Piątek, 27 września 2024 r.

Radosław Sobolewski: - To jest niedopuszczalne i niezrozumiałe

- Niestety koszmarna przegrana i taka ciężka do wytłumaczenia - powiedział na wstępie konferencji prasowej po meczu Wisły z Odrą opiekun zespołu gości z Opola, a więc Radosław Sobolewski.

- O ile w pierwszej połowie naprawdę konsekwentnie realizowaliśmy plan na to spotkanie i zwłaszcza jeżeli chodzi o grę defensywną wyglądało to bardzo przyzwoicie... Może mniej byliśmy tutaj groźni, jeżeli chodzi o ofensywę, ale jeżeli chodzi o grę defensywną to naprawdę to wyglądało całkiem nieźle. I wychodzimy z szatni po przerwie i tak naprawdę w ciągu 10 minut przegrywam mecz i mecz się kończy po 10 minutach po wyjściu z szatni. To jest niedopuszczalne i niezrozumiałe z mojej perspektywy. Przegrywamy zasłużenie. Musimy się jak najszybciej podnieść. Musimy się podnieść jako zespół, bo tu za chwilę mamy kolejne dwa ważne spotkania, jeszcze przed przerwą na kadrę i musimy zacząć punktować, bo naprawdę sytuacja w tabeli robi się niewesoła - dodał Sobolewski.

Odra tak na dobrą sprawę w trakcie tego spotkania przeprowadziła jeden atak. Jaki Odra miała plan na to spotkanie? Czy było to skupienie się tylko na defensywie, czy jednak miała jakieś plany na ofensywę, bo tych ataków po prostu nie było?

Radosław Sobolewski: - Zgadza się. Nawet po przechwytach, jeżeli chodzi o tę pierwszą połowę, kiedy naprawdę broniliśmy nieźle, szybko pozbywaliśmy się piłki i nie byliśmy w stanie zagrozić Wiśle Kraków dzisiaj. Jednak naprzeciw nas stanął rywal, który nam gdzieś odebrał nasze wszystkie atuty i na pewno tak to wyglądało. Natomiast plan był wiadomo pobronić, popracować, nawet czasami pocierpieć w tej obronie niskiej, jeżeli chodzi tutaj o tę fazę i jak tylko miała się nadarzyć okazja do kontrataku, mieliśmy z tego skorzystać. No niestety, nie udało się dzisiaj zupełnie tego wykorzystać, nad czym na pewno ubolewamy.

Dla Pana był to powrót na Reymonta, gdyż w przeszłości prowadził Pan Wisłę Kraków. Jakie to uczucie wrócić na ten stadion? Czy takim najmilszym momentem w tym spotkaniu dla Pana było to skandowanie Pana imienia i nazwiska z trybun?

- To jest nie pierwszy raz, kiedy wracam w innej roli, bo byłem tutaj jako trener w Ekstraklasie z Wisłą Płock, kiedy wygrałem 3-0. Więc to nie jest pierwszy raz i już jestem troszeczkę starszy, już pewne rzeczy inaczej odbieram.

Adrian Łyszczarz znalazł się poza kadrą. Czy jest to spowodowane jakimś urazem, czy jednak jest to sprawa rywalizacji?

- Jak widzicie nie poruszam w ogóle takich pechowych zdarzeń, tego pecha całego, które gdzieś też naokoło tej drużyny się zebrał. Adriana Łyszczarza najprawdopodobniej długo z nami nie będzie. W trakcie meczu pucharowego, który rozgrywaliśmy z drugim zespołem Podbeskidzia Bielsko-Biała na sztucznej murawie, nabawił się kontuzji. Jest w trakcie diagnozowania i być może nie będzie go z nami dość długo.

Czy był Pan bardzo zaskoczony, gdy w poniedziałek Wisła Kraków pożegnała Kazimierza Moskala? Podobne chwile Pan tu przeżywał niespełna rok temu. Czy ta zmiana, a zarazem to, że Mariusz Jop został pierwszym szkoleniowcem, czymś Pana zaskoczyła? Na przykład tym, że Letkiewicz się znalazł w bramce po raz pierwszy?

- Myślę, że zaskoczenie było na początku tygodnia. Natomiast jeżeli chodzi o Mariusza, jeżeli chodzi o sprawy taktyczne, to raczej się znamy i wiemy jak to mniej więcej wygląda. Natomiast tutaj tak, duża odwaga, jeżeli chodzi o bramkarza i tutaj postawienie na młodego Letkiewicza, jako młodzieżowca, naprawdę słowa uznania za ten ruch. To było lekkie zaskoczenie. Już później czytając skład wiedzieliśmy mniej więcej, jak to będzie wyglądało.

Trybuny tu Panu hołd oddawały bardzo często. Z kim by Pan tu nie wracał, jednak zawsze reagował Pan oklaskami na to zachowanie trybun. Dzisiaj tego nie było. Czy to jest efekt tego, że jednak był wynik już dla was bardzo niekorzystny? Czy jednak ma Pan gdzieś tam jakąś zadrę, po tym, co się tu działo 11 miesięcy temu?

- Proszę nie doszukiwać się takich rzeczy. Apeluję.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


7    Komentarze:

Mario
Słaba Odra , słaby trener
Niemniej jednak do 1 płowy myślałem , że to będzie jak zwykle bicie głowy w mur.

44            -14
~~~Wak
Trener Sobolewski ...
O ile w pierwszej połowie naprawdę konsekwentnie realizowaliśmy plan na to spotkanie i zwłaszcza jeżeli chodzi o grę defensywną wyglądało to bardzo przyzwoicie [cyt] Wygląda, że trener Sobolewski po przeprowadzce do Opola dalej patrzy na świat przez różowe okulary. Tzw. przyzwoita gra defensywna Odry, to wynik tylko i wyłącznie nieskuteczności Wisły: Alfaro 2x Zwołał, Rodado w słupek. Trenerze Radosławie, ściągnij te okulary, i przestań żyć pojedynczymi sukcesami.

44            -8
~~~Komar
Nie mój cyrk, nie moje malpy
Ale widzę, że u Sobola stabilnie.

56            -5
~~~lalalalla
mierny trener
Niestety, jest miernym trenerem ze zbyt wysokim ego. Całe życie będę pamiętał gola z Panathinaikosem, ale trenując z takimi wynikami zabija swoją legendę.

44            -8
~~~Matyldaa_ tsw
Niestety
Radek zostaw trenerkę, niech ludzie pamiętają Twój kunszt piłkarski. Przykrywasz to wszystko próbując być za wszelka cene trenerem.

24            -12
~~~Uncle Grga
Odra Sobola odbiciem jego Wisły
Zerowe zarządzanie przebiegiem meczu, żadna reakcja na wydarzenia. Nawet przerwa z powodu rac nie wykorzystana do wprowadzenia korekt na boisku. Doprowadzało mnie to do szału kiedy Radek był u nas, wczoraj gwarantowało spokój i oglądanie meczu na luźno. Odrą najsłabsza z druzyn dotychczas oglądanych, a jeszcze w ubiegłym sezonie walczyła o baraże. Całe szczęście, że Sobol nie bawi się trenerką u nas, mimo, że u JK ma poważanie po horyzont. Mam nadzieję, że Pan prezes nie wpadnie za dwa tygodnie (kiedy Radek najprawdopodobniej będzie już wolnym trenerem) na pomysł powrotu tego fachowca do nas.. w końcu Jop jest czasowo, a my czekamy na kogoś kogo Krolewski ceni.. ?

24            -14
~~~gustaw
Odra
jeden strzał, niecelny. Reszta to chrzanienie Radka...

31            -2