nie do końca nas słucha. Fajnie, że umiemy z tego wyjść i wygraliśmy 4-0 - mówił ponadto.

- Byli fachowcy, którzy mówili, że przeciwko wysokiej drużynie bramek z rogu strzelać się nie da. Ja kilka bramek w swojej przygodzie strzeliłem z rzutów rożnych. Przede wszystkim nie możemy sobie utrudniać i szukać problemów tam gdzie ich nie ma, otoczka wokół klubu jest bardzo duża. Potrafi być albo pozytywna, albo negatywna. Cieszę się więc, że wreszcie padła bramka z rzutu rożnego, a my wygrywamy wysoko. Bramka na 2-0 okazała się istotna w kontekście tego, jak układało się całe spotkanie, bo to dwubramkowe prowadzenie dało nam trochę luzu - przyznał Sobczak.

- Gra na "zero z tyłu" mnie też dotyka, jako napastnika. Nawet w Niecieczy po mojej bramce z rzutu karnego mogliśmy ten mecz wygrać przy grze na zero z tyłu. Dobrze jest, gdy strzelamy więcej bramek, ale czasami niektóre mecze trzeba umieć "przepychać". Uważam, że "zero z tyłu" jest bardzo ważne, bo nawet nic nie strzelając, mając szczelną obronę, ma się ten jeden punkt i to cieszy. Wiadomo, były dokonane delikatne zmiany i gra w defensywie wyglądała dobrze. Przeciwnik nie stworzył sobie za wiele sytuacji. Dziś nie straciliśmy żadnej bramki. Czasami zdarzało się, że przeciwnik tylko kopnął piłkę do przodu i ta bramka padała. Ustrzegliśmy się dziś błędów w defensywie, a z przodu pokazaliśmy jakość - analizował.

- Ostatnie spotkanie z pewnością łatwe nie będzie. Polonia ma swoje cele, przyjedzie pewnie tu zmobilizowana. My musimy zrobić swoje. Gdy będziemy grać swoją piłkę, to myślę, że będzie to dla nas pozytywne zakończenie - zamknął swoją wypowiedź wiślak.


 AG, KK

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


3    Komentarze:

~~~GURULI76
Dobry mecz
Już nie chodzi o bramki które są najważniejsze dla napastnika ale sama gra z początku przegrywał walkę a później już wyglądało to dobrze wiadomo Klemens to zbudowany obrońca który również popełnia błędy, druga połowa zdecydowanie lepsza a akcja w której zachował spokój i poszedł prawym skrzydłem wszedł w pole karne popatrzył zagrał do Goku a Goku luz, spokój przełożenie pilki z prawej do lewej przy dwóch obroncach techniczne uderzenie i pekna bramka. Sobczaka takiego chcialbym oglądać najlepszy jego mecz.Jop zrobił trafne zmiany z tym że wcześniej jeszcze przy 1-0 zmienilbym kartkowiczow Dude i Baene

15            -2
~~~jaki
Wisła
Poprawił Pan szybkość i bramki są a to podstawa dla napastnika.Oby tak dalej,ie obrastać w piórka bo drga do esy daleka jeszcze.

8            0
~~~TSwiślak
Szymon
Dzięki,Wiślaku!

5            -1